Dlaczego ludzie pracy są zmuszani do poświęcenia dla wspólnego dobra, ale nie tytani kapitalizmu?


Larry Kudlow, dyrektor Krajowej Rady Gospodarczej Trumpa. (Fot: Gage Skidmore)

Dlaczego ustawodawcy mogą nakazać pracownikom zaprzestanie pracy i właścicielom małych firm zamknięcie drzwi, ale nie nakazują wielkim korporacjom, bankierom i inwestorom z Wall Street zawieszenia działalności?

Kiedy byłem dzieckiem, słyszałem, jak moi rodzice mówili, że oszczędzanie naszych pieniędzy pomaga nam, jest korzystne dla nas samych. Pamiętam, że musiałem przebierać się w moje kościelne ubranie, kiedy szedłem do banku, aby zdeponować czeki urodzinowe lub pieniądze zaoszczędzone na zasiłkach.

Te poglądy, że banki i Wall Street są świeckimi wersjami kościoła, i że pieniądze działają dla wszystkich, są dziś głęboko wykorzystywane w naszym społeczeństwie.

W imię ochrony wspólnego dobra gubernatorzy w całym kraju nakazali ludziom pozostać w domu, a wszystkie nieistotne miejsca pracy zostały zamknięte. Ale poza niektórymi stanami przyjmującymi krótkoterminowe zakazy eksmisji i egzekucji z nieruchomości, żaden przywódca nie posunął się dalej, nakazując gospodarce finansowej „przestać działać” i odłożyć na bok prymat ich interesów biznesowych dla dobra wspólnego poprzez wstrzymanie płatności czynszów i rezygnację z odsetek od kredytu hipotecznego przy odroczeniu spłat kapitału hipotecznego.

Zamknięcie znacznej części naszej gospodarki pozbawiło pracy miliony ludzi, którzy znaleźli się w kłopotach. Podczas gdy znaczna część ludzkiej ekonomii – zatrudnionych pracowników, obsługujących ludzi małych firm oraz klientów kupujących towary i usługi codziennej potrzeby – została prawie zatrzymana, firmy świadczące usługi finansowe nadal pracują „pełną parą”, pobierając miesięczne czynsze, kredyty hipoteczne i inne długi. Niektórzy właściciele małych firm, takich jak restauracje, salony fryzjerskie, sklepy odzieżowe, księgarnie i sklepy sprzętu domowego otrzymali pożyczki rządowe, aby nadal płacić swoim pracownikom. Nie otrzymali oni jednak podobnej ochrony przed właścicielami żądającymi miesięcznego czynszu za wynajem lokalu, podczas gdy ich firmy są zamknięte. Skończy się to zatopieniem wielu firm, na których polegamy i które kochamy. Kiedy mały wirus atakuje ludzkie ciała, większa choroba nadmiernie chciwego korporacyjnego przechwytywania naszej gospodarki powoduje i będzie powodować spustoszenie w rodzinach, małych firmach i społecznościach długo po rozwiązaniu kryzysu zdrowotnego.

Jeśli przywódcy federalni i gubernatorzy stanowi nie zażądają, aby banki i Wall Street również się wstrzymały, wysiłki zmierzające do wzmocnienia rodzin  i właścicieli małych firm zostaną podważone, ponieważ fundusze na te cele szybko przejdą przez ręce rodzin w już pełne kieszenie Wall Street, pogłębiając nierówności i zwiększając bogactwo nielicznych na koszt ubóstwa wielu.

Podczas gdy rodziny starają się zebrać pieniadze na miesięczne raty kredytu hipotecznego, banki kontynuują działalność jak zwykle. W ubiegłym tygodniu, David Wessell z Instytutu Brookings zapytał prezesa Rezerwy Federalnej Davida Wessella, czy wielkie banki będą nadal wypłacać dziesiątki miliardów dolarów rocznie jako dywidendy dla akcjonariuszy (z czego połowa trafi do 1% najbardziej zamożnych w społeczeństwie), odpowiedział: „To jest zupełnie normalna rzecz w naszym systemie kapitalistycznym”. Normalne zostało wyrzucone za okno dla pracowników i właścicieli małych firm, tak powinno być również dla tytanów naszej gospodarki.

