„Radosny pochód, tańce, świętowanie”. Gdańsk zaprasza na obchody 1 września – (z komentarzem)

Aleksandra Dulkiewicz

Miasto Gdańsk przygotowuje się do obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Powstaje już program, który wstępnie przewiduje m.in. radosny pochód, koncert, tańce oraz „wspólnie świętowanie” z delegacją niemiecką.

Przeczytaj cały artykuł w TVP Info …

Komentarz:


Lech Biegalski, były przew. ZR Pojezierze i czł. KK „S”, kadencja 1981-83

To jest artykuł dla ludzi, którzy wątpili w wiarygodność ostrzeżeń Stanisława Michalkiewicza. Teraz jest czarno na białym i jest czas na przebudzenie. Polska znajduje się obecnie pod zmasowanym atakiem agentury niemieckiej i przebudzić powinien się również rząd. Ludzi jawnie popierających siły odśrodkowe zmierzające do rozbicia państwa polskiego należy odizolować, a w niektórych regionach kraju zaprowadzić stan wyjątkowy i porządek. W Polsce powinny pozostać jedynie organy konstytucyjne i podległa polskiemu rządowi agentura. Wszystkie finansowane z zagranicy fundacje, NGO, oraz wewnętrzne i zewnętrzne agentury powinny zostać rozwiązane i zdelegalizowane lub poproszone o opuszczenie terytorium Polski.

Zdrada na rzecz obcego państwa nie jest tym samym, czym były pro-polskie dążenia narodu na początku lat 1980-tych. Niech PiS nareszcie się zadeklaruje i podejmie prawdziwą, a nie pozorowana walkę o Polskę. Po to przecież rząd obstawił się amerykańskimi bazami wojskowymi. Tłumaczenie, że na obecnym etapie państwo polskie jest za słabe jest błędem. Im dłużej w tej sytuacji czekamy, tym państwo będzie słabsze. Czas na konkretną akcję.

Kandydatura Dulkiewicz była jawnie popierana przez Koalicję, która działa tak jakby była agenturą niemiecką, oraz przez „polskie” media, w których większość udziałów mają koncerny niemieckie. Rozpoczęła ona swoje urzędowanie od usunięcia, na podstawie nieudowodnionych podejrzeń, symbolu polskości Gdańska – pomnika ks. Henryka Jankowskiego. Moim zdaniem, jej powiązania i intencje sa podejrzane. Środowisko, które ją popiera, wypowiada się za całkowitą integracją Polski w Unii, która jest narzędziem dominacji Niemiec w Europie. Oznacza to całkowitą utratę przez Polskę suwerenności.

Reaktywowanie symboliki Wolnego Miasta Gdańska tylko te podejrzenia potęguje. Podobne sentymenty i tendencje wystąpiły w Giżycku, gdzie Obserwatorium Wyborcze umieścił jeden z byłych działaczy KOD-u Marcin Skubiszewski z Warszawy – ten znany z tzw. procesu suwalskiego. Dolny Śląsk oraz Władysław Frasyniuk są innym centrum podobnej aktywności. Trzeba dodać, że Niemcom bardzo zależy na odzyskaniu tzw. „ziem utraconych”, a niemiecka polityka wobec Polski wygląda na kontynuację projektu Mitteleuropa. Niepotwierdzone informacje nt. transpotów broni na tereny zamieszkałe przez liczną mniejszość niemiecką są alarmujace.

Chociaż KOD jest organizacją wyjątkowo płynną i skupioną wokół post-KOR-owskiego środowiska warszawskiego, w naszym regionie działają osoby ściśle z tą grupą współpracujące. Takie osoby istnieją np. w Białymstoku, w Suwałkach i w Giżycku. Ludzie ci są w ciągłym ruchu, jeżdżą i uczestniczą w demonstracjach i akcjach politycznych w różnych miastach Polski, co sprawia wrażenie, że wszędzie mają poparcie. Jest to jednak wrażenie mylne. Ostatnio, niektórzy z nich pozowali za elgebetów podczas prowokacji białostockiej. W istocie jest to mała grupa ściśle powiązanych ze sobą działaczy, którzy nawet w swoich miastach nie mają wielkiego poparcia lokalnej ludności, co było widoczne podczas np. literiad, procesu suwalskiego i innych inicjatyw w Suwałkach.

Dodam tu, że nieistotne w tej chwili jest to czy wysoce zorganizowana siatka ludzi sterujących tą działalnością na terenie Polski ma powiązania z byłą PRL-owską agenturą (WSI), albo to, że większość jej liderów i aktywistów pochodzi z jednego środowiska etnicznego. Ważne jest to, że ich działania destabilizują państwo, skłócają społeczeństwo i celowo prowokują zewnętrzną interwencję. Krytykuję te osoby za to co robią, a nie za to kim są.

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych powinno natychmiast zwrócić się do rządu USA o pomoc w tej sprawie. Podczas swojej wizyty w Warszawie w lipcu 2017 roku, prezydent Trump poparł projekt Trójmorza. Jeśli Amerykanom na tym projekcie zależy, to powinni aktywnie poprzeć obecny rząd w Warszawie. Jeśli tego nie zrobią, Polska zostanie zgnieciona przez dwóch historycznych wrogów (Niemcy i Rosję), a zacieśnienie ścisłej współpracy między Europą i Rosją, której obawiają się Stany Zjednoczone, stanie się faktem. Znakomitą okazją do podjęcia tego tematu będzie zbliżająca się kolejna wizyta Trumpa w Polsce w dniach 31 sierpnia – 2 września tego roku.

Przy okazji można też odnowić negocjacje w sprawie poparcia Białego Domu dla nielegalnych roszczeń żydowskich. Jeśli prezydentowi Trumpowi zależy na silnym Trójmorzu oddzielającym Europę od Rosji, Polska musi być silna, a to wymaga wycofania poparcia USA dla roszczeń. W takiej konfiguracji Trójmorze stałoby się naturalną strefą buforową oraz narzędziem do odbudowania stabilizacji w Europie.

W jednej z grup FB znajoma mi osoba napisała o Aleksandrze Dulkiewicz:

Ona kontynuuje politykę Adamowicza , a jaka ona byla , powinien każdy to widzieć: – https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10157244153922906

Rzeczywiście, nie rozumiem i  nie popieram „radości” z powodu tak tragicznej dla Polski rocznicy, jaką jest 1 września. Kiedy niedawno w prasie dyskutowano możliwość zaproszenia Putina na uroczystości w Polsce, napisałem:

Dlaczego Putin miałby świętować rocznicę rozpoczęcia II Wojny Światowej ? On przyjedzie na rocznicę jej zakończenia. 

Najlepiej, żeby wszyscy zostawili nas w spokoju. Polska powinna być krajem neutralnym, pokojowo współpracującym ze wszystkimi sąsiadami. Politycznie i ekonomicznie powinna być mostem, a nie murem między Wschodem i Zachodem oraz czynnikiem pokoju i stabilizacji w Europie. To jedyna droga, która może jeszcze Polskę uratować.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Polityka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.