Sfałszowana historia sanacji – niewygodne fakty | S. Suchodolski

Komentarz: Nie bardzo przekonuje mnie argumentacja oparta na założeniu a priori, że „socjalizm był zły”. To w Waszych programach wydaje się nie podlegać żadnej dyskusji i troche pachnie fanatyzmem podobnym do fanatyzmu twardogłowych komunistów. Przede wszystkim jest to założenie nieprawdziwe, ponieważ dla celów propagandowych utożsamia ono socjalizm z komunizmem. Tymczasem socjalizm i komunizm to dwie różne rzeczy. Socjalizm był np. w Szwecji, choć nie było tam komunizmu. Socjalizm to ideologia, która jako priorytet uznaje dobro obywateli oraz uważa, że rząd i biznesy powinny służyć ekonomii, a ekonomia powinna służyć ludziom. Socjalizm nie zakłada ręcznego sterowania gospodarką przez państwo. W socjaliźmie regulacje państwowe służą ochronie pracownika i konsumenta. Komunizm natomiast jest totalitarną i autokratyczną metodą rządzenia, która między innymi wprowadza ręczne sterowanie gospodarką.

Nie ma powodu, dla którego gospodarka w ustroju socjalistycznym miałaby się rozwijać źle – poza jednym. Gdy system inwestuje więcej w ludzi (np. darmowe szkolnictwo, darmowa i pełna opieka zdrowotna, prawie darmowe mieszkania, zasiłki dla chorych, niepełnosprawnych i starych, sanatoria, wczasy pracownicze, obozy dla dzieci, kluby sportowe, ośrodki rekreacyjne, turystyka itd.) to taki system ekonomicznie i finansowo rozwija się wolniej od systemu, który inwestuje więcej w przemysł, produkcję, technologię, i handel, a mniej w ludzi. I tu dochodzimy do ideologii kapitalistycznej, która właśnie ten ostatni priorytet uznaje za najważniejszy. W kapitaliźmie ludzie służą ekonomii, a ekonomia i państwo służą biznesom. Mimo wysiłków, aby tę prawdę schować przed ludźmi, jesteśmy wciąż świadkami walki klasowej.

Według Grzegorza Browna, narodowcy reprezentują interesy pracodawców, czyli interesy kapitalistów, a nie interesy zwykłych ludzi. To tłumaczy dlaczego w Mediach Narodowych mamy często wypowiedzi nawołujące do zniesienia regulacji państwowych oraz do „uwolnienia” ludzi od opieki państwa. W szczególności, dobrowolność ubezpieczeń doprowadzi do sytuacji, w której młodzi i zdrowi ludzie będą rezygnowali z ubezpieczeń lub je ograniczali, a w rezultacie w systemie zabraknie pieniędzy np. na leczenie osób starszych i częściej potrzebujących opieki zdrowotnej.

Wydaje się, że najlepszym systemem byłby taki, który by łączył te dwie różne wizje. Czy to jest realne? Moim zdaniem tak. Przykładem był wspomniany już wyżej szwedzki model socjalizmu. Podobne systemy opiekuńcze istniały do lat 1990-tych w Kanadzie i wielu państwach zachodnio-europejskich. Dopiero po upadku Związku Radzieckiego, gdy skończyło się współzawodnictwo ideowe między kapitalizmem i komunizmem, ten dywanik został zwinięty i dziś, zamiast tzw. „kapitalizmu z ludzką twarzą” mamy kapitalizm drapieżny. Nie jestem przekonany, że Polska powinna iść w tym kierunku.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ekonomia, Polityka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.