Dlaczego ustawodawcy mogą nakazać pracownikom zaprzestanie pracy i właścicielom małych firm zamknięcie drzwi, ale nie nakazują wielkim korporacjom, bankierom i inwestorom z Wall Street zawieszenia działalności oraz wstrzymania pracy, tak jak robią to pracownicy i sektor komercyjny? Dlaczego ludzie muszą się poświęcać, ale nie właściciele kapitału?

Niektórzy właściciele okazali lokatorom współczucie i solidarność. Mario Salerno, właściciel 18-tu bloków mieszkalnych w Nowym Jorku, jest jednym z nich. Na początku kwietnia najemcy w każdym z jego budynków na Brooklynie znaleźli przyklejone do drzwi notatki z napisem: „Z powodu pandemii COVID-19 dotykającej nas wszystkich, rezygnuję z czynszu za kwiecień 2020 r. Bądź bezpieczny, pomóż swoim sąsiadom i umyj ręce !!! Dziękuję Mario. ” Zapytany przez New York Times o setki tysięcy dolarów, które stracił w wyniku przebaczenia czynszu, Salerno powiedział, że to nie jest ważne: „Moją troską jest zdrowie wszystkich. Powiedziałem im, żeby uważali na sąsiada i upewnili się, że wszyscy mają na stole jedzenie.” Więcej właścicieli mogłoby pójść za przykładem pana Salerno, gdyby wiedzieli, że spłatę kredytu hipotecznego na zakup ich bloków mieszkalnych można odroczyć. [Takie rozwiązanie przynosi korzyści obopólne, zarówno najemcom, jak i właścicielowi, który w ten sposób zachowuje klientów. – przyp. tłum.]

Czterdzieści dużych korporacji, z których wiele jest kontrolowanych przez fundusze prywatne z Wall Street, posiada ponad dwa miliony lokali na wynajem w Stanach Zjednoczonych. Jak dotąd wszyscy milczą w sprawie przebaczenia czynszu. Większość z nich pozyskała swoje nieruchomości, często po znacznie zaniżonych cenach i przy pomocy rządu federalnego, po kryzysie mieszkaniowym w 2008 roku. Jeśli potężne firmy nie zostaną zmuszone do postawiania zdrowia publicznego i bezpieczeństwa amerykańskich rodzin przed zyskami korporacyjnymi, ponownie zaczną one korzystać z kryzysu i rozszerzać kontrolę nad zasobami mieszkaniowymi Ameryki, podczas gdy miliony rodzin i mniejsi właściciele utracą domy i firmy.

Nakazanie właścicielom lokali i posiadaczom kredytów hipotecznych zmiany warunków ich umów nie jest bezprecedensowe. Po katastrofie mieszkaniowej w 2008 r. Federalny Program Refinansowania Własności Domowej (HARP) dał posiadaczom kredytów hipotecznych prawo do renegocjacji zabezpieczonych przez federację hipotek na bardziej przystępnych warunkach. Ten program pozwolił wielu rodzinom utrzymać swoje domy.

Od ponad pół wieku nie przebrałem się, żeby iść do banku. Nadszedł czas, aby nasi przywódcy przestali traktować Wall Street jak kościół i zamiast tego zażądali takich samych poświęceń od kapitału, jakich oczekują od pracowników i kupców.


Scott KlingerScott Klinger jest Starszym Specjalistą ds. Rozwoju Zrównoważonego w Zatrudnienie i Sprawiedliwość oraz pracownikiem naukowym w Instytucie Studiów Politycznych.


[Źródło]
(Szybkie tłumaczenie: L.B.)

Ten wpis został opublikowany w kategorii COVID-19, Ekonomia, Polityka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.