Komentarz: Podniósł Pan ciekawy temat – koncept Nieba i Piekła. Dla ułatwienia załóżmy, że Bóg jest jakimś świadomym i wysoce rozwiniętym sojuszem różnych cywilizacji w naszej galaktyce (lub we wszechświecie). Ale nie wszystkich cywilizacji, tylko tych wybranych, które przeszły test „kulturowej dojrzałości” i dorosły do tego, aby zostać dopuszczone do tej niebiańskiej wspólnoty. Być może nie chodzi tu nawet o jednostki, tylko o całą ludzką cywilizację i inne testowane cywilizajce na drodze rozwoju. Takie zaproszenie do tej wspólnoty będzie wystosowane dopiero wtedy, gdy sami, o własnych siłach dorośniemy do pożądanego poziomu moralnego. Dlatego mamy daną wolną wolę. Dlatego jesteśmy informowani przez różnych Mesjaszy o istnieniu tego wyższego sojuszu, aby wskazać nam kierunek rozwoju. Dopóki ten rozwój nie nastąpi, jesteśmy skazani na nasze „ziemskie piekiełko”.



