Do: Włodzimierza Putina. W sprawie: Śląska Cieszyńskiego (Zaolzia)


Jubileuszowy Festiwal PZKO 2007 w Karwinie

Zajęcie przez Polskę Zaolzia w 1938 roku było dokładnie tym samym czym była aneksja przez Rosję Krymu w 2014 roku.

Jaka była rosyjska narracja aneksji Krymu?

Po referendum na Krymie, Rosja twierdziła, że większość ludności Krymu to etniczni Rosjanie. Rosja usprawiedliwiała swoją ingerencję tym, że prawa etnicznych Rosjan na Krymie i w rejonie Donbasu były zagrożone wrogimi deklaracjami i akcjami ukraińskich „neonazistów”. Między innymi, strona rosyjska twierdziła, że nowe władze Ukrainy odgrażały się zlikwidowaniem języka rosyjskiego i innych autonomicznych praw ludności rosyjskiej na terenie Ukrainy. Ani w czasie, ani po aneksji Krymu przez Rosję, miejscowa ludność nie protestowała, nie było bitew, nie było ofiar w ludziach.

A teraz na temat Zaolzia:

„Obszar Zaolzia był według ostatniego austriackiego spisu w 1910 zamieszkały głównie przez ludność polskojęzyczną (123 tysięcy) z mniejszościami czesko- (32 tysiące) i niemieckojęzyczną (22 tysiące). Poza granicami Zaolzia, w tradycyjnie czeskojęzycznej części Śląska Cieszyńskiego znajdowało się kolejne 35 tysięcy Polaków, głównie imigrantów z Galicji.” /…/

„Termin „Zaolzie” powstał w okresie międzywojennym w wyniku polsko-czechosłowackiego konfliktu zbrojnego w 1919 i w konsekwencji arbitralnego podziału w 1920 dawnego habsburskiego Księstwa Cieszyńskiego, zamieszkanego w dużej mierze przez ludność polską. Wtedy to pojęcie oznaczało tereny Śląska Cieszyńskiego położone „za Olzą”, na których według wcześniejszych austriackich spisów ludności znacząco przeważała ludność polskojęzyczna, a które przyznano Czechosłowacji.” /…/

„Po przekazaniu stronie czeskiej w 1920 terenów części Zaolzia zamieszkanych w większości przez ludność polską, nowe władze rozpoczęły antypolską politykę wobec większości polskiej na tym terenie. Pierwszym tego zwiastunem był przeprowadzony przez władze czeskie (kilka miesięcy po podziale Zaolzia) spis powszechny, który fałszywie wykazał, że tutejszy element polski zmniejszył się w przeciągu kilku zaledwie lat o połowę. Próba marginalizacji Polaków przejawiała się także w zlikwidowaniu odrębności administracyjnej na tym terenie i włączeniu go w 1928 do kraju morawsko-czeskiego, a także w blokowaniu Polakom dostępu do władz samorządowych oraz likwidacji szkół polskich i otwierania w zamian czeskich (nawet tam, gdzie Polacy stanowili zdecydowaną większość). Antypolska polityka państwowa władz czeskich przyniosła zamierzone efekty (mimo silnego oporu działaczy polskich przeciwko uciskowi administracyjnemu i społecznemu) już 10 lat później – w 1930, liczba uczniów w szkołach polskich spadła aż o połowę, a także zmniejszył się odsetek Polaków w poszczególnych powiatach.” /…/

„Zaanektowany przez Polskę w 1938 roku obszar miał powierzchnię 906 km² i zamieszkany był przez około 218 tysięcy, z tego 200 tysięcy Polaków, 10 tysięcy Czechów (po opuszczeniu go przez 35 tysięcy) i 8 tysięcy Niemców. Administracyjnie kraina znalazła się, podobnie jak reszta Śląska Cieszyńskiego, w granicach województwa śląskiego, w powiatach cieszyńskim i nowo powstałym frysztackim. Na przyłączonych terenach władze polskie rozpoczęły wydalanie za granicę Czechów (w sumie około 20 tys.) i w mniejszym stopniu Niemców. Wprowadzono polskie ustawodawstwo, a lokalne przedsiębiorstwa starano się włączyć w organizm gospodarczy Polski.”

[Źródło: Wikipedia]

Na uwagę zasługuje fakt, że te 20 tysięcy Czechów przesiedlono do Czech. Nie wywieziono ich wgłąb Polski, nie więziono ich w jakimś polskim Ostaszkowie, Starobielsku i Katyniu i nie zamordowano ich strzałem w tył głowy w jakimś lasku.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia, Polityka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.