Demoralizacja pierwszym etapem dywersji ideologicznej

Wywiad z Juri Bezmenowem, byłym oficerem KGB:

Bezmenow uciekł na Zachód w 1970 roku. Powyższy wywiad był nagrany w 1984 r. Cały wywiad jest bardzo pouczający, ale dziś interesuje nas fragment, który zaczyna się w czasie 1:07:29. Bezmenow opowiada tu o czterech etapach tzw. przewrotu ideologicznego według scenariusza KGB. Są nimi:

  1. Demoralizacja
  2. Destabilizacja
  3. Kryzys
  4. Normalizacja

Celem tego scenariusza był eksport do innych krajów bolszewickiej rewolucji. Sam skrypt jest znany służbom specjalnym i był stosowany w wielu krajach przez rozmaite agentury. Moim zdaniem, jest on obecnie realizowany w Polsce, gdzie jesteśmy świadkami wysoce zorganizowanych wysiłków w kierunku  demoralizacji społeczeństwa i destabilizacji państwa oraz doprowadzenia do kryzysu i tzw. zmiany reżimu. Ostatecznym celem jest wyrwanie Polski ze strefy wpływów amerykańskich i wepchnięcie jej, w ramach Unii Europejskiej, pod kuratelę niemiecką lub niemiecko-rosyjską. Możliwą opcją jest dosłowny rozbiór Polski lub jej znacznych części.

Wiele wskazuje na to, że równocześnie realizowany jest projekt „Polin”. Wygląda na to, że siłą nośną tych procesów (w różnym zakresie) są oba główne ugrupowania polityczne oraz ich przybudówki, w tym również środowisko byłych komunistów i post-komunistycznych agentur wciąż aktywnych w Polsce. Z moich obserwacji wynika, że działania te są wspierane i koordynowane przez co najmniej dwa wywiady zagraniczne i dwie mniejszości etniczne oraz przez ich kolaborantów (tzw. „użytecznych idiotów”), włączając w to część mediów, w których znaczne udziały mają koncerny zagraniczne. W szczegóły nie chcę tutaj wchodzić, ale myślę, że większość czytelników jest w stanie je sobie dopowiedzieć.

Na możliwe zarzuty, że się powtarzam, odpowiem tak: Powtarzają się wrogie akcje i wroga Polsce propaganda. Powtarza się dezinformacja. Dlatego jest również konieczne powtarzanie polemiki i stopniowe demaskowanie naszych wrogów. Na każdy atak musimy odpowiadać obroną, inaczej przegramy.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Polityka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.