Niepotrzebnie brutalna akcja suwalskiej policji

Zobacz wideo tutaj: https://www.facebook.com/katarzyna.karaszewska.39/videos/1787725761369745/

Komentarz: Kilka spraw zasługuje na uwagę. Pierwsza to zachowanie policji, która miała inne opcje, ale wybrała siłową konfrontację. Policjanci mogli zaproponować osobom postronnym, które interweniowały, aby tą kobietę odprowadziły bezpiecznie do domu. Albo mogli to zrobić sami. Tak się jednak nie stało. Natomiast obalenie, skucie i aresztowanie mężczyzny, który USTNIE i kulturalnie interweniował, próbując rozmawiać z policjantami, jest z punktu widzenia interesów społeczeństwa, karygodne. Również, według relacji świadka, kobieta zaaresztowana przez policję nie leżała na ziemi, lecz została przewrócona i była przytrzymywana na ziemi przez policjantów. Tych ludzi nie potraktowano jak obywateli. Potraktowano ich jak śmieci, które trzeba wywieźć na wysypisko i jeszcze po drodze trochę poturbować. Nie wolno nam takiego traktowania zaakceptować. Nikt nie traci praw obywatelskich tylko dlatego, że sobie zabalował. Ani ta kobieta, ani ten mężczyzna nie zachowywali się agresywnie i nie zakłócali porządku publicznego. Zostali napadnięci i fizycznie poturbowani przez policjantów, którzy powinni strzec i sami przestrzegać prawa. Taka jest moja opinia na temat tego, co widzę na powyższym wideo.

W odpowiedzi na ten incydent, zamieściłem dość ostry komentarz i link do tego widea pod dwoma filmikami, na kanale YouTube, TVSuwałki. Pierwszy komentarz zamieściłem pod filmem promującym osiągnięcia suwalskiej policji. Drugi, pod filmem promującym pracę władz miejskich. Oba moje komentarze zostały w krótkim czasie usunięte. W odpowiedzi na mój protest w tej sprawie, redaktor naczelny TVSuwaki odpowiedziała: „„Żaden z pańskich komentarzy na You Tube nie został usunięty. Został natomiast zgłoszony do YT.” Więc jednak cenzura. Później redakcja TVSuwałki zmieniła swoją wersję wydarzeń twierdząc, że YouTube sam, bez ich udziału, usunął moje komentarze ponieważ zawierały one linki. Jest to jednak wersja nieprawdziwa ponieważ linki są dozwolone w komentarzach pod wideami na YouTubie.

Byłem oburzony tą interwencją policji, ale usunięcie moich komentarzy z TVSuwałki także mnie oburzyło. Wygląda mi na to, że wymiar społeczny incydentu, o którym mowa, nie miał tak wielkiego znaczenia dla redakcji TVSuwałki, jak ich własna reputacja. Od redaktora naczelnego tej firmy otrzymałem mejle pełne gróźb, żądań i prawniczego żargonu, ale ani jednego słowa o społecznym aspekcie incydentu, który poruszyłem i ujawniłem w moim artykule. Swoim pierwszym komentarzem i załączonym linkiem do powyższego filmu zwróciłem na to uwagę i złożyłem nieformalną skargę na postępowanie policji. Komentarze te zniknęły. Dlaczego? Czy nie miałem prawa być oburzony? Ukrywanie prawdy jest taką samą manipulacją opinii publicznej jak informacja kłamliwa. Na usunięcie moich komentarzy zareagowałem artykułem, w którym po raz pierwszy wspomniałem o TVSuwałki – i od tego zaczął się taniec z ich redakcją.

W imieniu wszystkich Suwalczan, którzy w latach 1980-81 masowo podnieśli sztandar „Solidarności” aby, między innymi, wywalczyć prawdomówne, obiektywne i niczego nie ukrywające media, zdecydowanie protestuję przeciwko usuwaniu komentarzy pod materiałami opublikowanymi w mediach o zasięgu publicznym.  Nie widzę nic niewłaściwego w opublikowaniu linku do powyższego widea, a jednak link ten został usunięty z kanału TVSuwałki. Jest wiele dróg trafienia do opinii publicznej. Nie macie monopolu. Dlatego w konsekwencji usuniecia moich wczesniejszych komentarzy, napisałem i opublikowałem mój artykuł.

Lech Biegalski
b. pierwszy przewodniczący ZR Pojezierze N.S.Z.Z. „Solidarność” w byłym województwie suwalskim, kadencja 1981-83


Wideo, do którego link został usunięty z kanału TVSuwałki, zamieszczam powyżej, na początku tego artykułu.Poniżej, mój komentarz, który został również usunięty.

Jednostki nic nie zrobią przeciwko umundurowanej bandzie prymitywnych bambrów, dla których taka sytuacja jest okazją aby się „dowartościować”. To nie było gdzieś na głównej ulicy, tylko na osiedlu, między blokami. W takiej sytuacji nawet milicji w „komunistycznym PRL-u” zdarzało się odprowadzić pijaną osobę do domu, zwłaszcza kiedy nie była agresywna. Ale abstrahując od historii…

Policja ma chronić ludzi, ma im pomagać. Niestety, żyjemy w czasach, gdy rola policji w społeczeństwie się zmienia. Transformacja państwa w kierunku państwa policyjnego uderza wielu umundurowanym kowbojom do głowy. Z przyjaznego policjanta stają się „władzą”, panami ludzkiego życia – i to ich najwidoczniej podnieca, tym karmią swoje ego. Przez 36 lat nie widziałem w Kanadzie policjanta czyhającego przy przejściach i wlepającego mandaty ludziom, którzy przeszli przez ulicę poza pasami. W Polsce takie „polowania” to normalka. To jakaś mania wielkości, zupełnie bez sensu. Sodowa woda śmierdząca komuną. Niedojrzałość.

