Śladami Komuny

Po spotkaniu z panią Anders, ludzie, którzy pytali, dlaczego ich emerytury są tak niskie i dlaczego pani Anders robi kampanię na otwarciu wystawy w Archiwum Państwowym – dostali wezwanie na policję. Wasz reprezentant, Wasz poseł Jarosław Zieliński, nazwał tych ludzi „chamstwem” i „zwyrodnialcami” – i oto jest efekt. Władza próbuje kryminalizować opozycję polityczną, tak jak to kiedyś robiła komuna.

suwalki

Powyższe wezwanie otrzymały osoby, które w dniu 4 marca, w budynku suwalskiego Archiwum Państwowego, wzięły udział w proteście społecznym podczas uroczystości otwarcia wystawy poświęconej gen. Andersowi.

Podstawy Prawne

Zacytowane w powyższym wezwaniu przepisy prawne odnoszą się do zakłócenia porządku publicznego oraz do ograniczenia pewnych zachowań i akcji w związku z wyborami.

Kodeks Wykroczeń:

Art. 51 § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

Kodeks Wyborczy:

Art. 495. § 1. Kto, w związku z wyborami:
1) umieszcza plakaty i hasła wyborcze na ścianach budynków, przystankach komunikacji publicznej, tablicach i słupach ogłoszeniowych, ogrodzeniach, latarniach, urządzeniach energetycznych, telekomunikacyjnych i innych bez zgody właściciela lub zarządcy nieruchomości, obiektu albo urządzenia,
2) przy ustawianiu własnych urządzeń ogłoszeniowych w celu prowadzenia kampanii wyborczej narusza obowiązujące przepisy porządkowe,
3) umieszcza plakaty i hasła wyborcze w taki sposób, że nie można ich usunąć bez powodowania szkód,
– podlega karze grzywny.

Według organizatorów tego protestu, jego uczestnicy rozdawali ulotki po opuszczeniu budynku Archiwum Państwowego,  bezpośrednio z rąk do rąk, bez ich rozwieszanaia lub zaśmiecania miejsc publicznych. W ulotkach tych nawoływali mieszkańców Suwałk do udziału w głosowaniu, bez wskazania lub zalecania szczególnego kandydata.

Odpowiedź na pytanie, czy został w Archiwum Państwowym zakłócony porządek publiczny zależy od odpowiedzi na drugie pytanie: – Czy uroczystość otwarcia wystawy gen. Andersa była częścią kampanii wyborczej Anny Marii Anders, czy nią nie była? I tu, niestety, zaczynają się pojawiać problemy.

Jeżeli uznamy, że otwarcie tej wystawy nie było częścią kampanii wyborczej, to traci moc zastosowanie artykułu 495 § 1 Kodeksu Wyborczego, ponieważ wówczas incydent ten nie miałby nic wspólnego z wyborami.

Jeżeli natomiast uznamy, że ta uroczystość była częścią kampanii wyborczej Anny Marii Anders, to należy rozpatrzeć czy organizowanie kampanii w pomieszczeniach Archiwum Państwowego było legalne, czy też nielegalne w świetle Art. 494 § 1 Kodeksu Wyborczego.

Kodeks Wyborczy:

Art. 494 § 1. Kto, w związku z wyborami, prowadzi agitację wyborczą:
1) na terenie urzędów administracji rządowej lub administracji samorządu terytorialnego bądź sądów,
2) na terenie zakładów pracy w sposób i w formach zakłócających ich normalne funkcjonowanie,
3) na terenie jednostek wojskowych lub innych jednostek organizacyjnych podległych Ministrowi Obrony Narodowej lub oddziałów obrony cywilnej bądź skoszarowanych jednostek podległych ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych,
4) w lokalu wyborczym lub na terenie budynku, w którym lokal się znajduje
– podlega karze grzywny.

