Ciekawa dyskusja…

Zaczęła się ona od kampanii wyborczej PiS-u, a skończyła na roli Żydów w polityce, CETA i problemie migracji z Bliskiego Wschodu. Wspólnym mianownikiem jest tzw. Nowy Porządek Świata. Oto ona:

pis-kampania

Lech Biegalski:

Należy jeszcze dodać:
– Wpuści wojska USA do Polski aby rozmieścić ich bazy i rakiety na granicy Rosji;
– Będzie agresywnie prowokował Rosję do wojny w interesie USA;
– Będzie wprowadzał amerykańskich agentów do władz polskich;
– Obsadzi wszystkie kierownicze stanowiska w policji swoimi przydupasami;
– Podejmie próbę uzależnienia sądownictwa i mediów od rządu…
– Przywróci represjonowanie opozycji, procesy polityczne i dyktaturę …

Sylwester Wojnowski:

Myślący jest po szkodzie mądrzejszy, ale wielu jest po szkodzie bardziej głupi, których jedyną troską jest szukanie winy wszędzie byle nie w sobie.

Lech Biegalski:

Tak, jak widać na załączonym obrazku „Myślenie ma przyszłość, ale nieprzyzwyczajonym szkodzi.” – Oj zaszkodzi im, zaszkodzi… cwaniakom…

Sylwester Wojnowski:

Tacy po porażce dla poprawienia swojego EGO szukają winnego którym ostatnio nośnym jest w erystyce: żyd, komuch, ateista, czy każdy „inny” którzy rujnują dobre samopoczucie mainstrimowej gawiedzi.

Lech Biegalski:

Tak, ale jak wskazuje nasze doświadczenie historyczne i nasze obserwacje, czasami tacy „winni” istnieją naprawdę. Złe rzeczy nie dzieją się same, a w przypadku Polski po 1945 roku, a zwłaszcza po 1989 roku można wskazać na wyraźny „pattern” – a więc to nie jest przypadek i zbieg okoliczności.

Na przykład w tej chwili – naród jest polaryzowany, praktycznie rozrywany i na siłę dzielony przez dwa ugrupowania – oba kontrolowane i sterowane przez jedną mniejszość narodową – Żydów. To jest fakt, a nie szukanie winnego. Osobiście, wolałbym żeby tak nie było, ale niestety… tak jest.

Zresztą, to samo dzieje się także na Zachodzie – może mniej „dzielenie”, a bardziej „ogłupianie” i „wykorzystywanie” – ale przez to samo, wysoce zorganizowane i zdyscyplinowane środowisko. To widac na codzień i „gołym okiem”, choć ludzie jeszcze mają sporo do stracenia zanim wyjdą na ulicę i zrobią porządek. Ale tzw. pała się przegina i może odbić w drugą stronę. I znów będzie „płacz i zgrzytanie zębów”…

Sylwester Wojnowski:

To że „Żydzi” zdystansowali naukowo-ękonomicznie kulturę „katolicką”, to fakt , ale nic się nie dzieje na przestrzeni dziejów bez naszego przyzwolenia, ponadto jak mawiał Sofokles; ‚Dobry los nie sprzyja leniwym”

Lech Biegalski:

Tak, to prawda, że ludzie nie są „równi” pod względem zdolności, umiejetności i pracowitości. Tak jak różne armie nie są „równe” pod względem uzbrojenia, treningu, i siły. Problem nie polega na tym kto ma większe możliwości, lecz na tym jak i w jakim celu te możliwosci wykorzystuje.

Jeśli je wykorzystuje po to by okraść, oszukać i wykorzystać innych (choćby mniej zdolnych), to takie możliwości są czymś złym i społecznie szkodliwym. Na Zachodzie już widać do czego to prowadzi – tu w tej chwili wszystkie maski opadły. W Polsce też do tego idzie.

W każdym razie sytuacja, w której jedna mniejszość etniczna (jakakolwiek) monopolizuje władzę w jakimkolwiek państwie nie jest ani zdrowa ani demokratyczna.

Sylwester Wojnowski:

Jeżeli Grecy wieńczyli swoich atletów, średniowieczni Europejczycy – rycerzy i świętych, a współczesny człowiek Zachodu – artystów (kultury masowej) i celebrytów, to Żydzi konsekwentnie przez tysiące lat wyróżniają ludzi intelektu, wiedzy i pracowitości.

Bo przecież jednym z głównych ideałów judaizmu był i jest tikkun olam, czyli „naprawianie, doskonalenie świata” – religijny nakaz aktywnej postawy wobec rzeczywistości, nakaz jej mądrego przekształcania tak, aby lepiej służyła człowiekowi do realizowania jego duchowych i etycznych celów oraz czyniła jego życie lepszym.

To bardzo istotna sprawa! Bowiem taka postawa kształtowała i kształtuje szacunek dla wiedzy traktowanej nie wyłącznie jako cel sam w sobie, ale jako narzędzie wynalazczości i postępu.

Lech Biegalski:

Nie mówmy o teorii, mówmy o praktyce. Teorie bywają różne, tak jak istnieją dwie różne wersje Talmudu – ta orginalna, (która mówi, że tylko Żydzi są „ludźmi”, a cała reszta to zwierzęta) i ta „na pokaz” – (mam obie). W tym świetle przekształcanie rzeczywistości tak, aby służyła ona „człowiekowi” brzmi powiedziałbym złowrogo.

Ja obserwuję to środowisko od dawna, i pomimo podziwu dla ich niewątpliwych osiągnięć, nie widzę aż tak wielkiej „wyższości”. Wielu z nas ma wystarczająco dużo oleju w głowie aby się dorobić, ale też wielu ma moralne opory i nie idzie na przekręty lub wyzyskiwanie swoich bliźnich, albo ma zbyt szerokie zainteresowania na to aby przesiedzieć dla pieniędzy całe życie w jakimś warsztaciku np. reperując buty czy sprzedając rowery. Do tego trzeba mieć specjalną osobowość.

Naprawianie i doskonalenie świata – na swoją modłę i dla własnych korzyści na koszt innych – jak to choćby widać w Palestynie, nie jest moim ideałem etycznym.
Natomiast co do wiedzy, wynalazczości i postępu… to też nie jest jednoznaczne. Jedni produkują lekarstwa i leczą ludzi, drudzy produkują broń chemiczną, bomby atomowe i coraz skuteczniejsze rakiety z różnymi głowicami.

Poza tym, technologia i eksploatacja natury już dawno przekroczyły granicę rozsądku i zaczęły niszczyć nasze środowisko naturalne. Tzw. „postęp” dla zwiekszenia zysków prowadzi do naszej zagłady. Jak na razie nie ma przeciwwagi, bo zyski są wszechwładnym Bogiem dzisiejszych elit intelektualnych. Mam poważne wątpliwości co do jakości takich intelektów.

Sylwester Wojnowski:

Za pozwoleniem Leszku owocnie się z Panem dyskutuje, choć nieco się różnimy, ale to dobrze, ale dyskutując z poszanowaniem rozmówcy można osiągnąć wartość dodaną. Natomiast co do meritum to zgadzam się co do zrównania intelektualnego, ale pozostaje zdolność do współpracy dla wspólnego dobra, a z tym to w naszej kulturze nie bardzo.

Dodam że w kibucach żydowskich jeśli jest jakieś dziecko zdolne , to cała społeczność łoży na kształcenie, podobnie było w starożytnych Chinach. Ale to tylko część oceny. Ale rodzi główne się pytanie Jaką politykę prowadzić dla osiągnięcia zrównoważonego rozwoju społeczeństw.??

Sylwester Wojnowski:

Prawdę się nie posiada, tylko żyje się w prawdzie.Nie o pożytek chodzi, ale szczęście poznania.- Szopenhauer

Lech Biegalski:

Ja też się z Panem w wielu sprawach zgadzam. Natomiast staram się odróżniać cele od środków.

Na przykład, łożenie przez całą społeczność na kształcenie zdolnych dzieci jest, według mnie, środkiem. A celem jest, żeby to wykształcone dziecko później uzyskało wpływową pozycję w państwie (lub w biznesie, lub w innej organizacji) po to aby pomóc tej społeczności. Logicznie zatem – społeczność ta inwestuje w swoją własna przyszłość, w swój własny zysk. Inaczej nie byłaby zainteresowana „łożeniem”.

Własna koszula zawsze bliższa ciału niż cudza. Tak było, jest i bedzie… nawet gdy jacyś alianci nas wytępią i zasiedlą Ziemię – jeśli oczywiście używają oni koszul.