Na takie sytuacje jest tylko jedna odpowiedź: masowy protest mieszkańców przed komendą miejską policji. To musi być conajmniej 5000 ludzi i to lokalnych wyborców, nie przyjezdnych. Nie mówię o autokarach z robotnikami z Kolbetu, którzy schodzili ze zmiany (z rurami i trzonkami od łopat), aby interweniować na mieście. Nie mówię o zatrzymaniu sieci PKS-u aż do odpowiednich uzgodnień z administracją i policją. Taka była mobilizacja Suwalczan w latach 1980-81. Mówię o pokojowym proteście.

Kto jest nad policją suwalską? Samorząd? To walcie petycję do ratusza, zorganizujcie pozew do sądu, cokolwiek, ale musi być masowy udział społeczeństwa. Pojedyńcze akcje zignorują, jak zawsze.

I tu dochodzimy do głównego punktu programu. Jeśli ludziom generalnie nie zależy, jeśli nie będzie masowego odzewu, to będzie coraz gorzej. Gdyby ludzie w latach 1980-tych mieli takie postawy, do dziś żylibyście w komunie. Przychodzi na myśl stare przysłowie: „Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz.” I nie będzie kogo winić, bo ludzie swoją biernością sami na to pozwolą, więc nie będą mieli prawa narzekać.

Ale do tego trzeba się zorganizować. Moja propozycja – założyć w Suwałkach klub strzelecki. Albo kilka wielkich i dobrze uzbrojonych klubów myśliwskich, polujących np. na nietoperze, które roznoszą koronawirusa. 🤣 Albo i jedno i drugie. Albo „ochotniczą straż miejską” opartą o kluby boksu i karate, albo klub palcaty lub organizację milicji społecznej, oddziały samoobrony, itp. Albo klub historyczny zajmujący się odtwarzaniem scen batalistycznych i taktyk bitewnych z różnych epok. Zacząć masowo trenować bitwę pod Grunwaldem.

Trzeba przywrócić równowagę między społeczeństwem i tego rodzaju „władzą”. Przy okazji ktoś mógłby zrobić kasę otwierając duży sklep z bronią, sprzętem myśliwskim, wędkarkim i kampingowym. Albo z oszczepami, tarczami, mieczami, zbrojami, procami, łukami, kuszami i innymi rycerskim oporządzeniem. 😂 Potrzebny byłby także sprzęt łącznościowy. No i jakiś zamek by się przydał…

Trzeba to wszystko zrobić zanim wprowadzą przymusowe szczepienia związkami ciężkich metali. Jak widać, mundurowe bamberstwo już trenuje łapanki.


Z ostatniej chwili:

Jutro, (w poniedziałek, 4 maja), obie zatrzymane (a raczej napadnięte) osoby mają się stawić na komendzie. Mam podstawy aby sądzić, że zatrzymany mężczyzna został przez policjantów „potraktowany” gazem w tej zielonej suce policyjnej jeszcze dwa razy, potem na izbie wytrzeźwień kolejny raz. Patrząc na film i na to jak go „zatrzymano”, wyraźnie widać, że policjanci nie próbowali go zaaresztować prawidłowo. Nie wylegitymowali go, nie poinformowali go o zarzutach, nie pouczyli go o jego prawach. Gdyby to zrobili, prawdopodobnie poszedłby z nimi dobrowolnie. Zamiast tego rzucili się na niego (kilku na jednego) jak jakaś banda chuliganów, przygnietli go do ziemi, posprejowali, skuli i zawlekli do suki. Muszę powiedzieć, że przypomniało mi to boleśnie zachowanie peerelowskich ZOMO-wców w stanie wojennym, kiedy znane było powiedzonko „Strzelaj najpierw, zadawaj pytania później”. Bandytyzm.

Odpowiadam na kilka mejli z pytaniami:

Oczywiście, moje sugestie dotyczące polowania na nietoperze, bitwy pod Grunwaldem i zamku pod Suwałkami załączyłem w formie żartobliwej. Natomiast symbolizują one całkiem poważnie bardzo starą prawdę: Władza szanuje tylko społeczeństwo silne, które potrafi swoja solidarnością i dedykacją wyegzekwować przestrzeganie swoich praw. Powinni o tym pamiętać zarówno wybrani i zatrudnieni przez wyborców politycy, jak i policjanci, którym społeczeństwo płaci za wykonywaną przez nich pracę. Kto płaci ten ma prawo wymagać co najmniej szacunku i poszanowania praw obywatelskich. Natomiast społeczeństwo będzie silne, gdy nie pozwoli się dłużej dzielić i skłócać. Jeśli nadal będziecie się żarli i podgryzali, to stracicie zarówno prawa, jak i Ojczyznę, a w konsekwencji stracicie wszystko co macie. Taka jest prawda. Chętnych na Wasze miejsce jest wielu.

W tej ostatniej sprawie, odsyłam do mojego filmu „Polsce ku przestrodze„.


Korespondencja:

Z uwagi na rosnącą objętość korespondencji „wywołanej z lasu” tym artykułem, publikuję i uzupełniam ją na oddzielnej stronie, TUTAJ.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezpieczeństwo, Cenzura, Kultura, Media. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.