Medyczny eksperyment czy cud nauki? Dr Hałat i dr Sutkowski o szczepionkach przeciw COVID-19

Komentarz:  Pan dr Sutkowski albo się myli, albo nie jest z nami szczery. Twierdzi, że nie stosowanie lockdownu skończyłoby się tym, że mielibyśmy dziś i zgony spowodowane Covidem i zgony spowodowane lockdownem, bo byłoby więcej zakażeń Covidem. Mówi nawet, że w Polsce „liczba zgonów z powodu Covid-19 jest bardzo duża”.

Tymczasem, aż do końca sierpnia 2020 roku tego wcale nie było widać. Liczba zgonów ogółem od stycznia do września była mniejsza niż w tym samym okresie w latach 2019 i 2018 – (moja analiza na podstawie oficjalnych danych statystycznych). Więc żadnej pandemii w tym czasie nie było, choć media i rząd nam wmawiały, że była. Gwałtowny wzrost zgonów pojawił się dopiero od października, co w oczywisty sposób dowodzi, że były one efektem lockdownów, restrykcji i maseczek powodujących różne komplikacje, łącznie z grzybicą płuc, niedotlenieniem i chorobami serca. Jedyną alternatywą jest możliwość, że ktoś od października dawkował laboratoryjne wirusy, aby „niedowiarków” przekonać, że pandemia naprawdę istnieje.

Znów, analizy (Pawła Klimczewskiego) na podstawie oficjalnych danych statystycznych pokazują, że wzrost zgonów covidowych jest tylką malutką częścią ogólnego wzrostu zgonów. Należy też rozróżnić „zgony na Covid” od „zgonów z Covidem” i to rozróżnienie leży dziś u podstaw niewiarygodności oficjalnych statystyk. Podam przykład – młody człowiek, który zmarł w wyniku wypadku motocyklowego, a ponieważ test PCR wykazał u niego obecność wirusa SARS-Cov-2, jego przyczynę śmierci zakwalifikowano jako Covid-19. I zakładamy tu, że testy RT-PCR są wiarygodne – co jak wiemy nie jest prawdą.

Ten wpis został opublikowany w kategorii "Pandemia", Polityka, Szczepionki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.