Czym się powinno zajmować państwo? Tylko własnymi potrzebami! – Stanisław Michalkiewicz

Komentarz:  I tutaj leży kość niezgody. To jest temat, w którym z Michalkiewiczem się nie zgadzam i polemizuję.

To kto, jak nie państwo, ma chronić konsumenta przed wyzyskiem chciwych kapitalistów? Doświadczenia Zachodu wyraźnie wskazują na to, że kapitaliści już znaleźli sposób na tzw. mechanizmy rynkowe i nie obawiają się tego, że stracą klientów i zbankrutują, jeśli podniosą za wysoko ceny. Taka możliwość nie istnieje gdy zlikwiduje się zjawisko konkurencji. A jak? Ano, przez wprowadzenie monopolizacji rynku. Kapitaliści już dawno doszli do wniosku, że lepiej im się opłaca współpracować, niż konkurować między sobą.

I kto ma w tej sytuacji bronić konsumenta przed chciwościa, która nie ma granic? Uważam, że to właśnie jest jednym z najważniejszych zadań państwa. Ustanowienie regulacji państwowych chroniących ludzi przed wyzyskiem. Jeśli rząd tego nie robi, to znaczy, że reprezentuje interesy wyzyskiwaczy, a przecież nie dlatego rząd wybieramy i nie do tego go potrzebujemy. W Kanadzie mieliśmy dokładnie tą samą propagandę od początku lat 1990-tych. Skończyło się to galopującym wzrostem cen, który trwa do dziś i zubożeniem większości społeczeństwa na skalę nie znaną od XIX wieku. Komu Pan, panie M. służy? I czemu wciska Pan Polakom taką ciemnotę?

W kapitalistycznym systemie produkcji mogą (i powinny) istnieć regulacje państwowe chroniące interesy konsumentów. Tak było np. w szwedzkim modelu i w Kanadzie przed 1980 rokiem. I było lepiej niż jest teraz. Stopa życiowa ludności była wyższa. Niech Pan mówi o tym, a nie o „dobrobycie” – bo zaraz pojawia się pytanie „czyj dobrobyt ma Pan na myśli? Kapitalistów?”

Ochrona zdrowia, edukacja i działalność kulturalna… Znów, powołam się na doświadczenia Kanady. Ochrona zdrowia i edukacja ucierpiały od lat 1990-tych niepomiernie. Wiem co piszę, bo od 1989 roku aż do emerytury w 2015 r. pracowałem jako nauczyciel w publicznym systemie. Byłem z bliska o od środka świadkiem zmian jakie zaszły po 1997 roku. Znam opinię innych nauczycieli na ten temat. Wszyscy nauczyciele w prowincji Ontario, w 1997 roku, byli na „nielegalnym” strajku przeciwko tym zmianom. Nie był to strajk o pieniądze, lecz o jakość edukacji. Strajk zakończył się przejęciem naszego związku zawodowego przez Żydów i tak jest do dziś. Nagle zaczęła się inwazja Żydów na stanowiska dyrektorów szkół. Jak Pan się przejdzie w czasie przerwy lanczowej po kafeteriach w Ministerstwie Oświaty, to Pan ma wrażenie, że jest Pan w Izraelu. Skutki reform są już widoczne i jest oczywiste, że zaowocowały one ogłupieniem społeczeństwa. Podobne zmiany miały miejsce w szkołach podyplomowych kształcących nauczycieli, bo do nowego programu trzeba było przygotować nową kadrę. Starsi nauczyciele mieli porównanie i nie dali się na to nabrać. Wielu było represjonowanych przez system, który zmuszał wszystkich do posłuszeństwa.

W tym samym czasie bardzo ucierpiała służba zdrowia – głównie na skutek niedofinansowania, prywatyzacji i nowych przepisów odbierających lekarzom możliwość indywidualnego planowania leczenia pacjentów. W ramach reform nastąpiła prywatyzacja wielu instytucji służby zdrowia, np. laboratoriów medycznych. Wiele z nich zaczęło obciążać pacjentów za niektóre usługi, które wcześniej były „darmowe” w systemie państwowej słuzby zdrowia – „darmowe”, to znaczy opłacane przez nasze podatki. Teraz podatki nie zmalały, ale za wiele z tych usług trzeba ekstra bulić z własnej kieszeni. No więc co się stało? Zamieniliśmy jednego pośrednika na drugiego, a przy tym spadła jakość usług, bo nie ma nad nimi takiej kontroli, jaka była wcześniej. I znów, nie ma konkurencji, bo wszędzie sytuacja jest taka sama. Praktyka niestety rozbiega się z teorią, na co chciałbym zwrócić uwagę „złotoustego pana Stanisława”.

Kultura – tu zgodzę się, że państwo nie powinno „narzucać” kultury, ale myślę także, że powinno ją chronić. Czy tak jest, niech czytelnik sam oceni. Kultura oparta na narodowych wartościach i tradycjach jest niszczona, a żeby ten proces przyspieszyć i osłabić naród, mamy migracje i mieszanie kultur.

To nie są przypadkowe inicjatywy. Były one przygotowywane od lat i istnieje na ten temat obszerna literatura na Zachodzie. Państwo to ludzie wybrani przez naród w celu ochrony ich interesów i dlatego państwo ma w zakresie tych niewątpliwie ważnych dla narodu pól ściśle określone obowiązki. Proszę ich nie rozmywać.

Cytat: „Aby osiągnąć rząd światowy, jest konieczne usunięcie ze świadomości ludzi ich indywidualizmu, lojalności do tradycji rodzinnych, narodowego patriotyzmu i religijnych dogmatów.” – Brock Chisholm, Psychiatra, Director Światowej Organizacji Zdrowia ONZ (1948-53).

I to się właśnie wokół nas dzieje. Demoralizacja, walka z kościołem i religią, demonizowanie narodowego patriotyzmu, niszczenie edukacji i służby zdrowia, zabijanie kultury i tradycyjnych wartości, osłabianie instytucji rodziny, zubożanie i skłócanie społeczeństwa, zawalenie gospodarki, eksport młodego pokolenia… wypisz, wymaluj. Atak tzw. „lewicy”, który wygląda na konsekwentny plan wywołania komunistycznej rewolucji w krajach Zachodnich. Wystarczy zachęcić kapitalistów i zlikwidować państwowe regulacje, a oni już sami tak przykręcą narodowi śrubę, że dojdzie do prawdziwej, oddolnej rewolucji.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Polityka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.