„Plan Trumpa” rozwiązania konfliktu izraelsko – palestyńskiego

Zobacz w BBC

(BBC) – Prezydent Trump ogłasza projekt rozwiązania konfliktu blisko-wschodniego oraz projekt utworzenia dwóch państw – Izraela i Palestyny. Negocjacje na ten temat miały miejsce z Izraelem. Po uznaniu Jeruzalem jako stolicy Izraela, po uznaniu okupowanych syryjskich Wzgórz Golan jako terenu należącego do Izraela, po uznaniu legalności nielegalnych osad izraelskich na palestyńskich terenach okupowanych oraz po zerwaniu tzw. irańskiego dealu wynegocjowanego przez administrację prezydenta Obamy, Trump teraz obiecuje niepodzielność Jeruzalem, a jednocześnie stolicę Palestyńczyków w części Wschodniego Jeruzalem (?), i mówi o mapie, według której Palestyńczycy otrzymają „dwa razy tyle ziemi” – tylko nie jest jasne czy dwa razy tyle co mają teraz, czy dwa razy tyle ile mieli przed 1967 rokiem – i czy to nie będzie Pustynia Negev.

Palestyńskie powoływanie się na prawo międzynarodowe i ponad 100 rezolucji ONZ dotyczących okupacji i palestyńskich terytoriów okupowanych Trump nazywa „roszczeniami przeszłości” i przechodzi do porządku dziennego nad ich całkowitym pominięciem.

Obawiam się, że Trump stawia warunki, z góry wiedząc, że Palestyńczycy je odrzucą. Tym bardziej, że Netanyahu, z chytrym uśmieszkiem, godzi się tak łatwo na coś, czemu Izrael opierał się przez dziesięciolecia. Zatem, o co chodzi? Można by przypuszczać, że Trump robi to aby uzyskać poparcie Izraela i izraelskiego lobby w USA i w ten sposób uratować się przed impiczmentem. Ale czy na pewno tak jest? Wątpię. Wszyscy obecni wiedzą, że Stany Zjednoczone nie są upoważnione do podejmowania takich decyzji – od tego jest ONZ. Wszyscy wiedzą, że wystarczy jedna prowokacja, a deal będzie zerwany, tak jak – bez prowokacji – był zerwany deal z Iranem. Nie ma więc żadnych gwarancji.

Dlatego podejrzewam, że jest to prowokacja obliczona na wznowienie i rozszerzenie konfliktu blisko-wschodniego. W jakim celu? Czytaj dalej …

Zobacz w AlJazeera

(AlJazeera) – Mahmoud Abbas, w imieniu wszystkich organizacji palestyńskich, odrzuca projekt Trumpa i Netanyahu. Stwierdza, że Palestyńczycy będą negocjować z Izraelem i z organizacjami międzynarodowymi rozwiązanie konfliktu tylko i wyłącznie na podstawie prawa międzynarodowego. Jednocześnie, projekt odrzuciła organizacja osadników izraelskich na okupowanym przez Izrael Zachodnim Brzegu rzeki Jordan.

Obawiam się, że to oznacza wznowienie i rozszerzenie się konfliktu. Konfliktu, który jest potrzebny do rozpoczęcia transferu Izraela na inne terytorium, np. na terytorium Judeopolonii (projekt Polin). Nie wykluczone, że ta prowokacja Netanyahu i Trumpa właśnie jest na to obliczona.


Na podobny temat:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Polityka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.