Ten sam film z polskimi napisami
Wywiad pastora Artura Pawłowskiego dla Fox News
Zobacz także wpis poniżej…
Ten sam film z polskimi napisami
Wywiad pastora Artura Pawłowskiego dla Fox News
Zobacz także wpis poniżej…
Komentarz: I znów – bezwarunkowe przebaczenie. Nic dobrego, bo pokój zależy od obu stron konfliktu. Czyżby Kościół powrócił do feudalnej strategii rozbrajania społeczeństwa? Dla kogo, w czyim imieniu? Dla mamony? Kto jest płatnikiem? Soros? Nie widzę nic złego w tym, aby pielęgnować i celebrować swoją moralną czystość, aby podkreślać, że to „nie ja” zdradziłem, „nie ja” jestem zły. Jeśli dobro jest wartością, to musi się ta wartość objawiać uznaniem i wyróżnieniem. Kiedy to uznanie i wyróżnienie pominiemy, cała wychowawcza wartość idei dobra zostanie zgubiona, przestanie funkcjonować w społeczeństwie jako pożądany drogowskaz. Co się stało z Kościołem, z jego społeczną nauką, z jego wartościami? Czyżby aż taka infiltracja? To ucho? Ten wygląd? Ten styl? To pozowanie na wyższość? Ta teatralność? I kto tu jest zdrajcą? Kto patrzy i zna życie, ten widzi kim ten biskup jest. Tego się ukryć nie da.
Komentarz: W kwestii przebaczenia. Ktoś kiedyś sugerował, że Kościół tak bardzo podkreślał potrzebę przebaczania aby rozbroić ludzi i uniemożliwić im bunt przeciwko tym, którzy ich wykorzystywali, okradali i krzywdzili. „Nadstaw i drugi policzek”. Wybacz im i pozwól im Ciebie nadal gnoić. Trudno mi się z tym zgodzić bo przebaczenie jest tylko wtedy możliwe, gdy ta druga strona zrozumie swoje grzechy i też poprawi swoje postępowanie. Inaczej przebaczenie jest okazaniem słabości, jest wyłącznie zachętą do dalszej i jeszcze gorszej agresji.
Czytaj dalejKomentarz: Słyszałem wiele sporów o to czy religijne obrządki powinny być po łacinie, czy po polsku. Oglądam tą Liturgię i czuję się jak głąb, bo nic nie rozumiem o czym oni wyśpiewują. A mógłbym bardziej świadomie uczestniczyć. Komu na tym zależy, żeby odprawiać „czary” zamiast dopuścić wiernych do prawdziwego uczestnictwa? Żeby ludzie mieli poczucie bezwartościowych, maluczkich miałczących kotów, zamiast poczucia Dzieci Bożych tworzących Kościół? Takie elitarne pozowanie mnie nie przekonuje. Chyba, że w ten sposób Kościół świadomie ukrywa treści, z których ludzie już wyrośli. To je uzupełnijcie i udoskonalcie. Jezus nie przemawiał do tłumów w Nazarecie po Chińsku, tylko w języku dla nich zrozumiałym. Inaczej nikt by za nim nie szedł. I może o to właśnie chodzi?