W-o-l-n-e  ż-a-r-t-y ! Że co ?

Poza ogólnikami, opozycja w ostatnich wyborach nie wyszła z żadnym konkretnym, pozytywnym programem i to było powodem jej klęski. Myślała, że da się wygrać negatywną kampanią i prymitywną manipulacją opinii publicznej, zwłaszcza atakowaniem Kościoła w kraju od wieków katolickim. Błąd. Nic więc dziwnego, że zaczyna się obecnie szukanie usprawiedliwień. Czytam na przykład, że nie program (lub jego brak) odegrały rolę w wyborach, tylko „mowa nienawiści i poczucie zagrożenia”.

Tymczasem, prawdziwą mowę nienawiści znalazłem nie w uzasadnionych faktami prelekcjach np. Michalkiewicza, ale właśnie w rozmaitych grupach szeregowych członków lewicowej opozycji, która dziś czuje się „zagrożona”, bo ktoś wygarnął jej prawdę w oczy, a wczoraj po chamsku sama próbowała zakłócać spotkania z wyborcami przeciwnego obozu. Takiego jazgotu pomówień, tyle hipokryzji, podgryzania, pagardy i jadu, takiego prymitywizmu i braku elementarnej kultury, ile znalazłem w komentarzach niektórych grup opozycyjnych, nie widziałem już dawno.

Do czego to prowadzi? Niedługo będziemy musieli zlikwidować policję i sądy, bo pospolici przestępcy, złodzieje i bandyci będą się czuli „zagrożeni” ich istnieniem i pracą. W tym wszystkim uderza tendencja teatralnego udawania ofiary aby zamaskować własne winy lub złe intencje.

Ale wróćmy do zagrożeń. Jakież to były „zagrożenia”?

Że społeczeńsywo dowiedziało się historycznej prawdy o kolaboracji pewnego środowiska z wrogami Polski? Że zdemaskowano i zdementowano uwłaczające Polsce i Polakom kłamstwa rozpowszechniane przez to środowisko? Że ktoś krytykuje działania zmierzające do kradzieży polskiego mienia w rezultacie nielegalnych roszczeń o tzw. mienie bezspadkowe? Że ktoś potępia niszczenie narodowej kultury i demoralizację społeczeństwa? Że ktoś neutralizuje masową i zorganizowaną nagonkę na Kościól, opartą na nieudowodnionych pomówieniach nagłaśnianych przez lewicowe media? Że ktoś walczy z demonizowaniem wszystkiego co narodowe i patriotyczne? Że ktoś chce aby Polską rządzili Polacy, bo tak powinno być? Że ktoś wskazuje palcem na nieproporcjonalny udział jednej mniejszości etnicznej w polityce i w mediach? Że ktoś demaskuje plany likwidacji RP i utworzenia w jej miejsce państwa żydowskiego? Że ktoś krytykuje plany całkowitej integracji Polski w Unii Europejskiej, która odbierze Polsce suwerenność, a polskiemu narodowi odbierze prawo do samostanowienia?  W-o-l-n-e  ż-a-r-t-y !

Gdy znalazłem się w Kanadzie, ktoś mi powiedział, że „czarni” często oskarżają pracodawców o rasizm, kiedy są krytykowani za to, że wolno pracują. Nie wiem czy to prawda, ale wiem jedno – tu mamy taką samą „filozofię” – więc nie nazywajmy tego „mową nienawiści”. Uzasadniona krytyka czyjegoś postępowania i mowa nienawiści to dwie bardzo różne rzeczy.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.