Sylwester Wojnowski:

Bingo, jedynie dodam by młodzież wykształcona pracowała dla pożytku społeczności która Go wyniosła na szczyty, a tu już krzyczy Konfucjusz pochwale szacunku do przodków i jego potomstwa.

Lech Biegalski:

„Święta prawda”, od której jedynym odstępstwem jest sytuacja, gdy społeczność będąca mniejszością etniczną w jakimś państwie celowo kształci i popycha w górę swoje zdolne dzieci aby przechwycić kontrolę w tym państwie i poprawić swoją egzystencję kosztem pozostałej części społeczeństwa, czyli tej rdzennej większości. Jakoś mi ten koncept leży tak jak za ciasne, niewygodne buty.

Sylwester Wojnowski:

Można jeszcze dociekać co determinowało Żydów na przestrzeni dziejów do tego czym „są”, ale to pozostawmy. Jenak pozostaje pytanie co z tym fantem zrobić ?

Lech Biegalski:

„Na przestrzeni dziejów” Żydzi byli regularnie wypędzani i dyskryminowani w państwach, w których sie osiedlali. Nie pojedyńczy Żydzi, lecz żydowskie społeczności, zorganizowane mniejszości etniczne. Pytanie jest – dlaczego? Nie ma dymu bez ognia i dziś wyraźnie widać (nie tylko w Polsce) co mogło być powodem takich reakcji rdzennych społeczeństw.

Co determinuje Żydów do tego czym są? Może przekonanie o własnej wyższości jako tzw. narodu wybranego, przekonanie w dużej mierze zaszczepione przez religię (np. orginalny Talmud)?

Co z tym fantem zrobić? To zależy od tego, czy Żydzi są w stanie uczyć się na własnych błędach. Z własnych obserwacji widzę, że niestety nie nastąpi to prędko. Czyli konflikty będą, bo rdzenna ludność będzie bronić własnych Ojczyzn i własnego „domu” – (jak się wreszcie obudzi). Dlatego ten temat poruszam, choć niektórzy próbują to nazywać anty-Semityzmem. Anty-Semityzm jest wtedy, gdy ktoś dyskryminuje Żydów za to kim są, a nie za to co robią.

Sylwester Wojnowski:

Izaak Singer powiada;”Żyd współczesny nie może żyć bez antysemityzmu. Jeśli antysemityzm gdzieś nie istniejee, to Go stworzą.”

Lech Biegalski:

Tak samo jest w Kanadzie – i wiadomo o co chodzi – o uciszenie i zniechęcenie krytyki. Gdy społeczeństwo kanadyjskie protestowało przeciwko zbrodniom wojennym Izraela w Libanie (2006) i w Strefie Gazy (2008/2009), przy parlamencie kanadyjskim powstała grupa złożona z żydowskich polityków, która wezwała rząd do karania „tych podłych anty-Semitów”. Nic z tego nie wynikło, bo krytyka polityki Izraela i anty-Semityzm to dwie różne rzeczy. Pomijam tu fakt, że większość dzisiejszych Żydów to nie Semici, lecz potomkowie Chazarów. Ale to już inny temat.

Lech Biegalski:

Poza tym, anty-Semityzm jest znakomitym narzędziem tworzącym wśród Żydów poczucie zagrożenia. To z kolei spaja i jednoczy środowisko, przez co staje się ono silniejsze, bardziej solidarne, bardziej zamknięte i bardziej zdyscyplinowane. Same korzyści.

Jerzy Stoberski::

Leszku. Arcyciekawa dyskusja. Niestety nie zabieram głosu, bo nigdy się nad tym nie zastanawiałem ale b.dużo w tym obiektywnej prawdy. Nie potrafiłbym oceniać problemu żydowskiego jako narodu, ew. pewnej zbiorowości dlatego, że spotykałem jednostki podłe i dobre a to za mało. Zaś to co czasem trafiam na YT – jest na tyle żenujące, że nigdy do końca nie doczytam. Natomiast pragnę zwrócić uwagę na dziwną sytuację, która wytworzyła się teraz w związku z naporem afrykańskim (czyt. islamskim) na Europę.

Lech Biegalski:

Panie Jerzy, to jest tylko czubek przysłowiowej góry lodowej.

