Jak Iran precyzyjnie zaatakował saudyjskie zakłady naftowe?


„Wersja Houthi” pocisku samosterującego dalekiego zasięgu Quds-1. Tylna część, z przegubowymi płetwami, to silnik rakietowy do wystrzelenia pocisku. Silnik na górze to czeski silnik turbinowy do długotrwałego lotu. Głowica znajduje się w przedniej części.

[Według autora tego artykułu, to] Iran z powodzeniem zaatakował dwa zakłady naftowe w Arabii Saudyjskiej, a nie rebelianci Houthi, którzy fałszywie przyznali się do odpowiedzialności za tą operację. Ocena autora jest następująca: atak irański nastąpił z dwóch różnych miejsc startowych i wykorzystano w nim dwa różne systemy uzbrojenia.

Drony (prawdopodobnie typu Abalil 2/T) zostały wystrzelone z kontrolowanych przez Iran szyickich baz milicji w południowym Iraku, a pociski samosterujące typu Quds-1 zostały wystrzelone z Iranu, w pobliżu granicy z Irakiem. Ogółem wystrzelono 22 pociski, z czego 19 trafiło w swoje cele z wystarczającą precyzją, by trafić zbiorniki ropy naftowej i gazu ziemnego w mniej więcej to samo miejsce.

Wysoka precyzja zadziwiła amerykańskich analityków z Pentagonu. Nie rozumieją, jak można było uzyskać tak dużą dokładność z tak dużej odległości. Leży to poza zasięgiem możliwości komunikacyjnych Quds-1.

Amerykański pocisk typu Tomahawk może osiągnąć podobną dokładność, ale wymaga bardzo wyrafinowanej analizy terenu oraz elektroniki dopasowanej do trasy lotu. „Sceny” są montowane z wyprzedzeniem i programowane w pamięci komputera. Ścieżka lotu jest z góry zaprogramowana, a ostateczną precyzją zapewniają obserwacja i analiza terenu.

Jest mało prawdopodobne, aby Quds-1 miał taką dokładność. Jest również mało prawdopodobne, aby dron Ababil mógł dopasować scenę lub być kontrolowany z bardzo dużej odległości. Dowiemy się więcej, kiedy USA zakończą badanie dwóch rozbitych pocisków Quds, które zostały odzyskane po ataku.

Ale założę się, że dokładność była osiągnięta w zupełnie inny sposób. Myślę, że do Arabii Saudyjskiej przerzucono dobrze wyszkolonych operatorów, którzy byli blisko celów i byli w stanie pokierować ostatnią fazą lotu atakujących pocisków za pośrednictwem widea transmitowanego z ich głowic.

Jest wysoce wątpliwe, żeby drony były narzędziem ataku na zbiorniki paliwowe. Ababil znany jest z tego, że jego głowica jest materiałem wybuchowym wypełnionym łożyskami kulkowymi. W momencie kontaktu wybucha i robi bałagan. Z drugiej strony, Quds-1 może mieć głowicę typu penetrującego, jak RPG, ale bez materiału wybuchowego.

Zwróćcie uwagę, że na zdjęciach satelitarnych nie ma ognia na trafionych zbiornikach. Dlaczego? Być może dlatego, że pomysł polegał na zrobieniu w nich precyzyjnych dziur, aby pokazać, co może się zdarzyć. Taka demonstracja możliwości skierowana zarówno na Stany Zjednoczone, jak i na Arabię Saudyjską. Założę się, że ten atak nie miał nic wspólnego z Houthi. Wersja Houthi pozwoliła Iranowi wyprzeć się ataku, co było potrzebne by uniknąć odpowiedzialności w świetle prawa międzynarodowego. Ten atak miał na celu poniżenie Stanów Zjednoczonych.


Zdjęcie satelitarne pokazuje uszkodzenia infrastruktury naftowej / gazowej w wyniku ataków rakietowych i dronów w Abqaig w dniu 15 września 2019 r. w Arabii Saudyjskiej. Precyzyjne przebicie zbiorników może być wynikiem działań naziemnych pomocników w dokładnym kierowaniu pocisków. Zdjęcie: rząd USA / AFP

Nic dziwnego, że Putin niemal natychmiast zaoferował Arabii Saudyjskiej pocisk S-400 w celu zastąpienia nieudanego amerykańskiego systemu obrony powietrznej Patriot. Jednocześnie wcierał sól w amerykańsko-saudyjską ranę.

Przygotowanie takiego ataku musiało zająć miesiące, a nie dni. Drony musiały być przygotowane i przemycone do Iraku. Pociski samosterujące Quds-1 musiały zostać przeniesione blisko granicy. Agenci w terenie musieli zostać przeszkoleni i przerzuceni do Arabii Saudyjskiej. Taka operacja była wyzwaniem organizacyjnym i operacyjnym. Irańczycy okazali się kompetentni.

Nic dobrego nie można powiedzieć o systemie obrony powietrznej w Arabii Saudyjskiej, który opiera się głównie na amerykańskim systemie Patriot. System ten nie aktywował się w tym ataku, co oznacza, że ma mały zasięg i przestarzałą technologię.

Sam atak nie był niespodzianką. 14 maja ubiegłego roku z południowego Iraku dokonano ataku na saudyjski rurociąg. Królestwo i Stany Zjednoczone powinny być lepiej przygotowane tym razem, ale nie były.

Amerykański wywiad zawiódł. Jest to kolejny błąd wywiadu po niepowodzeniu 11 września. Dlaczego Ameryka i Arabia Saudyjska były tak ślepe, wymaga odpowiedzi.

Iran próbuje pozbyć się sankcji USA, a ich podejście polega na próbie poniżenia Stanów Zjednoczonych. Są szanse, że będzie więcej problemów. Czy jesteśmy przygotowani?

[Źródło]
Tłumaczenie: L.B.


Mam nadzieję, że bierność Arabii Saudyjskiej i niesprawność amerykańskich systemów Patriot nie były kolejną operacją false-flag, która da pretekst do ataku na Iran. Coś takiego już mieliśmy 11 września 2001 roku. W rezultacie miliony niewinnych ludzi straciło życie.

Jeśli natomiast porażka systemu Patriot z Irańskimi pociskami jest autentyczna, to powstaje pytanie dlaczego Polska zakupiła takie śmieci? [L.B.]


Ten wpis został opublikowany w kategorii Polityka, Wojna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.