
Dzień dobry,
Dołączając się do życzeń noworocznych, dzielę się z Państwem uwagami na temat tzw. procesu suwalskiego.
Robię to dlatego, że w latach 1981-83 miałem zaszczyt reprezentować społeczeństwo byłego województwa suwalskiego jako przewodniczący Zarządu Regionu Pojezierze i członek Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. W tym czasie, jeszcze za rządów tzw. komuny, walczyliśmy o demokrację i o to by władza nie wykorzystywała aparatu państwa do kryminalizowania i represjonowania opozycji politycznej. Walczyliśmy o uwolnienie więźniów politycznych oraz o respektowanie praw człowieka i obywatela, które Polska ratyfikowała w latach 1970-tych. Na tej tradycji zbudowali swoje kariery polityczne niektórzy członkowie dzisiejszego rządu, łącznie z ministrami Błaszczakiem i Zielińskim.
Dlatego z niepokojem i oburzeniem obserwuję rozwój sytuacji wokół procesu suwalskiego działaczy KOD-u. Przypomina mi to niechlubny okres w historii Polski oraz tradycje, którym polski naród masowo i zdecydowanie się sprzeciwił we wczesnych latach 1980-tych. Muszę dodać, że znaczna część Polonii kanadyjskiej podziela moje zaniepokojenie w tej sprawie.
Oto link do moich uwag na ten temat:
Serdecznie pozdrawiam,
Lech Biegalski
List ten wysłałem dziś rano do wszystkich obecnych Posłów na Sejm RP, do komendanta KWP w Białymstoku, komendanta KMP w Suwałkach i oskarżyciela publicznego z ramienia Policji, do Sądu Rejonowego i Sądu Okręgowego w Suwałkach oraz do wiadomości lokalnych mediów.



