Bill Gates i jego „filantropia”. Dyktatorska kontrola nad polityką zdrowotną

Na podobny temat:

Komentarz:  W USA i w Kanadzie Big Pharma jest głównym sponsorem wyższych szkół medycznych kształcących lekarzy i w ten sposób uzyskuje wpływ na program nauczania w tych szkołach oraz na procedury leczenia różnych chorób i ułomności. W ciągu ostatnich 30-tu lat program nauczania uczelni medycznych zmienił się z „leczącego chorobę lub przyczyny choroby”, na „leczący objawy, czyli skutki choroby”. Big Pharma również wypłaca lekarzom bonusy za przepisywanie ich leków, co prowadzi do nadmiernego zażywania leków, zwłaszcza przez osoby starsze.

Jest to z punktu widzenia biznesu zrozumiałe. Zarówno firmy farmaceutyczne jak i lekarze straciliby klientów / pacjentów, gdyby wszyscy chorzy ludzie nagle wyzdrowieli na skutek skutecznego leczenia. Chorzy by wyzdrowieli, a leczenie i leki przestałyby być potrzebne. Groziłoby to poważnym ograniczeniem dochodów firm farmaceutycznych i lekarzy, a w niektórych przypadkach nawet bankructwem. Rząd tej sytuacji nie przeciwdziała, bo jest zainteresowany podatkami pośrednimi od sprzedaży leków, a także wczesnym wysłaniem emerytów na łono i utrzymanie Abrahama, po to aby zaoszczędzić na funduszu emerytalnym. Bardzo trudno jest ten trend odwrócić, tym bardziej, że dowody wdrażania Memorandum 200 są u nas coraz bardziej widoczne.

Wydaje się, że firmy ubezpieczeniowe, którym powinno zależeć na zmniejszeniu kosztów poprzez zmniejszenie liczby ludzi chorych lub niepełnosprawnych, są za słabe, aby wygrać tą batalię z kartelem farmaceutyczno-rządowym. Należy poszukać innych wpływowych instytucji i organizacji, które mogłyby wesprzeć firmy ubezpieczeniowe i wywrzeć skuteczny nacisk na rząd oraz na programy nauczania w uczelniach i szkołach medycznych. Być może w Polsce jeszcze nie jest za późno, aby taki manewr zastosować.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ekonomia, Polityka, Szczepionki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.