
W ostatnich tygodniach, w polskich mediach społecznościowych daje się zauważyć wzmożoną ilość agresywnej krytyki Donalda Trumpa i anty-amerykańskiej propagandy. Kwestia zakończenia wojny na Ukrainie oraz związane z tym negocjacje między Trumpem i Putinem stają się przysłowiową „kością niezgody” w debatach, które przyjmują coraz ostrzejszą formę. Niestety, większość tych debat opiera się na fałszywych przesłankach oraz na wyolbrzymionym poczuciu własnej ważności dyskutantów. Wielu z nich za słowną amunicję używa krytykę zachowań lub cytatów prezydenta Trumpa oraz od dawna skompromitowanej teorii o tym, że to Putin zaczął wojnę na Ukrainie i że Rosja ponosi za tą wojnę pełną odpowiedzialność. Jest to propaganda sprzeczna z faktami i w dużej mierze kłamliwa. Obiektywną ocenę sytuacji zaciemnia także zmieniający się układ geopolityczny.
Czytaj dalej