Żydzi byli awangardą prawie każdej rewolucji i każdej większej wojny w Europie. Żydzi stali za rewolucją bolszewicką i stanowili trzon aparatu bezpieczeństwa w byłych krajach Układu Warszawskiego. Niemieccy Żydzi przyczynili się do przegrania I wojny światowej przez Niemcy w zamian za obietnicę uzyskania Palestyny (wprowadzenie USA do wojny i Deklaracja Balfoura). Przekonali USA do przystąpienia do wojny przeciw Niemcom, twierdząc, że jeśli Wielka Brytania przegra wojnę to nie będzie w stanie spłacić amerykańskim bankom pożyczek zaciągniętych na uzbrojenie i działania wojenne. Niemieccy Żydzi zorganizowali bojkot i sabotaż gospodarki niemieckiej przed II wojną światową. Żydzi przejęli banki narodowe w państwach zachodnich, które stały się instytucjami prywatnymi decydującymi o polityce fiskalnej i monetarnej oraz pożyczającymi rządom pieniądze podatników na niemożliwy do spłacenia kredyt, bo pieniędzy na spłacenie oprocentowania nie ma w systemie. Żydzi bogacili się (i nadal bogacą się) na wyzysku biednych. Żydzi monopolizują rynek i śrubują ceny. Żydzi okupują Bogu ducha winną Palestynę i dokonują nielegalnej aneksji palestyńskich i syryjskich terytoriów nielegalnie okupowanych przez Izrael od 1967 roku. Żydzi kompletnie przekłamali historię tzw. „Wojny 6-cio dniowej” (1967), Żydzi popierają wszystkie nielegalne i kryminalne wojny przeciwko tym państwom, które sprzeciwiały się nielegalnemu rozrostowi Izraela. Żydzi wykorzystują tzw „przemysł Holokaustu” dla wzbogacenia się. Żydzi opanowali od środka „Solidarność” i wepchnęli ja na radykalne tory polityczne po to aby została ona zdelegalizowana i zniszczona podczas stanu wojennego. Żydzi z opozycji, ponad głowami narodu, dogadali się przy Okrągłym Stole z Żydami z komunistycznego rządu i sprzedali Polskę. Żydzi opanowali lub wykupili kluczowe środki masowego przekazu, które dziś głoszą propagandę i urabiają opinię publiczną. Żydzi skłócają dziś Polaków, stojąc na czele PO, PiS-u, KOD-u, i Nowoczesnej. Żydzi wprowadzają do Polski obce wojska i pchaja Polske do wojny z Rosją, To nie jest anty-Semityzm, to są fakty. Osobiście wolałbym, żeby Żydzi byli lojalnymi obywatelami Polski, ale czy tak jest?

Teraz o Islamizacji Europy i innych części świata: – Najprawdopodobniej jest to świadomą i celową akcją obliczona na zniszczenie narodowych kultur, aby przyspieszyć proces globalizacji, tzw. Nowego Porządku Świata i jednego rządu światowego. Od II Wojny Światowej, ta konspiracja też jest napędzana i kierowana przez Żydów.
Cytat: „Aby osiągnąć rząd światowy, jest konieczne usunięcie ze świadomości ludzi ich indywidualizmu, lojalności do tradycji rodzinnych, narodowego patriotyzmu i religijnych dogmatów.” – Brock Chisholm, Psychiatra, Director Światowej Organizacji Zdrowia ONZ (1948-53).

Teraz najważniejsze: – To co napisałem powyżej nie dotyczy wszystkich Żydów. W tych machinacjach biorą także udział nie-żydowscy spiskowcy liczący na karierę polityczną u boku nowej elity. Ale większość znanych mi wpływowych Żydów i żydowskich organizacji popierała i popiera te „zjawiska” i popiera je w sposób wysoce zorganizowany. Na to wskazują moje obserwacje, historyczne fakty i opinia wielu innych osób obeznanych z tematem. Niektórzy mówią, że trzeba winić sjonistów, a nie Żydów. Dla mnie to niewielka różnica, bo znane mi przypadki usprawiedliwiają uogólnienia.

Czy możemy to nadal ignorować w imię szlachetnych pobudek? Na to właśnie liczą Żydzi.

