
Szef Rady Europejskiej Donald Tusk nie zgodził się z oceną liberalizmu wyrażoną przez prezydenta Rosji Władimira Putina w wywiadzie dla gazety Financial Times.
Mój komentarz:
Tusk broni swoich, to oczywiste. Aby zobaczyć, że Putin ma rację, nie trzeba teoretycznie rozbierać definicji słowa „liberalizm”, trzeba natomiast uświadomic sobie jakie w praktyce skutki liberalizm, a raczej jego wypaczenia, przyniosły społeczeństwom nim dotkniętym:
1. Kryminalne wojny zaborcze 21 wieku, niezmiennie popierane przez liberałów;
2. Ograniczenie wolności i przywilejów własnych społeczeństw;
3. Popieranie terroryzmu dla osiągnięcia zmiany reżimów (np. Syria);
4. Popieranie niekonstytucyjnych i krwawych przewrotów politycznych (np. Ukraina);
5. Osłabianie państw poprzez skłócanie tzw. „społeczeństwa obywatelskiego”, co prowadzi do anarchii (np. Polska);
6. Niszczenie kultury, religii, tradycyjnego modelu rodziny i identyfikacji narodowej;
7. Mieszanie kultur w celu osłabienia jedności i politycznej siły społeczeństwa;
8. Zwykłe złodziejstwo, np. uwłaszczenia nomenklaturowe, prywatyzacja mienia społecznego i niszczenie potencjału produkcyjnego własnego państwa;
9. Zaprzedanie suwerenności własnego państwa obcym poprzez np. całkowitą integrację Polski w Unii Europejskiej;
10. Popieranie lewicowych idei prowadzących do demoralizacji społeczeństwa oraz cisza na temat roszczeń żydowskich, które zniszczą Polskę, jeśli nie zostaną zatrzymane i odwołane.




