
Dotychczasowe przypadki tzw. „ataków terrorystycznych” w Europie wskazują na to, że PiS nie ma się czym martwić. Tak długo jak rząd robi to, co mu każą USA, a ludzie kupują anty-rosyjską propagandę i dają się radykalizować, ataków terrorystycznych w Polsce nie będzie. Chyba, że… rząd się przeciwstawi wpuszczeniu baz militarnych i rakiet USA do Polski… wtedy (wbrew logice) „terroryści islamscy” mogą nas zaatakować.
Wiadomosci z ostatnich 24 godzin:
- Stoltenberg: Obecność NATO na Łotwie będzie bardziej istotna niż kiedykolwiek;
- USA ostrzegły przed kolejnymi zamachami w Europie w najbliższym czasie;
- USA: Daesh wysłał 400 wyszkolonych terrorystów do Europy;
- Szydło: Musimy bronić nie tylko Polski, musimy bronić Europy;
- Szef tajnych służb USA sugeruje, że ataki w Brukseli były skierowane przeciwko Ameryce.
Kontynuacja tych samych bzdur:
- Duda: Moskwa zagrożeniem dla całego regionu;
Ludzie, otwórzcie oczy i zacznijcie myśleć !!! Ta cała nagonka jest po to, aby więcej wojsk USA osadzić w Europie. Od pewnego czasu ten temat wydaje się być priorytetem także i naszego rządu. Był głównym motywem kampanii wyborczej Anny Marii Anders. O tym w kółko nawijają Kaczyński, Duda, Szydło Waszczykowski i Macierewicz. To jest próba zniewolenia Europy. To są przygotowania do uderzenia na Rosję. Przecież to widać „gołym okiem”. A kto na tym pierwszy ucierpi? To tych sukinsynów i ich jarmułkowej mafii nie interesuje.



