Michalkiewicz: z amerykańskiego punktu widzenia Polska to przedpole Rosji

Komentarz:  Jeśli Duda jedzie do USA i mówi – „Potrzebuję tyle i tyle wojska, płacę za to tyle i tyle”, to mamy do czynienia z wojskiem najemnym. Za te pieniądze, Duda mógł zrobić zaciąg w Polsce, ale nie chciał. Dlaczego? Bo nie chodzi tu o obronę przed wrogiem zewnetrznym, tylko przed wrogiem wewnętrznym. Wybory mogą się okazać ryzykowne, albo możemy mieć zadymy lewactwa, albo rewoltę w kwestii roszczeń żydowskich, albo interwencję w ramach Unii Europejskiej. W każdym z tych przypadków PiS będzie potrzebował ochrony wojsk najemnych, najlepiej amerykańskich. I nie chodzi tu także o zabezpieczenie przed Rosją. Te siły najemne, które będą w Polsce stacjonować nie stanowią dla Rosji żadnego problemu. Jeśli dojdzie do bezpośredniej konfrontacji, nie będzie to wojna konwencjonalna.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Polityka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.