MOCNY WYKŁAD! Korwin-Mikke: Cywilizacja europejska już nie istnieje!

To właśnie jest nasz kontrowersyjny Janusz Korwin-Mikke – błyskotliwy w pewnych tematach i kompletnie nie do przyjęcia w innych. Ciekawy wykład.

Tak właśnie jest jak JKM mówi. W Kanadzie, w pobliżu szkół, na wszystkich przejściach przez jezdnię stoją w określonych godzinach emeryci ubrani w mundurki, z wielkimi lizakami STOP i zatrzymują ruch, po czym przeprowadzają dzieci przez ulicę, podczas gdy dzieci grają na telefonach w gry komputerowe. Dzieci rosną bez żadnej umiejętności i żadnego zwyczaju ostrożności i działań zachowawczych. Nikt ich tego nie uczy, wręcz odwrotnie. Dzieci rosną bez rozwijania w sobie samodzielności oraz poczucia odpowiedzialności za siebie i za innych. Bez wyobraźni i bez ujmiejętności przetrwania. Bez zdolności rozpoznawania i unikania niebezpieczeństwa. Tak jest od lat, więc skutki już widać na ludziach dorosłych.

Kiedy jadę samochodem i jakaś młoda matka pchająca wózek z niemowlakiem, ze słuchawkami na uszach włazi mi przed kołami na przejście nie patrząc w lewo i w prawo, bo jest zajęta sprawdzaniem mejli na telefonie i słuchaniem muzyki, zatrzymuję się, otwieram okno i wrzeszczę na nią: „Chodź jak człowiek, nie leź jak krowa !”. Trudno w takiej sytuacji zachować grzeczność i kulturę, tym bardziej, że za potrącenia takiego bezmózgowia grozi więzienie.

To tylko jeden przykład skutków przegięcia pały w ochranianiu dzieci i ludzi generalnie. Takich przykładów są setki. Np. rodzice, którzy nauczycielowi zarzucają: „Co pan robi z poczuciem własnej wartości mojego dziecka ?!”, gdy ten postawi zły stopień dziecku, które olewa szkołę i nie chce się uczyć. Oczywiście, takie dziecko wyrasta na bałwana … z wielkim poczuciem własnej wartości. Potem dorasta i nie może się utrzymać w żadnej pracy, bo nie rozwinęło w sobie niezbędnych do przeżycia cech, takich jak odpowiedzialność, pracowitość, zaradność i poczucie obowiązku.

Albo takie urządzenia i technologie, które pozwalają nam wykonać pewne prace mniejszym lub nawet żadnym wysiłkiem. Kiedyś trzeba było wiadra z wodą wyciągnąć ze studni i do chałupy taskać, a teraz mamy krany i – żeby nie zmęczyły się nam paluszki – mamy „baterie kuchenne sterowane dotykowo”. Kiedyś dzieci w wolnym czasie grały w piłkę. Teraz siedzą przed kompem i grają w „ti-ta-ti-ta-ti-ta”, przy okazji niszcząc oczy. Nic dziwnego, że ulice coraz pustsze, a w domach, na kanapach, coraz więcej chuderlawych lub zatłuszczonych osobników mających trudności z oddychaniem. Sami jesteśmy temu winni bo staliśmy się za wygodni i zbyt protekcyjni.

No, to sobie ulżyłem, ale to trzeba mówić i powtarzać, inaczej niewiele pokoleń już ludzkości zostało do końca naszego gatunku.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Polityka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.