Komentarz: Dr Kulińska ma całkowitą rację. Na kanadyjskich uczelniach, jeszcze w latach 1980-tych i na początku lat 90-tych, aby zaliczyć projekt i semestr, trzeba było nie tylko znać temat, ale przede wszystkim wyrazić na ten temat własną opinię lub ocenę. Dziś ktoś kto wyraża własną opinię nie zalicza. Dziś, aby zaliczyć projekt, trzeba cytować i powoływać się na „źródła” – i to wyłącznie na zalecane źródła. Poza tym, materiał jest tak zorganizowany, że możliwe jest jedynie uczenie się na pamięć, a nie jego zrozumienie. Ma Pani rację, że te reformy były wprowadzone celowo i niemal jednocześnie we wszystkich państwach zachodnich. To nie jest przypadek.




