Spór o szczepionki

Obserwujemy ostatnio polaryzację w mediach społecznościowych o to czy należy, czy nie należy poddać się szczepionce na Covid-19. Oczywiście, jest tam sporo pogardy dla ludzi o przeciwnych przekonaniach i stosunkowo niewiele argumentów merytorycznych. Najczęściej, strony powołują się na „autorytety”, to jest na opinie naukowców i lekarzy. Czy prawda na ten temat jest tylko jedna, czy też jest tych prawd więcej?

Zacznijmy od wiarygodności samej „pandemii”. Jest sporo wiarygodnych i opartych na faktach informacji o przygotowaniach do „pandemii”, o wspólnych amerykańsko-chińskich badaniach naukowych nad „uzbrajaniem” koronawirusów (Gain of Function Study), o wspólnych „pandemicznych” ćwiczeniach wojskowych w chińskiej prowincji Wuhan. Są dostępne wyczerpujące informacje o symulacji i modelowaniu takiej „pandemii” (Event 201) na Johns Hopkins Uniwersytecie w North Carolina, USA, na kilka miesięcy przed ogłoszeniem globalnej pandemii przez WHO. Jest udokumentowane na wideo wystąpienie Billa Gatesa, który wyraźnie stwierdza, że depopulacja jest konieczna i jednym z jej sposobów są szczepionki.

Istnieją wiarygodne doniesienia z tragicznych skutków szczepionek testowanych przez Fundację Billa i Melindy Gates w Ameryce Południowej, w Afryce i w Indiach. Wiadomo, że dziś ta sama fundacja sponsoruje szczepionki przeciwko Covid-19 i jest głównym sponsorem Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Jest cała obszerna dokumentacja nt. polityki i zaleceń Światowego Forum Ekonomicznego (WEF) w sprawie „Wielkiego Resetu” i tzw. „Nowego Porządku”. Wiadomo, że chodzi tu także o agendę ID2020, czyli o biometryczne paszporty i o zniesienie obrotu gotówkowego. Wiadomo, że temat pandemii jest wykorzystywany do podparcia tych agend, a także dla wprowadzenia masowych, obowiązkowych szczepionek, na których kompanie farmaceutyczne i ich kolaboranci w różnych rządach zarobią ogromne sumy pieniędzy.

Wiadomo, że osoby niezaszczepione i chore nie zagrażają osobom zaszczepionym, chyba, że wirus zmutuje, ale wtedy i poprzednia szczepionka nie będzie skuteczna, a następna nie będzie jeszcze dostępna. Wiadomo, że obecnie proponowane szczepionki na Covid-19 to relatywnie nowy rodzaj szczepionek (genetycznych), które mogą nieodwracalnie zmodyfikować kod genetyczny w naszych komórkach i których skutki mogą objawić się dopiero w następnych pokoleniach. Wiadomo, że nawet „normalne”, tradycyjne szczepionki wymagały od 8 do 10 lat testowania, aby potwierdzić, że są bezpieczne. Wiadomo, że w przypadku szczepionek na Covid-19 czas ten był wyjątkowo skrócony, a ich producenci byli w pośpiechu próbując przed innymi zdobyć rynek zbytu.

Wiadomo, że udzielone na czas „pandemii” szpitalom i pracownikom opieki zdrowotnej zachęty finansowe oraz napędzanie ilości tesów wykonywanych w laboratoriach medycznych mają taki skutek, że system opieki zdrowotnej jest zainteresowany w przedłużaniu „pandemii” jak długo się da. Wiadomo, że w wielu przypadkach prowadzi to do demoralizacji i korupcji. Przykładem tego zjawiska jest (zalecane przez oficjalne czynniki) fałszowanie aktów zgonu oraz duża ilość pozytywnych wyników testów RT-PCR u osób bezobjawowych (np. na skutek przekraczania optymalnej ilości cykli wzmacniających, co wykrywa szczątki różnych wirusów, natomiast fałszywie zwiększa Covidowe statystyki).

Wiadomo, że umieralność na Covid-19 jest niewielka, mniejsza lub porównywalna z umieralnością na inne choroby i inne przyczyny (np. grypę lub wypadki drogowe). Wiadomo, że rząd z niewyjaśnionych przyczyn zabronił laboratoriom medycznym wykonywania testów na obecność przeciwciał potwierdzających przebycie choroby Covid-19. Wiadomo, że medialna i rządowa propaganda strachu opiera się na wynikach niewiarygodnego testu RT-PCR, który zawyża ilość „fałszywych pozytywnych wyników”. Wiadomo, że istnieje tanie i skuteczne leczenie samej choroby Covid-19, ale organizacje międzynarodowe i rządy delegalizują użycie stosowanych w tym celu niedrogich leków, jednocześnie grożąc, że pandemia i związane z nią restrykcje będą trwały tak długo, aż „wyszczepi się” całe społeczeństwo.

