Tusk zawiódł nadzieje elektoratu. Hołownia ma szanse na wybicie?

Komentarz: Środowisko lewicowo-liberalne samo bardzo sobie zaszkodziło. Obserwuję media społecznościowe od długiego czasu i widzę, że rozmaite niepopularne agendy ujawniają się ostatnio ze zdwojoną siłą, np. prymitywne w formie i pozbawione merytorycznych treści zwalczanie Kościoła Katolickiego i religii, ataki na tradycyjny model rodziny, promowanie wojującego feminizmu i zboczeń seksualnych, demoralizacja, zwalczanie patriotyzmu i wartości narodowych, rozmywanie ducha narodowego przy pomocy różnych „humanitarnych” odruchów (np. w sprawie migracji), kontrowersyjna kwestia aborcji, kłamliwa narracja historyczna, ogłupiające reformy edukacji, kłamliwa medialna propaganda, cenzura lewicowych mediów (w tym społecznościowych), no i fakt, że w to środowisko wpisuje się także antypolska grupa będąca „spadkobiercą” służb prl-owskich oraz nośnikiem interesów syjonistycznych.

Takie „przeginanie pały”, wobec braku pozytywnego programu dla całego społeczeństwa, ludzie przecież widzą i tego się w żaden sposób nie da wytłumaczyć „demokracją”, „wolnością” i „równością”, ani tym bardziej „Konstytucją”. Te hasła też się zresztą przeżyły, bo jak wiadomo ludzie nie są równi i Polska nie jest suwerenna. A czym jest lewicowa „demokracja” to już wiemy z historii. Jest także coraz bardziej znanym faktem to, że Donald zbyt jest popierany przez Niemcy i służby niemieckie, aby miało to być tylko „unijną solidarnością”. Poza tym, widać również przejawy strategicznego partnerstwa niemiecko-rosyjskiego, a to w Polsce nigdy nie będzie popularne. Błąd goni błąd. Liczenia na to, że Polacy są „prymitywni” i można tak ich za nos wodzić też jest, na dłuższą metę, błędem.

Według Stanisława Michalkiewicza, amerykańska gwiazda Szymona Hołowni zaczęła zachodzić od momentu oddania przez Bidena kurateli nad Polską Niemcom. To natchnęło nadzieją lewicę, ale nie na tyle, aby zaproponować wyborcom kompleksowy program, który mógłby wygrać wybory. Na to trzeba mieć wiarygodność, a tej lewica już nie ma. PiS zresztą też ją traci na skutek korupcji w kwestii tzw. „pandemii” i szczepionek, ale to jest oddzielny temat.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Polityka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.