Spór z sąsiadem o obowiązkowe szczepienie na C-19

Wczoraj miałem następującą dyskusję z moim sąsiadem, który jest zagorzałym zwolennikiem szczepionek na Covid-19:

On: Wszyscy muszą się zaszczepić, inaczej nie pokonamy tej pandemii.

Ja: Jak się chcesz szczepić, to się szczep, Twoja sprawa. Ale mnie nie zmuszaj, bo to moja sprawa i mój wybór.

On: Ale jak się nie zaszczepisz, to możesz zachorować i będziesz zarażał innych, np mnie i moją rodzinę.

Ja: Jak osoba niezaszczepiona może zarazić osobę zaszczepioną? Przecież to absurd. Tak może się tylko stać w przypadku gdy wirus zmutuje, ale wtedy i szczepionka nie będzie skuteczna.

On (zmieniając linię ataku): No tak, ale dlaczego ludzie zaszczepieni mają płacić za leczenie osób, które z własnej winy i z własnego wyboru się nie zaszczepiły?

Ja: Czy to znaczy, że jak będziesz miał wypadek samochodowy z Twojej winy, to musisz za leczenie zapłacić sam, z własnej kieszeni? Dlaczego ja, osoba niezaszczepiona, mam płacić za Twoje leczenie, jeśli po niedostatecznie przetestowanej i wprowadzonej na rynek w pośpiechu szczepionce, ujawnią się u Ciebie jakieś negatywne reakcje i komplikacje? To nie są rzadkie przypadki i są one udokumentowane, więc mogą się zdarzyć.

On: Odwrócił się i odszedł zagniewany, a dziś rano nie odpowiedział na moje „Dzień dobry”. Takie czasy. Logika obraża ludzi .nowoczesnych.

Ten wpis został opublikowany w kategorii COVID-19, Szczepionki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.