GRUBO! CYKIEL WYBORCZY 2019. CZ.III

Komentarz:  Na temat modelu finansów publicznych: – Pomysł Michalkiewicza zawiera jedną pułapkę, którą najlepiej zobrazować tym, co się stało w Kanadzie w latach 1990-tych. Aby zatrzymać odpływ biznesów na południe, do USA, Kanada była zmuszona do stworzenia dla biznesów i inwestorów tzw „korzystnych warunków”, to jest ulg podatkowych, ulg lokalizacyjnych, ulg w handlu zagranicznym oraz ulg w zakresie korzystania z zasobów naturalnych, siły roboczej i rynków zbytu. To w znacznym stopniu zmniejszyło budżet Kanady, za czym poszło niedofinansowanie szkolnictwa, służby zdrowia i programów socjalnych, oraz obniżenie stopy życiowej i zubożenie społeczeństwa.

Tę lukę w budżecie kartel państwowo-bankowy częściowo uzupełnił zwiększając różne oficjalne i ukryte podatki oraz zalewając rynek drukowanymi „z powietrza” pieniędzmi, co do dziś owocuje postępującą utratą wartości pieniądza i inflacją.

W rezultacie, za dodatkowe zyski biznesów zapłacili ludzie. Jednocześnie, wiele korporacji, mających powiązania międzynarodowe, zaczęło odprowadzać swoje zyski za granicę, korzystając z tzw. wolnego rynku, elektronicznego rozliczania, różnych podatkowych „czyśćców” i rozmaitych ulg „wynegocjowanych” z przekupionymi politykami w rządzie. Korupcja pełną parą.

Coraz częściej słyszy się opinie i oczekiwania, które idą w innym kierunku: „Chcemy żyć w systemie, w którym biznesy służą ekonomii, a ekonomia służy ludziom, zamiast żyć w systemie, gdzie ludzie służą ekonomii, a ekonomia służy biznesom i inwestorom.”

Oczywiście, inwestycje i biznesy są potrzebne, ale mając okazję, szybko zaczynają potwierdzać zasadę, że ich celem jest przede wszystkim ich własny zysk, a nie dobro społeczeństwa – często na koszt społeczeństwa, jak się nie da inaczej. Nie wolno takiej okazji stwarzać, (ani w skali państwa, ani w skali gmin), bo rezultat takiej praktyki jest opłakany. Dawna zasada, że biznesy i korporacje są zobowiązane do kontrybucji na rzecz społeczeństwa w zamian za dostęp do lokalnych zasobów, rynków, infrastruktury (np. dróg, sieci elektrycznej, sieci wodociągowej, itp.) oraz siły roboczej, dzięki którym mogą rozwijać swoją działalność, została zapomniana.

Za tym natychmiast poszło osłabienie związków zawodowych, ich praktyczne zniszczenie, offshoring i outsourcing, (czyli wyeksportowanie produkcji do Chin i innych tanich krajów oraz zwolnienia spowodowane automatyzacją i komputeryzacją), prywatyzacja, monopolizacja, zniszczenie konkurencji i mechanizmów rynkowych oraz galopujące ceny – w skrócie: – drapieżny kapitalizm. Nie trzeba było na to długo czekać. Dlatego dla ochrony konsumentów i obywateli potrzebne są regulacje państwowe, o których zniesienie kapitalizm zawzięcie walczy.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Polityka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.