22.07.1966 – Wielka parada 1000-lecia Polski! Siła LWP!

Pamiętam tą defiladę, to było wielkie wydarzenie. Tak świętował swoje Tysiąclecie nasz rzekomo „podbity”, „zniewolony” i „gnębiony” naród – (coś co dzisiejsi polityczni karierowicze typu Zielińskiego i Łanczkowskiego wmawiają młodzieży). Cztery lata później, już jako żołnierz WP i podchorąży, sam w podobnej defiladzie maszerowałem.

Oczywiście, Kronika Filmowa też była progagandą, ale naród był jakiś bardziej radosny, i autentyczny, nie skłócony, nie pozbawiony nadziei i nie „zwichnięty”. Komunizm na sztandarach, ale własny rozum w głowie, zdrowa moralność oraz religia i narodowa duma w sercu były motywacją dla patriotyzmu, o jakiej dziś możemy sobie tylko pomarzyć. Ludzie odrzucali hasło „Wolność, równość, demokracja” i żyli hasłem „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Moje pokolenie wyrosło na „Trylogii”, a nie na „Kapitale” Marksa.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia, Polityka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s