S. Michalkiewicz: państwo nie powinno uchylać się od stosowania sprawiedliwej kary

A czy nie jest tak, że wszystkiemu winna jest demokracja? Od dawna jestem zwolennikiem monarchii, i to monarchii absolutnej, ponieważ demokracja nie pozwala politykom na podejmowanie decyzji niepopularnych, choćby nawet były one słuszne i potrzebne. Zmusza też polityków do robienia rzeczy głupich i szkodliwych tylko dlatego, że są one popularne, czyli „nośne społecznie”.

W warunkach demokracji politycy będą zawsze robić to, co jest „miłe” wyborcom i unikać tego co wyborcom jest niemiłe. A wyborcy, jak wiadomo, składają się z 10 procent ludzi mądrych, sprawiedliwych, uczciwych i odpowiedzialnych, no i z całej reszty. Jednym słowem, demokracja z reguły prowadzi do anarchii i chaosu.

Król natomiast, w odróżnieniu od polityków, ma ręce rozwiązane i zawsze może rozkazać tak jak trzeba i jak powinno być, w zależności od potrzeb – aby zachować porządek. Porządek wymaga też, aby w warunkach braku samodyscypliny ktoś dyscyplinę po ojcowsku aplikował.

Ponadto, politycy, dla utrzymania własnej kariery, muszą często trzymać linię partii, a król tego robić nie musi, bo jego karierze nic nie zagraża. No i króla trudniej jest przekupić niż zwykłego polityka. 🙂

Pozdrawiam…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kultura, Polityka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.