
Dwa artykuły z dzisiejszej polskiej edycji Sputnika:
- Czy interpretacja historii zaczyna wygrywać z chłodną oceną faktów?
- Ekspert: Pozycja Polski w stosunku do Rosji, jeśli chodzi o II wojnę światową, to bezczelność
Komentarz: Ta „ekspertka” jest najwidoczniej ze szkoły Pawłowa. Bezczelnością są kłamstwa na temat historii II Wojny Światowej, ostatnio propagowane przez stronę rosyjską i Izrael. Wasze próby sprowokowania agresywnej reakcji Polaków, po to aby ich zdyskredytować i odebrać im wiarygodność na arenie międzynarodowej – w celu osiągnięcia Waszych geopolitycznych celów – nie mają szans powodzenia. Fakty i dokumenty stoją po polskiej stronie. Więcej tutaj: wp.me/p6zxst-3CC – (patrz komentarz).
To powiedziawszy, winę za obecne pogorszenie stosunków z Rosją ponosi nie historia, lecz rząd PiS-u, który od 2016 roku antagonizował i demonizował Rosję, uczestniczył w anty-rosyjskich inicjatywach oraz w prowokacjach wzdłuż granic Rosji. Wobec rozmieszczania wojsk i rakiet amerykańskich na ziemiach polskich oraz wobec łamania obietnicy danej Gorbaczewowi w 1990 roku, że NATO nie przesunie się ani o jeden inch na wschód – wp.me/p6zxst-tI – Rosja zareagowała tak, jak zareagowały Stany Zjednoczone podczas kryzysu kubańskiego w 1962 roku. Nie ma to jednak nic wspólnego z historią II Wojny Światowej.