Wiadomo, że jednym z celów przedłużającej się „pandemii” jest zawalenie gospodarek narodowych za pomocą lockdownów oraz przejęcie małych i średnich biznesów przez wielkie korporacje i międzynarodowy kapitał. Wiadomo, że doprowadzi to do masowego bezrobocia i zubożenia państw (nie będzie wpływu z podatków) i zmusi to państwa do zaciągania ogromnych pożyczek u międzynarodowych wierzycieli. Wiadomo, że to z kolei doprowadzi do bankructwa państw i przejęcia ich aktywów przez prywatne banki. Wiadomo, że celem tego „projektu” jest likwidacja średniej klasy, automatyzacja produkcji, przeniesienie centrum ekonomicznego z państw zachodnich do tanich państw wschodnich, oraz ustanowienie ponadnarodowego i niewybieralnego rządu światowego. Wiadomo, że w tym celu wykorzystuje się pandemię.

Wiadomo – na podstawie oficjalnych danych rządowych – że od stycznia do sierpnia ogólna ilość zgonów w Polsce była mniejsza niż w 2018 i 2019 roku, a mimo to nasze media i nasz rząd rozsiewały panikę z powodu „zabójczej pandemii” i bezpodstawnie przewidywały „drugą falę” w jesieni. Teraz spodziewają się „trzeciej fali” na wiosnę. Wiadomo, że jest to operacja psychologiczna, aby skruszyć społeczeństwo i w ten sposób ułatwić masowe szczepionki oraz projekt resetu i nowego porządku. Czego nie wiadomo – jak nie istniejąca do końca lata „pandemia” zdołała wytworzyć tak zabójczą „drugą falę”? Czy była to ingerencja przy pomocy wybiórczo rozsianych laboratoryjnych wirusów (broni biologicznej), czy też skutek dezorganizacji służby zdrowia na skutek „pandemii” Covida-19?

Istnieje profesjonalnie wykonana analiza statystyczna wyraźnie wskazująca (znów na podstawie oficjalnych danych rządowych), że wzrost umieralności w październiku i listopadzie 2020 r. nie jest wynikiem choroby Covid-19, lecz wynikiem wzrostu umieralności na inne choroby, których leczenie zostało ograniczone z powodu restrykcji oraz reorganizacji służby zdrowia na czas „pandemii”. Przy tym nikt nie zwraca uwagi na fakt, że taki wzrost umieralności może być (i prawdopodobnie jest) częściowo spowodowany tym, że liczne, powojenne pokolenie baby boomers wkracza właśnie w wiek umieralności. Słyszeliśmy niedawno jak ta fala baby boomers spowodowała kryzys w funduszu emerytalnym, więc jest to „fala” dość spora, która musi także wywołać różnicę w statystykach umieralności. Ale o tym cisza.

Mógłbym tą listę wątpliwości kontynuować, ale na tym ją zakończę. Zainteresowanych źródłami wymienionych przeze mnie informacji zapraszam do sekcji „Covid-19” w prawym panelu portalu RegionPojezierze.com i do wybranych tamże artykułów, w większości tłumaczeń ze źródeł w języku angielskim.

Chciałbym zakończyć ten tekst apelem. Nie upolityczniajmy tego „tematu” na użytek rozgrywek międzypartyjnych w Polsce. To się niestety dzieje, co wyraźnie widać w mediach społecznościowych. Jest niemożliwe, aby osoby inteligentne i wykształcone nie dostrzegały dostępnych powszechnie doniesień i faktów, które wymieniłem powyżej. Nie jest to zatem sprawa spostrzegawczości, czy inteligencji, a raczej sprawa osobistej i grupowej uczciwości. Niech każdy wierzy w to co chce. Niech ludzie przedstawiają swoje opinie i opinie swoich autorytetów, tak aby czytelnicy poznali racje obu stron i mogli na tej podstawie dokonać świadomego wyboru. Niech każdy wybierze za siebie, czy chce się zaszczepić, czy nie. Ale przestańmy dyskredytować i obrzucać błotem ludzi o innych poglądach, bo wtedy demaskujemy się sami, jako trolle. Argumentów jest wystarczająco dużo, aby na ich podstawie mieć uzasadnione wątpliwości.

Ten wpis został opublikowany w kategorii COVID-19, Polityka, Szczepionki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.