Sylwester Wojnowski:

Tylko dodam Dyktat Rotszyldów: „Co najmniej milion ludzi rocznie – to koniec waszej Europy!!!” – (Posted by Włodek Kuliński – Wirtualna Polonia w dniu 2015-10-26)

”Co najmniej milion ludzi rocznie !!!” Bo ta migracja ma definitywnie zniszczyć narodowy charakter państw unijnych.

Plenipotent Rotszyldów – o pseudonimie operacyjnym ”George Soros” (człowiek odpowiedzialny za wielką migrację roku 2015) – właśnie raczył poinformować świat i Europę:

Według miliardera, „UE powinna przyjmować w najbliższej przyszłości przynajmniej milion uchodźców rocznie”, a ich rozmieszczenie powinno być zgodne z warunkami wynegocjowanymi na ostatnim szczycie.

Lech Biegalski:

Hmmm… Trzeba w Polsce ustanowić piastowską, słowiańską monarchię absolutną. Tylko w ten sposób Polacy mogą odzyskać swoją Ojczyznę, którą budowały, o którą walczyły i za którą ginęły pokolenia naszych przodków.

Gdybym nie był za stary, to bym się zgłosił na ochotnika 🙂 Niestety, ze względu na „dojrzały” wiek mógłbym mieć kłopty z wyprodukowaniem dynastii, więc chyba to młodszym zostawię 🙂

Koncept monarchii absolutnej całkiem poważnie przyszedł mi do głowy już dawno. Ktoś musi przywrócić porządek w państwie. I musi to być ktoś niezależny od wyborców i różnych grup nacisku. Ktoś kto nie musi się obawiać opozycji i utraty władzy. Ktoś kogo nie można przekupić.

Lech Biegalski:

Popatrzcie tylko na wielkie, najbogatsze korporacje. Niby tak popierają demokrację w państwie, ale w swojej własnej strukturze organizacyjnej utrzymują rządy absolutne oparte na ścisłej hierarchii. Wiedzą co jest skuteczne, co działa, a co nie działa. W państwie i w społeczeństwie popierają demokrację bo doskonale wiedzą, że ona nie jest skuteczna, że nie działa, że wprowadza chaos, umożliwia korupcję i otwiera drzwi konfliktom. W ten sposób są w stanie kontrolować państwa i całe społeczeństwa. Demokracja to Koń Trojański. Poddaję ten postulat pod rozwagę naszym działaczom i działaczkom z KOD-u 🙂

Sylwester Wojnowski:

W zeszłym roku Discovery emitowało film o organizowaniu przez „mędrców Izraela” obozu pod sztandarem krzewienia kultury żydowskiej, dla zdolnej młodzieży z całego świata . A wyglądało to w skrócie tak:
– Pierwszy tydzień- wykłady o historii i wartościach praktycznych kultury żydowskiej.
– Drugi tydzień- filary utrzymania zwartości narodu żydowskiego, z szczególnym uwzględnieniu szerzeniu antysemityzmu na świecie. Ponadto uczono młodzież jak przenikać w różne grupy społeczne i manipulowanie nimi.
– Trzeci tydzień- to nauka tajnej, acz skutecznej inżynierii finansowo-ekonomicznej, i sposobów destrukcji gospodarki innych krajów.
– Czwarty tydzień- kursantom dano mundury i broń i rozpoczęło się intensywne w pełnym zakresie szkolenie wojskowe.
Na koniec zindoktrynowanym kursantom kazano złożyć przysięgę bezwzględnej wierności Państwu Izraela. Po czym wysłano ich do swych krajów. A szczególnie wyróżniających się wysyłano do tzw Szkoły Chicagowskiej założonej prze Friedmana. Uczniami owej szkoły byli min Soros i podobno Balcerowicz, czy Olechowski.

Lech Biegalski:

Panie Sylwestrze i Panie Jerzy, rzadko się zdarza dyskusja, w której rozmówcy zamiast zbijać nawzajem swoje argumenty, pomagają sobie w dochodzeniu do właściwych wniosków. Jedna z takich konkluzji przyszła mi do głowy właśnie tutaj i dzięki Wam.

