Ważna analiza, także w wymiarze Suwałk:
Ważna analiza, także w wymiarze Suwałk:

Nigdy tak nie było żeby pandemia lub epidemia powracała falami we wszystkich państwach dokładnie w tym samych czasie, równocześnie. A tu fala wraca w US, w Kanadzie, w Europie, w Australii – jak na rozkaz, w tym samym tygodniu, choć podróże są wstrzymane i kontakty ograniczone. Już to samo poddaje w wątpliwość istnienie pandemii. Wygląda to na przedstawienie, które ma daleko idące cele zupełnie nie związane ze zdrowiem. Czy nie zauważyliscie, że nie ma wiarygodnych i oczywistych dowodów na to, że pandemia istnieje? Gdyby istniała, ludzie poadaliby na ulicy wokół nas.
Podaję bo te same argumenty i precedens mogą być wykorzystane w Polsce. Potrzeba tylko chętnych prawników specjalizujących się w prawie konstytucyjnym.
by: Lech Biegalski
(written and first published in 2007)
“There is a campaign under way to essentially destroy the public education system along with every aspect of human life and attitudes and thought that involve social solidarity. It’s being done in all sorts of ways. One is simply by underfunding. So, if you can make the public schools really rotten, people will look for an alternative. Any service that’s going to be privatized, the first thing you do is make it malfunction so people can say, “We want to get rid of it. It’s not running. Let’s give it to Lockheed.” — Noam Chomsky, The Progressive Magazine, September 1999, p.37 –
Shortly after the 1991 collapse of the Soviet Union, the Canadian Public Affairs Channel (CPAC) televised a speech delivered to the Toronto business leaders by a president of one of the major Canadian banks. Addressing the necessity of restructuring, he also mentioned education. He said, “Our education has outgrown the capacity of our economy in terms of employment.” The meaning of this statement was clear: we had too many educated people, our economy did not need them, we should not over-invest in education. In other words: our education was too good.
Komentarz: Prawda jest taka, panie Krzysztofie, że Konfederacja odciągnęła część prawicowych wyborców od PiS-u, dzięki czemu Trzaskowski uzyskał prawie 50% głosów. To oczywiście mogło mieć dobre strony, gdyby nie Wasza skrajnie prawicowa ideologia, z której starsi Polacy pamiętający komunę i znający maksizm (a nie jego wypaczoną interpretację) już dawno wyrośli. Niepotrzebna arogancja Korwina, demagogia Menzena, której źródłem są stajnie indoktrynacyjne drapieżnego kapitalizmu, Wasze popieranie przedsiębiorców na koszt ubezpieczeń, powszechnej edukacji i polityki socjalnej dla całego społeczeństwa oraz Wasze niezręczne stanowisko w sprawie złóż miedzi sprawiło, że mogliście liczyć głównie na młodych, niedoświadczonych życiowo i nie znających Zachodu idealistów, których porwaliście patriotycznymi hasłami i narodowymi tematami. Poparcie przez część Waszych wyborców Rafała Trzaskowskiego zostało odebrane jako kompletna niewiarygodność ideologiczna. Obawiam się, że Konfederacja pożyje krótko, podobnie jak inne słomiane partie i ugrupowania w naszej najnowszej historii. A szkoda. Mimo moich wysiłków i wysiłków innych ludzi okazaliście się „niereformowalni” i niezdolni do kompromisu, a nawet byliście dumni z tego, że nie zmieniacie poglądów i nie uwzględniacie krytyki. To akurat nie ma nic wspólnego ze zdrowo pojętą demokracją.