
Wróćmy jeszcze raz do kwestii roszczeń żydowskich z tytułu majątków utraconych w rezultacie II Wojny Światowej. Pomińmy tu kwestię niewypłaconych dotąd przez Izrael odszkodowań dla uchodźców palestyńskich. Pomińmy to, że kamienice należące kiedyś do Żydów w Warszawie i w niektórych innych dużych miastach polskich zostały zbombardowane i zburzone przez Niemców, a to co dziś widać na ich miejscu to odbudowane lub zbudowane przez Polskę po wojnie obiekty. Pomińmy kwestię upaństwowienia ziemi, które wynikało z narzuconego Polsce nowego ustroju i dotknęło tak żydowskich jak i polskich właścicieli. Pomińmy wreszcie sprawę rzekomego udziału Polaków w Holokauście. Skoncentrujmy się za to na historycznym aspekcie tych roszczeń.
Ktoś mógłby zapytać tych, którzy dziś domagają się odszkodowań lub zwrotu ziemi i nieruchomości z lat przedwojennych: – „A skąd wy tą ziemię otrzymaliście? Czyja ona wcześniej była?” Odpowiedź byłaby bardzo prosta. Ziemia była wcześniej Polska, a jeszcze wczesniej Słowiańska. Według tej samej filozofii, której Izrael dziś używa aby uzasadnić swoje historyczne roszczenia do Jerozolimy i znacznej części okupowanych terytoriów palestyńskich na zachodnim brzego Jordanu, wszystkie ziemie na terytorium niegdyś okupowanym i zamieszkałym przez plemiona słowiańskie należą do potomków tych Słowian, a w naszym przypadku, do Państwa polskiego. Koniec dyskusji.