Biorąc pod uwagę priorytety czołowych elit świata, nieograniczone środki jakimi dysponują oraz wysoce zorganizowaną armię „wykonawców” i „zarządców”, jest bardzo możliwe, że to co widzimy dzis na świecie, w Europie i w Polsce ma jedynie trzy cele:

1. Przemieszanie kultur i zniszczenie społeczeństw narodowych w celu zlania populacji Ziemi w jedno wielkie szambo, z którego wyłoni się jedna, wspólna wszystkim kultura;

2. Zniszczenie tych państw i rządów, które opierają się globalizacji i Nowemu Porządkowi Świata.

3. Podpisanie międzynarodowych umów handlowych typu CETA i TTIP w celu zlania w jedną całość indywidualnych gospodarek / ekonomii różnych narodów.

Celem ostatecznym jest jeden rząd światowy (a raczej ziemski). Aby to osiągnąć odwraca się uwagę narodów na inne tory – skłóca się je o mało ważne rzeczy oraz zastrasza się je terroryzmem i wojną.

Tym celom służą wojny na Bliskim Wschodzie i migracja Arabów do Europy. Tym celom służy też demonizowanie Rosji i straszenie Europy rzekomymi zagrożeniami ze strony Rosji. Tym celom służy skłócanie Polaków przez dwa ugrupowania wywodzące się z tego samego środowiska. Tym celom służą międzynarodowe umowy o tzw. wolnym handlu.

Na kontynencie amerykańskim też mamy taką umowę handlową między USA, Kanadą i Meksykiem (NAFTA = North American Free Trade Agreement). Pomaga ona wyłącznie korporacjom, które idą gdzie chcą, biorą co chcą i sprzedają gdzie chcą bez płacenia ceł, taryf i podatków. Ale ja, kiedy z Kanady zamawiam i kupuję w USA np. koło do roweru, muszę cła i taryfy i podatki płacić. A jak kupię w USA samochód, np. Forda, to kanadyjscy dilerzy Forda nie honorują gwarancji, bo nie kupiłem go od nich. Taki to „wolny handel” – ale nie dla wszystkich. Ekonomia kolonialna.

Osobiście, uważam jeden rząd dla wszystkich mieszkańców Ziemi za bardzo dobry pomysł, ale… pojawia się pytanie kto i jak będzie w tym nowym świecie rządził? W czyim interesie i dla czyjego dobra? Na czyj koszt?

Kiedy patrzę na metody, którymi proponenci tego Nowego Porządku Świata do niego zmierzają, to widzę, że Ziemia w tej nowej rzeczywistości stanie się jedną wielką Strefą Gazy i jedną wielką kolonią opartą na kłamstwach, manipulacji, przemocy, oszustwie, wyzysku i niewolnictwie.

A więc jakie są alternatywy? Jeśli nie demokracja, jeśli nie dyktatura elit i korporacji, to co? Ja mówię: – monarchia absolutna. W Polsce – Piastowska i słowiańska. Nasza. A na świecie – jeśli do takiego zjednoczenia kiedyś dojdzie – jakiś wielki autorytet cywilny, może konsorcjum, wspierane specjalistami i ekspertami oraz siłami zbrojnymi – na wzór tego co nam już pokazano w filmie Next Generation (Następne Pokolenie).

Jerzy Stoberski:

Obawiam się tylko co do Polaków. Są zbyt kłótliwi i zadufani.

Lech Biegalski:

Ale w kluczowych momentach historii potrafimy się zmobilizować i być nadzwyczaj solidarni. Szkoda tylko, że na krótko.

Sylwester Wojnowski:

P. Leszku trafna prognoza ostatecznego celu, który podobnie wyraził Orwell w „Rok 1984”, gdzie „Świat w powieści Orwella jest podzielony pomiędzy trzy supermocarstwa: Oceanię, Eurazję i Wschódazję. Państwa te prowadzą między sobą nieustanną wojnę, zmieniając co jakiś czas, sojuszników. Działania wojenne toczą się na rubieżach, ich echem są spadające na miasto rakiety oraz zdjęcia z egzekucji jeńców wojennych pokazywane w kronikach filmowych.

Celem wojny nie jest pokonanie przeciwnika, lecz podsycanie nienawiści i wykorzystanie nadwyżek produkcyjnych. Psychoza wojenna i sztuczne utrzymywanie niskiego poziomu życia ułatwia władzy sprawowanie kontroli nad obywatelami. Powszechny dostęp do dóbr konsumpcyjnych, wzrost stopy życiowej, postęp technologiczny wiązałby się z dążeniem obywateli do lepszego wykształcenia. Niewątpliwie groziłoby to destabilizacją systemu opartego na utrwalonym podziale klasowym.

