Kiedy Karol Nawrocki został ogłoszony prezydentem elektem Polski, większość międzynarodowych obserwatorów myślała, że będzie działał jako niewiele więcej niż strażnik woli politycznej Jarosława Kaczyńskiego — lojalny przywódca, wysłannik partii w prezydenckich szatach. Pojawiają się jednak oznaki, że prezydentura Nawrockiego może przybrać inny obrót, naznaczony nie ideologicznym posłuszeństwem, ale wyrachowaną niezależnością, dyplomatycznym realizmem i instytucjonalną dojrzałością.
Jeśli Nawrocki rozegra swoje karty mądrze, może skierować Polskę z dala od krzykliwego antagonizmu ostatnich lat, ponownie skalibrować jej postawę w polityce zagranicznej i zbudować prezydenturę zdefiniowaną przez agencję strategiczną, a nie partyjną wierność.
Komentarz: Zaczynam mieć dosyć użerania się z moimi adwersarzami w polskich mediach społecznościowych. W Polsce odbywają się właśnie wybory prezydenckie i propaganda wyborcza zaczęła osiągać temperaturę Słońca. Jednak w odróżnieniu od Słońca nie ma ona nic wspólnego z oświeceniem. Ludzie się użerają i podgryzają o głupoty, o sprawy podrzędne, kompletnie ignorując sprawy istotne i ważne, od których naprawdę zależy nasza przyszłość. Krytykują tylko jedną stronę konfliktu i promują tylko swoich. W sytuacji gdzie oba główne obozy polityczne maję dobre i złe strony, taka jednostronna propaganda jasno dowodzi, że piszą oni swoje „kawałki” na polityczne zamówienie.
Polska nie istnieje w próżni, a fakt, że kompletnie nie rozumiemy tego co się dzieje wokół nas nie jest usprawiedliwieniem ignorancji. Większość liderów tej jałowej dysklusji sprawia wrażenie agentów wpływu. Są oni kompletnie nieobiektywni, Skupiają się na naszych zaściankowych sporach nie widząc, że jesteśmy popychani i manipulowani przez globalne trendy. Nie widzą tych trendów albo dlatego, że ich to nie interesuje, albo dlatego że nie nauczyli się obcych języków, które dałyby im do tych informacji dostęp. Albo dlatego, że sami pracują dla rozmaitych obcych agentur rozgrywających tą globalną partię szachów. Pies by się o własną budę zabił gdyby to nagle zobaczył.
Zamieszczam powyższe wideo (w języku angielskim) dla tych z Was, którzy są na tyle wykształceni aby je zrozumieć i na tyle inteligentni, żeby się tym złożonym tematem zainteresować. Reszta niech się nadal podnieca swoją durną, prymitywną i niczym nieuzasadnioną megalomanią.
OpublikowanoUncategorized|Możliwość komentowania „Nikt nie jest gotowy na to, co NADCHODZI w ciągu najbliższych kilku miesięcy” – ostrzega Gerald Celente została wyłączona
Zamiast mówić o kandydatach, mówmy o ugrupowaniach. Liczącymi się ugrupowaniami w tych wyborach są KO i PiS. Niektórzy ten podział widzą jako lewica kontra prawica, inni jako agentura niemiecko-trockistowska kontra agentura amerykańsko-syjonistyczna, a jeszcze inni jako frakcja globalistyczna kontra frakcja narodowa. Moim zdaniem pierwszą turę wygrała drużyna narodowa:
Nawrocki / PiS 29,54 % głosów Mentzen / Konfederacja 14,80 Braun / Korona 6,34 ——————————————————– Razem: 50,68 %
W dużej części się z Tobą zgadzam… ale ocena tych postaci i tych zjawisk zależy od bardzo różnych kątów widzenia. Sam przechodzę w tym temacie różne metamorfozy, choć żadnej z nich się nie wypieram i nie krytykuję.
"Wymagajcie od siebie, choćby inni od was nie wymagali."
Noam Chomsky
"Ma miejsce kampania niszczenia publicznej edukacji oraz wszystkich aspektów życia, postaw i idei związanych z solidarnością społeczną. Ten cel osiągany jest różnymi metodami. Jedną z nich jest niedofinansowanie. Jeśli szkoły publiczne będą kulały, ludzie zaczną się rozglądać za alternatywami. Pierwszym krokiem w procesie prywatyzacji jest zahamowanie efektywności systemu. Wtedy ludzie powiedzą: "Ten system nie działa, chcemy się go pozbyć. Oddajmy go w prywatne ręce."
Brock Chisholm
"Aby osiągnąć rząd światowy, jest konieczne usunięcie ze świadomości ludzi ich indywidualizmu, lojalności do tradycji rodzinnych, narodowego patriotyzmu i religijnych dogmatów." - Brock Chisholm, Psychiatra, Director Światowej Organizacji Zdrowia ONZ (1948-53).