Polsko-rosyjska „wojna” na słowa

Ilustracja z polskiej edycji Sputnika

(pl.sputniknews.com) – Premier Mateusz Morawiecki w swoim oświadczeniu wyraził opinię, że pakt Ribbentrop-Mołotow „nie był paktem o nieagresji”, dodając, że „odpowiedzialność za wybuch II wojny światowej spoczywa zarówno na nazistowskich Niemczech, jak i ZSRR”.

Zdaniem rosyjskiego senatora Aleksieja Puszkowa „teraz Warszawa powinna mieć pretensje jedynie do swoich przedwojennych elit”.

Przeczytaj cały artykuł w Sputniku …

Komentarz:  Zacznę od tego prymitywnego obrazka w stylu stalinowskim. Inwazja na Czechosłowację odbyła się z inicjatywy i z udziałem Związku Radzieckiego. To Sowieci sprawowali dowództwo w Układzie Warszawskim i taka akcja nie mogłaby się wydarzyć bez ich prikazu. Wikipedia: – „Ostateczna decyzja o wprowadzeniu wojsk pięciu państw Układu Warszawskiego na terytorium Czechosłowacji zapadła podczas posiedzenia ścisłego kierownictwa KC KPZR w dniach 15–17 sierpnia 1968 r.

W nocy z 20 na 21 sierpnia 1968 r. rozpoczęła się operacja Dunaj – ponad 600 tysięcy żołnierzy radzieckich, polskich, węgierskich, bułgarskich i wschodnioniemieckich wkroczyło do Czechosłowacji. Pretekstem do inwazji był niepodpisany list opublikowany w radzieckiej prasie, w którym rzekomo czechosłowaccy przywódcy zwracali się do Kremla o niezwłoczną pomoc, łącznie z użyciem sił zbrojnych. List ten początkowo uważano za fałszerstwo. Na początku lat 90. władze Rosji przekazały jednak prezydentowi Václavovi Havlovi kopię tego listu, który, jak się okazało, został podpisany przez Vasyla Bilaka, Oldřicha Švestkę, Drahomíra Koldera, Aloisa Indrę i Antonina Kapkę, reprezentujących stalinowskie skrzydło w KPCz.”

„Alexander Dubček i inni wysocy rangą funkcjonariusze partii i rządu Czechosłowacji, w nocy 20 sierpnia zostali aresztowani i wywiezieni do Moskwy” – nie do Warszawy. „W Moskwie, (nie w Warszawie), 23 sierpnia podjęto rozmowy z aresztowanymi funkcjonariuszami partii i rządu Czechosłowacji. Ich wynikiem był tajny „protokół moskiewski” podpisany 27 sierpnia. Przywódcy Czechosłowacji zobowiązali się w nim do anulowania zjazdu w Vysočanach i „normalizacji” kraju, polegającej między innymi na usunięciu ze stanowisk niektórych polityków i rozwiązaniu „antysocjalistycznych” organizacji, w zamian za zgodę na pozostanie przy władzy. W praktyce postanowienia protokołu moskiewskiego oznaczały cofnięcie prawie wszystkich reform praskiej wiosny.”

Jeśli chodzi o udział Polski w tej interwencji, decyzję w tej sprawie podjęła polska partia komunistyczna, (narzucona Polsce po II Wojnie Światowej i kontrolowana przez ZSRR), przeciwko której naród polski protestował wielokrotnie, m.in. w 1956 roku, w 1968, 1970, 1976 i 1980 roku, a także potem w okresie stanu wojennego i po jego odwołaniu.” … „Ważnym protestem było wydarzenie, jakie miało miejsce w Warszawie. Ryszard Siwiec (były żołnierz AK, filozof, księgowy z Przemyśla) protestując przeciwko inwazji na Czechosłowację dokonał 8 września 1968 r. samospalenia w czasie ogólnokrajowych dożynek na Stadionie Dziesięciolecia, w obecności szefów partii, dyplomatów i 100 tysięcy widzów. W wyniku doznanych oparzeń zmarł w szpitalu po czterech dniach. Jednak prawda o tym wydarzeniu była przez lata skrzętnie ukrywana przez władze komunistyczne.”

W 1968 roku mieszkałem w Warszawie. Miałem wówczas 18 lat. Pamiętam, że przez kilka dni i nocy co kilka minut lądowały na naszym lotnisku wielkie radzieckie samoloty transportowe wiozące żołnierzy i sprzęt wojskowy przeznaczony do inwazji na Czechosłowację. Rola państw satelickich ZSRR w tej operacji może być porównana do roli tzw. Koalicji towarzyszącej Stanom Zjednoczonym w atakach na Jugosławię, Afganistan, Irak i Libię.

W kwestii wybuchu II Wojny Światowej, niech Putin i Puszkow lepiej opublikują tajny aneks do Paktu Ribbentrop – Mołotow i dokumenty dotyczące mordu na 20 tysiącach polskich oficerów. Jeśli Pakt ten był wyłącznie porozumieniem o nieagresji, to dlaczego wojska sowieckie zaatakowały Polskę 17 września 1939 roku? (Fakt!) To co w tym czasie robił polski rząd nie powinno Moskwy obchodzić, nie dawało to żadnej prawnej podstawy do inwazji Polski, tak jak fakt opuszczenia Ukrainy przez prezydenta Janukowicza nie mógł być, według Moskwy, uznany jako usprawiedliwienie niekonstytucyjnego przewrotu w Kijowie. Trzeba być konsekwentnym. Nie dawało to również podstawy do wywózek polskich patriotów i do zbrodni na polskich jeńcach wojennych, m.in. w Lasku Katyńskim.

Niech mi więc Puszkow i redakcja Sputnika nie wtykają kłamliwej ciemnoty i fałszywych obrazków w stylu najprymitywniejszej stalinowskiej propagandy. Jest to albo świadomym kłamstwem, albo dowodem kompletnego braku wiedzy i kompetencji. I nikt was z tego powodu nie nazywa „swołoczami” i „anty-polskimi świńmi”.

Więcej tu: https://wp.me/p6zxst-3ui

Ten wpis został opublikowany w kategorii Polityka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.