Bardzo ważny komentarz …

Komentarz:  Miałem tego wywiadu nie zamieszczać, ale zebrało się pod nim tyle komentarzy, (w tym również moich), że pozwala to na ważne uwagi w kilku równoległych tematach.

Grupowi kandydaci i sumaryczne liczenie głosów

Nie rozumiem. Pan Janusz niedawno cieszył się, że Bosak może nie wygrać prawyborów, bo jest jakieś „sumaryczne” liczenie głosów jego konkurentów. To też nie jest uczciwe, bo funkcja prezydenta to nie jest funkcja zbiorowa, więc każdy kandydat powinien reprezentować siebie i tylko siebie, tak, żeby najlepszy z Was wygrał, a nie jakieś hokus-pokus. Jeśli zaś ktoś kupuje głosy i p. Janusz ma na to dowody, to proszę je ujawnić i takiego kogoś z prawyborów wyeliminować – na podstawie konkretnych dowodów, a nie plotek, pomówień i domysłów.

Widzę, że osobiste ambicje jednak rozsadzą Konfederację od środka, a szkoda, bo przecież umawialiście się podobno, że wszyscy poprzecie najlepszego spośród Was, to znaczy tego, który uzyska najwięcej głosów w prawyborach. To jest w tej chwili dla Konfederacji jedyna droga, bo w rozbiciu nie znaczycie nic.

Podatki i ubezpieczenia

Kwestia podatków i ubezpieczeń to kolosalna bzdura w wykonaniu skrajnej prawicy. Drastyczne obniżanie podatków i dobrowolne ubezpieczenia to nóż w plecy społeczeństwa. Dam przykład bardzo osobisty. Rok temu miałem zawał i poczwórny bajpas. Mnie samego nie byłoby stać na takie leczenie i już bym dziś tego komentarza nie pisał. Tylko dlatego, że całe społeczeństwo, łącznie z dużo zdrowszym pokoleniem ludzi młodych, płaci na służbę zdrowia, jeszcze żyję. Czy jest to sprawiedliwe? Moim zdaniem tak. Ja też kiedyś byłem młody i zdrowy – i płaciłem podatki na leczenie ludzi starszych ode mnie, którzy takiej pomocy potrzebowali. Dziś robi to pokolenie mojego syna. Innej drogi nie ma.

Skrajna prawica wersus Bosak i narodowcy

Bosak jest potrzebny, inaczej będziemy wkrótce mieli drapieżny kapitalizm, taki sam jaki powraca w państwach zachodnich od lat 1990-tych. Mieszkam od 36 lat w Kanadzie. Mieliśmy tu dokładnie taką samą propagandę jak ta rozsiewana obecnie w Polsce przez skrajną prawicę, która oficjalnie przyznaje (Braun), że reprezentuje interesy pracodawców. W odróżnieniu od Polaków, my już widzimy do czego to prowadzi i czemu to służy, bo u nas ten proces zaczął się 30 lat wcześniej. Pierwszym żądaniem było zniesienie regulacji państwowych – co spowodowało utratę ochrony konsumenta i pracownika, monopolizację rynku, załamanie się zdrowych mechanizmów rynkowych opartych na konkurencji, gwałtowny i nieustający wzrost cen, emisję pieniędzy bez pokrycia, utratę wartości pieniądza, inflację, odpływ kapitału za granicę, oraz eksport przemysłu i części usług do krajów tanich.

W efekcie przedsiębiorcy maksymalizują swoje zyski, większość społeczeństwa biednieje i budżet państwa maleje, co powoduje stopniowy upadek szkolnictwa i służby zdrowia oraz wielu programów socjalnych. Szerzy się korupcja związków zawodowych i polityków, utrwalają się kartele bankowo-rządowe. Obcy i rodzimy kapitał przejmuje coraz więcej tzw. „własności społecznej”. Dlatego obserwujemy niezadowolenie społeczne w Europie, gdzie mimo zmasowanej propagandy ludzie widzą co się dzieje. W USA i w Kanadzie ludzie wciąż mają za dużo do stracenia, ale oddolna rewolucja też się zbliża.

Czasami myślę, że to właśnie jest ostatecznym celem skrajnej prawicy.

