Proces suwalski 24 maja 2018 – ogłoszenie wyroku

Wideo: Rafał Łuczkiewicz

https://www.youtube.com/watch?v=D8diuBzaNl4

Sąd Rejonowy w Suwałkach, 24 maja 2018 roku
Sędzia: SSR Tomasz Szeligowski

Komentarz:

Ja myślę, że nie jest tak źle. Mimo oczywistej sprzeczności w uzasadnieniu wyroku, był on najprawdopodobniej najlepszym wyjściem z impasu. Bo jaka była alternatywa? Gdyby sędzia uniewinnił obwinionych, policja odwołałaby się jeszcze raz i jeszcze raz Sąd Okręgowy uchyliłby wyrok i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. Być może, sąd okręgowy sam wydałby ostateczny wyrok w tej sprawie. I jeszcze jeden sędzia byłby represjonowany. Tymczasem tutaj obwinieni i ich obrona uzyskali cenny argument – Sąd Rejonowy oficjalnie przyznał, że otwarcie wystawy o armii gen Andersa było elementem kampanii wyborczej. Podobne aluzje czynił w swojej ostatniej mowie końcowej oskarżyciel publiczny. Stąd prosta droga do wykazania, że politycy złamali prawo organizując i prowadząc kampanię wyborczą w Archiwum Państwowym – za publiczne pieniądze. Teraz obwinieni mogą odwołać się od wyroku Sądu Rejonowego ze znacznie silniejszej pozycji.

W tym miejscu warto przypomnieć słowa oskarżyciela publicznego z jego ostatniej mowy końcowej:

„Gdyby doszło do złamania Kodeksu Wyborczego mielibyśmy zupełnie inną sprawę. Sąd stwierdziłby ‚Doszło do złamania Kodeksu Wyborczego, wobec tego są niewinni bo działali w stanie wyższej konieczności.”

Nic dodać, nic ująć. Obwinieni mają wygraną apelację. Oskarżyciel sam sobie dał mata.

Na marginesie, Zieliński powinien nie tylko zapłacić z własnej kieszeni za „otwarcie wystawy” (w istocie kampanię wyborczą pani Anders), ale również za wszystkie koszta sądowe w tym procesie, koszta obrony, oraz koszta poniesione z tytułu procesu przez obwinionych. Obciążanie tymi kosztami podatników jest wysoce niesprawiedliwe.

Na ten sam temat:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Polityka, Praworządność i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz