Michalkiewicz: obserwujemy natrętne próby stworzenia syntezy międzycywilizacyjnej
Mój komentarz:
Ważne jest to, aby ludzie wybierani na publiczne funkcje i stanowiska, byli lojalni wobec kraju i narodu – a tu w grę wchodzi bardziej kultura i wartości moralne, niż rasa i cechy etniczne. Nie widzę nic złego w wartościach narodowych oraz tradycjach i aspiracjach patriotycznych. Nie widzę nic złego w społecznej nauce kościoła katolickiego. Widzę natomiast niebezpieczeństwo w infiltrowaniu rządu i głównych gałęzi ekonomii państwa przez ludzi, których celem jest wyzysk, oszustwo, kradzież, przekręty, kłamstwo i wyprzedaż lub prywatyzacja majątku narodowego. Pod względem tych cech, cywilizacje bardzo się od siebie różnią. Koneczny był zdania, że dwie różne cywilizacje nie mogą bezkonfliktowo istnieć na tym samym terytorium. Na zdrowy chłopski rozum, to jest zrozumiałe.
Nie wiem z jakich powodów p. Michalkiewicz (a to przecież według niego jest „kresowe nazwisko”) w każdej na ten temat wypowiedzi zawęża cywilizacyjną teorię Konecznego. Twierdzi, że cywilizacje różnią się zawartością i interpretacją każdej z osobna domeny egzystencyjnej, podczas gdy sam Koneczny uważał, że różnią się one hierarchią tych domen. Dlatego poniżej przedstawiam wyjściową wersję teorii Konecznego na temat wielości cywilizacji oraz na temat tzw. domen egzystencyjnych, które pełnią kluczową rolę w ich klasyfikacji.
Czytaj dalej





