Komentarz Tygodnia: Szpila rodem z KGB

Komentarz:  Tak jak spostrzegawczość to nie to samo co anty-semityzm, obiektywność to nie to samo co pro-rosyjskość. Mnie też nie podoba się trwająca od kilku tygodni nagonka w rosyjskich mediach Jest ona oparta na oczywistych kłamstwach i półprawdach dlatego, że Rosjanie nie mają nic innego na nas w sensie propagandowym – https://wp.me/p6zxst-3ui . Natomiast pytaniem zasadniczym dla mnie jest to skąd właśnie teraz wzięła się ta nagła nienawiść Rosjan do Polski. Przez 75 lat nic – i właśnie teraz sobie coś przypomnieli? Od 1945 roku do 1989, Polska była w opinii Rosjan ofiarą wojny i ich sojusznikiem – i nagle taki atak? Historia się nie zmienia, zmieniają się tylko naświetlenia. I tu wkraczamy w zupełnie inne terytorium niż stare zaszłości historyczne. Kilka przykładów:

To Lech Kaczyński podjął inicjatywę przeszkodzenia Rosji w działaniach wojennych przeciwko Gruzji, mimo że to Gruzja rozpoczęła tą wojnę inwazją na Południową Osetię. Od 2016 roku poszliśmy jeszcze dalej – rozpętaliśmy w Polsce i na Zachodzie akcję demonizowania Rosji w oparciu o kłamstwa po to aby uzasadnić obecność wojsk i rakiet NATO na naszym terytorium, manewry NATO wzdłuż granic Rosji, anty-rosyjskie sankcje i prowokacyjną wobec Rosji politykę zagraniczną. Od dawna, ochoczo uczestniczymy i popieramy inicjatywy wymierzone w interesy rosyjskie. Od dawna popieramy kryminalną i prowokacyjną politykę Stanów Zjednoczonych. – http://wp.me/p6zxst-yh . To Zachód sfinansował niekonstytucyjny i krwawy przewrót na Ukrainie, to NATO, wbrew obietnicy danej Gorbaczowowi, przesunęło się na Wschód – http://wp.me/p6zxst-tI .

Rosja okazała bardzo dużą cierpliwość i czekała na opamiętanie się rządu polskiego. Już w 2011 roku, wówczas prezydent Rosji Miedwiediew, ostrzegał przed konsekwencjami rozmieszczenia w Polsce baz i rakiet amerykańskich. Podobne ostrzeżenia powtarzał Putin i Szojgu. Ale my wolimy się wysługiwać awanturniczej polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych, polityce coraz wyraźniej wymierzonej w Rosję. Czego się spodziewamy? Obecna reakcja Rosji jest czymś podobnym do reakcji USA na próbę rozmieszczenia rakiet sowieckich na Kubie w 1962 roku. Powinniśmy to rozumieć. Powinniśmy także rozumieć, że referendum na Krymie było tak samo ważne i wiążące jak 1991 referendum w Kosowie, które państwa zachodnie natychmiast uznały. Teraz padamy ofiarą własnej hipokryzji.

Oburza się Pan przeciwstawianiu Rosji Stanom Zjednoczonym? To co Pan robił od 1990 roku, od zbombardowania Jugosławii, od 9/11, najazdu na Afganistan, Irak, Libię, Syrię, wszystko to oparte na kłamstwach i operacjach false-flag? Co Pan robił gdy Zachód (z udziałem Polski) montował niekonstytucyjny i krwawy przewrót w Kijowie i sponsorował terrorystów destabilizujących Libię i Syrię? Spał Pan?

Prawda jest taka, że mimo oczywistego rachunku krzywd historycznych, Polska ostatnio sama nawarzyła sobie piwa, które teraz przed nią stoi. Nie mówię tu o kłamstwach Putina, tylko o faktach, które wspomniałem powyżej. Przyznania tego wymaga zwykła ludzka uczciwość, bo taka jest po prostu prawda.

Nazywanie kogoś z tego powodu albo „pożytecznym idiotą”, albo „agentem” przypomina mi tani i demagogiczny rodzaj stalinowskiej propagandy właśnie w stylu Jacka Kuronia i jego kolegów, gdy wszystko co nie pasowało ich celom było natychmiast nazywane „prowokacją”. Stary numer, z którym Panu nie do twarzy. I niech Pan nie udaje wszystko wiedzącego, który „za dużo widział w swoim życiu”. Ja brałem w tych wydarzeniach bezpośredni udział, byłem tych wydarzeń bezpośrednim świadkiem i to od środka, od wewnątrz. Nie widziałem tam Pana bo był Pan wtedy dzieckiem. Jeśli czegoś mamy dziś za dużo, to fałszywych legend i przebierańców.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia, Polityka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.