Ameryka zmienia historię! Ostry atak środowisk żydowskich na prawdę! Witek Rosowski z NY

Komentarz: Moim zdaniem cała ta nagonka na Polskę i Polaków jest rozpętana po to, aby uniemożliwić nam jakiekolwiek działania w obronie przed ludźmi, którzy planują kradzież naszej Ojczyzny – łącznie z działaniami zbrojnymi i paramilitarnymi, które w takim przypadku byłyby jak najbardziej uzasadnione i usprawiedliwione. Są nawet obowiązkiem każdego patrioty. Obawiam się, że dojdzie do spontanicznych i niekontrolowanych pogromów, co jeszcze bardziej wzmocni poparcie Zachodu dla nielegalnych roszczeń. A jednak coś trzeba zrobić, bo każdy naród ma prawo do obrony własnego państwa i własnego stanu posiadania. Jeśli dziś nie obronimy Polski, jutro przyjdą po nasze domy i mieszkania. Jak w Palestynie.

To co Rosowski mówi o bierności wielu środowisk polonijnych w tej niezwykle ważnej sprawie  jest najlepszą ilustracją niekompetencji, lenistwa, lub braku dobrej woli ludzi, którzy w rządzie RP są / byli odpowiedzialni za współpracę z Polonią. Między innymi, takim nieudacznikiem jest / był Romuald Łanczkowski z Suwałk, który od lat piastował funkcję dyrektora d/s Polonii w Kancelarii Senatu RP. Funkcję tą, podobnie jak swoją polityczną karierę, zawdzięczał poparciu swojego bliskiego przyjaciela Jarosława Zielińskiego. Od ostatnich wyborów samorządowych jest radnym sejmiku wojewódzkiego woj. podlaskiego.

W tym wszystkim pojawia się jednak bardzo istotne zastrzeżenie. Proszę nie sugerować się stwierdzeniami Rosowskiego, Michalkiewicza i innych, że „nic się wobec zagrożeń dla Polski nie da zrobić”, „że jest na to za późno”, „że państwo polskie jest za słabe”, „że my, Polacy mamy wspaniały charakter bo jesteśmy skłonni do wybaczania” itp. Te stwierdzenia mogą potencjalnie osłabić naszą reakcję oraz wywołać powszechną apatię i rezygnację z walki wobec tego, co się „na naszych oczach dzieje”.

Nigdy nie jest za późno, a zwłaszcza teraz, gdy losy Polski się dosłownie ważą, a nasz rząd, który kiedyś nazwałem „Targowicą”, wydaje się współdziałać z naszymi wrogami. Prawdziwie polski rząd w tym momencie powinien uznać, że Polsce zagraża śmiertelne niebezpieczeństwo oraz powinien natychmiast wprowadzić stan wyjątkowy, internować zadymiarzy i ukarać zdrajców służących obcym agenturom, skłócających społeczeństwo, destabilizujących państwo i uwłaczających dobremu imieniu Polski.

Po odpowiednim przedstawieniu tej sprawy, większość społeczeństwa by takie rozwiązanie poparła, bo ludzie mają dosyć niepewności i bałaganu. Podobnie, większość społeczeństwa wenezuelskiego  poparła rząd Madury wobec zagrożenia wywołanego przez popieraną „z zewnątrz” opozycję. Ważną rolę w takim scenariuszu musi odegrać polska armia, ze zgodą rządu, lub bez. Jeśli tego nie zrobi, będzie kompletnie skompromitowana. Polska armia powinna walczyć o Polskę, a nie wojować z Iranem w obronie nielegalnej ekspansji Izraela, bo przecież o to tam chodzi.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia, Polityka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.