W ZSRR już w latach 60-tych zauważono, ze komunizmu nie da się odgórnie eksportować na Zachód metodą „wprost”. Był za mało konkurencyjny. Zaczęli więc promować drapieżny kapitalizm i redukcję roli państwa, wiedząc, że chciwości raz spuszczonej ze smyczy nie da się zatrzymać. Cała pierestrojka to było podłożenie się, które umożliwiło Rosji bardzo ograniczoną transformację ustrojową oraz zakamuflowanie działań Kominternu. Natomiast eksport komunizmu komuniści zastąpili eksportem drapieżnego kapitalizmu, co ma spowodować oddolną rewolucję w społeczeństwach docelowych. Jednocześnie szkoli się w nich i zaprawia do boju karnych lewackich zadymiarzy, którzy mają taką rewolucję poprowadzić, gdy przyjdzie czas. Te grupy przeprowadzają różne akcje protestacyjne i charytatywne, czym oswajają, organizują i tresują społeczeństwo. Moim zdaniem, jedną z takich akcji jest WOŚP. Taką rewolucję już widać, np we Francji. Komunistyczna międzynarodówka nie mogłaby sobie wymarzyć lepszej formy eksportu rewolucji. A w Polsce pełną parą idą przygotowania.

W międzyczasie, cała ta patriotyczno-religijna „szopka” polskiej skrajnej prawicy coraz bardziej wygląda na obronę „naszego” żerowiska przed obcymi rabusiami. To „my” chcemy łupić Polskę, dlatego nie możemy dopuścić innych rabusiów, łącznie z roszczeniami żydowskimi, bo są oni dla nas konkurencją.

Ktoś taki jak Bosak jest bardzo potrzebny i nie widzę w tej chwili lepszego kandydata nie tylko w Konfederacji, ale także w innych ugrupowaniach. A Wy, „starsi i mądrzejsi” politycy Konfederacji, powinniście go otoczyć i wspierać Waszą wiedzą i Waszym doświadczeniem. Dla dobra wszystkich, dla dobra Polski. Zgoda jest nam dziś bardziej potrzebna niż drapieżny kapitalizm i komunistyczna rewolucja.

Moim kandydatem #1 jest pan Krzysztof Bosak, a alternatywnymi kandydatami są pan Jacek Wilk i pani Magdalena Ziętek-Wielomska. Ta trójka kandydtów to osoby konkretne, racjonalne, kompetentne i praktyczne. Wszyscy pozostali kandydaci z ramienia Konfederacji mają także swoje „plusy dodatnie” i silne strony.

Korwin, Korwin …

Pan Janusz Korwin-Mikke czasami mówi o rzeczach, o których nie ma bladego pojęcia. Np. jego pomysł na reformę systemu edukacji doprowadzi do modelu, z którego USA się już wycofują. Skończy się to stworzeniem elitarnych szkół dla dzieci ludzi zamożnych i niedofinansowanych szkół dla dzieci całej reszty społeczeństwa.

Wspomnę tylko o tym, że Korwin-Mikke często mówi o ludziach i społeczeństwie w bardzo pogardliwy sposób, a to nie przynosi mu popularności, nawet jeśli ma w tym rację. Ale to już zupełnie inny temat.

W sprawie Iranu

Najbardziej obawiam się tego, że „odpowiedź Iranu” zostanie spreparowana w postacji jakiejś operacji false-flag zorganizowanej przez tych, którym zależy na inwazji i zmianie reżimu w Teheranie. Podobna sytuacja, zdaniem wielu, miała miejsce przed opartą na steku kłamstw inwazją Iraku w 2003 roku – patrz tajny dokument gabinetu brytyjskiego o nazwie „The Downing Street Memo„, który stwierdza, że przed inwazją na Irak dane wywiadu były dostosowywane do potrzeb polityki. Istnieją także bardzo poważne przesłanki, by podejrzewać, że 9/11 był taką operacją false-flag i wcale nie trzeba być wielbicielem Putina żeby to zauważyć.

Powyższą uwagę dopisałem przed nagonką na Iran za (być może) zestrzelenie ukraińskiego samolotu cywilnego. Iran, moim zdaniem, mądrze się broni, odbijając piłeczkę oraz zwalając winę na kryminalną agresję, groźby, stan wojny i zagrożenia wywołane przez USA.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Polityka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.