Policja Myśli

We wszystkich trzech mocarstwach panuje taki sam ustrój, władza należy do Partii. W Oceanii jej naczelną instytucją jest Policja Myśli, która sprawuje permanentną kontrolę nad poczynaniami obywateli. Wszędzie zainstalowane są teleekrany i mikrofony, umożliwiające nieustanną inwigilację. Oficjalnym przywódcą jest Wielki Brat, postać znana wyłącznie z olbrzymich, wszechobecnych plakatów. Społeczeństwo podzielone jest na trzy warstwy.

Trzy warstwy społeczne

Najwyższą stanowią członkowie Partii Wewnętrznej. Należy do niej około 2% obywateli. W porównaniu z innymi mieszkańcami Oceanii poziom ich życia jest stosunkowo wysoki, mają dostęp do luksusowych artykułów i przywilej wyłączania teleekranu. Drugą warstwę tworzą członkowie Partii Zewnętrznej. Państwo zapewnia im zatrudnienie i podstawowe środki do życia. Stanowią 10% społeczeństwa. Najgorzej przedstawia się sytuacja bytowa „proli”. Są to ciemiężone masy, nieuznawane przez niektórych za istoty ludzkie.

Ideologia Partii

Ideologią głoszoną przez Partię jest „angsoc”. W jego duchu kształtowane są postawy obywateli od najmłodszych lat. Zasadniczą doktryną „angsocu” jest wiara we wszechmoc Wielkiego Brata i nieomylność Partii. Jest ona umacniana przez „dwójmyślenie”, które polega na błyskawicznej zmianie poglądów i natychmiastowym zapominaniu o dotychczasowych przekonaniach. Strategia ta pozwala Partii dowolnie fałszować zaistniałe wydarzenia bez wzbudzania wątpliwości obywateli.

Innym mechanizmem chroniącym poczynania władzy przed demaskacją jest tzw. „zbrodnioszlaban”, automatyczne zatrzymanie procesów myślowych zmierzających w niepożądanym ideologicznie kierunku. W celu zachowania spójności kreowanego przez Partię obrazu rzeczywistości wciąż aktualizowane są książki, podręczniki, artykuły prasowe, a ich poprzednie wersje niszczone w „lukach pamięci”. Osoby niewygodne, dopuszczające się nieprawomyślności są „ewaporowane”, czyli pozbawiane życia i usuwane ze zbiorowej świadomości i dokumentacji archiwalnej, tak jakby nigdy nie istniały.

Cztery Ministerstwa

Władze realizują swoją politykę poprzez działalność czterech ministerstw. Są to: Ministerstwo Pokoju, zajmujące się prowadzeniem działań wojennych, Ministerstwo Obfitości, odpowiedzialne z dystrybucję wciąż brakujących towarów konsumpcyjnych, Ministerstwo Miłości, przeprowadzające tortury, czystki i egzekucje i nadzorujące więzienia oraz Ministerstwo Prawdy, powołane do głoszenia propagandy i preparowania dokumentów.

Zobacz także:
„Rok 1984” – George Orwell”Rok 1984″ – George Orwell Rok 1984 – treść:
http://www.edulandia.pl/lektury/1,88531,5096667,Rok_1984___panstwo_Wielkiego_Brata.html

Lech Biegalski:

Jako przeciwwagę dodałbym historiozofię Feliksa Konecznego. Zwłaszcza jego myśli na temat łączenia różnych kultur (syntez cywilizacyjnych): https://regionpojezierze.files.wordpress.com/…/christia…

Lech Biegalski:

Pojęcie „wychowawczej roli państwa” trochę mi pachnie stalinizmem. Państwo nie powinno się wtrącać do kultury, to nie jest jego rolą. Kiedyś głośne były dyskusje na temat modelu państwa „a priori” i modelu państwa „a posteriori”.

Pierwsze, to państwo, w którym system wartości narzucony jest społeczeństwu z zewnątrz, niezależnie od jego historycznych doswiadczeń, tradycji i aspiracji. Tak się najczęściej dzieje, gdy państwo jest pod kontrolą zewnętrznego okupanta lub wewnętrznej mniejszości / elity.

Drugie, to państwo, w którym system prawny chroni wartości, tradycji i aspiracji historycznie rozwiniętych w danym społeczeństwie.

