/…/ Niemcy chcą zablokować… polską reformę sądownictwa

Szefowa niemieckich Zielonych Annalena Baerbock napisała list do Fransa Timmermansa, w którym domaga się, by Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej skontrolował w trybie pilnym ustawy reformujące polskie sądownictwo, licząc na to, że w ten sposób zablokuje niekorzystne zmiany. Twierdzi przy tym, że… większość Polaków nie chce reformy wymiaru sprawiedliwości.

O liście do Timmermansa poinformował dziś „Die Welt”. Baerbock apeluje o zastosowanie „trybu przyspieszonego”. Pozwoli to na skontrolowanie nowego prawa przed jego wejściem w życie, czyli przed  3 lipca. Datowany na 1 czerwca list podpisali też przewodniczący Europejskich Zielonych, Reinhard Buetikofer oraz szefowa polskiej Partii Zieloni, Małgorzata Tracz. Ich zdaniem po wejściu w życie ustawy o składzie Sądu Najwyższego jego niezawisłość byłaby ograniczona. /…/

Przeczytaj cały artykuł w „Niezależnej”…

Komentarz:

Zgadzam się z inicjatywą opisaną na początku tego artykułu. Nie zgadzam się z jego zakończeniem, czyli z wnioskami redakcji „Niezależnej”.

Społeczeństwo polskie poparło reformę sądownictwa, gdy mówiono o sprawności sądów, przeładowaniu wokandy i likwidacji opóźnień. PiS w swojej kampanii wyborczej nie mówił o likwidacji niezależności sądów i wyborcy nigdy się na to nie zgodzili.

Jaskrawym przykładem do czego taka „reforma” prowadzi jest proces suwalski, w którym rząd wywierał naciski na Sąd Rejonowy i represjonował sędziów za to, że uniewinnili obywateli, którzy protestowali przeciwko złamaniu prawa wyborczego przez przedstawicieli władzy wykonawczej (rządu). Dlatego, w pierwszym odruchu, popieram inicjatywę pani Baerbock.

Jednak istnieje też druga strona tej inicjatywy, z którą mam problem. Jeśli Niemcy zablokują pisowską reformę sądownictwa, wzmocni to wyborcze szanse środowiska związanego z PO i KOD-em. Takie poparcie Niemiec dla PO i KOD-u oznaczałoby, że organizacje te reprezentują interesy Niemiec i Unii, czego się od dawna obawiam i co od dawna podejrzewam.

Jak zatem głosować w wyborach do samorządu terytorialnego? Ja bym nie głosował na „spadochroniarzy”, na ludzi wystawianych przez polityczne partie i na lokalnych biznesmenów. Ci z reguły mają własne interesy i własne cele w polityce. Głosowałbym na kandydatów niezależnych, na ludzi nie związanych z partiami i organizacjami politycznymi, na fachowców, na sąsiadów i „swoich” kandydatów, których dobrze znam i o których wiem, że są lojalni, rzetelni i uczciwi. W wyborach do samorządu terytorialnego te cechy kandydata są najważniejsze.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Polityka, Praworządność. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s