W sposób naturalny, społeczeństwa narodowe zawsze grawitują w stronę swoich historycznych wartości i tradycji. Stąd mamy obecnie konflikt w Europie, gdzie rdzenna ludność buntuje się przeciwko migracji z Bliskiego Wschodu. Do tego oczywiście dochodzi wymiar ekonomiczny – niechęć dzielenia się z przybyszami tym co sami wypracowaliśmy dla siebie.

Sylwester Wojnowski:

Ostatecznie rodzi się pytanie jak można przynajmniej umniejszyć wpływy wiadomego klanu?. wydaje się , że frontalny atak nie ma szans, a więc co ?

Lech Biegalski:

To zależy jak daleko się posuną. Przede wszystkim, należy o tym otwarcie mówić i pisać. Im więcej, tym lepiej. To może w jakimś stopniu zahamować „napór”.

Ponadto, jeśli my, Polacy, Słowianie z krwi i kości od pokoleń, mamy stracić Ojczyznę, nasz „dom”, naszą historię i nasze tradycje, to frontalny atak może stać się konieczny i usprawiedliwiony. Czy ma szanse? Zadziałał w 1956 roku, dlaczego nie miałby zadziałać teraz? A cena za bezczynność byłaby ogromna.

Kultura jest kręgosłupem narodu. Bez tego kręgosłupa nie ma tradycji, nie ma wartości, nie ma tożsamości, nie ma osi, nie ma porządku, nie ma celu, nie ma aspiracji, nie ma kierunku, nie ma priorytetów, nie ma wizji, nie ma poczucia bezpieczeństwa, nie ma sensu życia. Jest tylko wegetacja i chaos. Od wypłaty do wypłaty. Od butelki do butelki. Od urodzenia do śmierci.

Choć to będzie trudne, w wielokulturowym państwie trzeba wrócić do spisu ludności uwzględniajacego identyfikację etniczną. To jest możliwe, bo takie dokumenty, identyfikujące m.in. polskie rodziny żydowskie, za PRL-u istniały i są na pewno powielone.

Generalnie, należy wprowadzić w życie następujące dziesięć przykazań: –

1. Ordynacja wyborczą ustalajaca, m.in., proporcjonalność etniczną. To znaczy, jeśli np. Żydzi stanowią 7% wyborców, to mają 7% miejsc w parlamencie i w senacie;

2. Kluczowe stanowiska w rządzie, w wojsku, w policji i innych służbach specjalnych, w partiach politycznych, w mediach i w szkolnictwie mogą być obsadzane tylko przedstawicielami rdzennej większości etnicznej (tak jak jest np. w Izraelu);

3. Należy wykluczyć pieniądze z polityki i z kampanii wyborczych. Państwowe środki masowego przekazu zapewnią partiom politycznym (centralnie) i kandydatom (w terenie) równy czas i równą objętość tekstu na przedstawienie swoich programów i na debaty. (Ten punkt jest ważny do czasu wprowadzenia monarchii absolutnej).

4. Należy znacjonalizować system bankowy i zapewnić kontrolę rządu nad polityką fiskalną i monetarną.

5. Należy wprowadzić regulacje państwowe oraz ścisłą ochronę konsumenta przed monopolizacją, niską jakością towarów i usług oraz nieuzasadnionymi wzrostami cen;

6. Należy uczciwie opodatkować korporacje i biznesy prowadzące działalność gospodarczą na terenie Polski;

7. Należy wprowadzić system ceł i taryf, który skutecznie ochroni naszą gospodarkę narodową, naszą produkcję i nasze zasoby przed rabunkiem i konkurencją;

8. Należy odbudować nasz własny przemysł i rolnictwo, a także system edukacji, świadczeń socjalnych i opieki zdrowotnej;

9. Należy ogłosić neutralność i wyprosić wszystkie zagraniczne wojska z terytorium Polski;

10. Należy wprowadzić monarchię absolutną.

To początek. Oczywiście będzie dużo drobiazgów i pojawi się konieczność wielu innych reform. Trudno o tym pisać tutaj. Ja wielu rzeczy nie wiem, wiec trudno mi wchodzić w szczegóły. Od tego będą specjaliści kierujący poszczególnymi resortami.


Jeśli dyskusja będzie miała ciąg dalszy, to ją tutaj też uzupełnię…

up4

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kultura, Polityka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s