Nie ulega przy tym wątpliwości, że Archiwum Państwowe jest urzędem podległym admnistracji władz terenowych w Suwałkach, a więc jest, w myśl Art. 494 §1-1) „urzędem administracji rządowej lub administracji samorządu terytorialnego”.

Czy uroczystość w Archiwum Państwowym była częścią kampanii wyborczej Anny Marii Anders?

Kluczowym materiałem dowodowym w sprawie ustalenia, czy ta uroczystość była częścią kampanii wyborczej pani Anders czy nie są cztery widea i tekst artykułu zamieszczone na stronie TVN24 tutaj:

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/krzyki-na-otwarciu-wystawy-o-gen-andersie,624650.html .

Zacznijmy od Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusza Błaszczaka, obecnego na tym spotkaniu. Co prawda „po zakończeniu spotkania mówił on dziennikarzom, że to nie był wiec wyborczy, tylko spotkanie związane z otwarciem wystawy” (wideo #4), ale na początku tego spotkania, w swoim krótkim wprowadzeniu, sam, w oczywisty sposób, prowadził agitację wyborczą, co wyraźnie słychać w wideo #2:

„Jest z nami córka generała Andersa, pani minister Anna Maria Anders, no i mam nadzieję, że po niedzielnych wyborach, pani senator Anders, pani senator, która będzie reprezentowała Suwałki, która będzie reprezentowała ten okręg wyborczy ku chwale naszej Ojczyzny. Dziekuję bardzo.”

AP-SuwalkiZgodnie zatem z Art. 494 §1 Kodeksu Wyborczego, to Pan Minister Błaszczak dopuścił się wykroczenia przeciwko obowiązującym przepisom prawnym, prowadząc agitację wyborczą „na terenie urzędów administracji rządowej lub administracji samorządu terytorialnego”, a także „na terenie zakładu pracy w sposób i w formie zakłócającej jego normalne funkcjonowanie” w charakterze archwum i muzeum.

Jak z widea #2 wyraźnie widać, otwarcie wystawy o gen. Andersie było wykorzystane do agitacji wyborczej, czyli było częścią kampanii wyborczej Anny Marii Anders. Taka też była percepcja społeczna i nawet reakcja mediów. Na przykład, opublikowany przez Suwałki24.pl artykuł „Zgrzyt na finiszu kampanii. KOD uderzył w PiS”, rozpoczyna się stwierdzeniem:

„Otwarcie wystawy poświęconej generałowi Władysławowi Andersowi miało stać się gładkim finiszem kampanii kandydatki Prawa i Sprawiedliwości. Nieoczekiwanie w suwalskim Archiwum Państwowym pojawili się działacze Komitetu Obrony Demokracji.”

Już po wyborach, w innym artykule „Jarosław Zieliński o wyborach: Rozstrzygnęły spór między patriotyzmem, a chamstwem”, czytamy:

„Na spotkanie, które miało być kulminacją kampanii wyborczej wtargnęła grupa działaczy Komitetu Obrony Demokracji…”

Nawet policja, wbrew oświadczeniom ministra Błaszczyka i samej Anny Marii Anders, zdecydowała, że uroczystość w Archiwum Państwowym była kampanią wyborczą, inaczej nie włączyliby Art. 495 § 1 Kodeksu Wyborczego do postępowania wyjaśniającego w tej sprawie. Jeśli tak, to dlaczego pani Anders i pan Błaszczyk nie otrzymali wezwań na przesłuchanie, chociaż świadomie złamali oni przepisy Art. 494 §1 Kodeksu Wyborczego?

Jest więc oczywiste, że wystawa o generale Andersie była zaplanowana i wykorzystana jako część kulminacyjna kampanii wyborczej Anny Marii Anders.

 Czego domagali się protestujący ludzie?

Cytuję:

„Przepraszam, niech pani nie robi wiecu wyborczego w muzeum państwowym. To nie jest miejsce na wiec wyborczy. To jest bezprawie. To jest łamanie prawa wyborczego. Generał Anders był wielkim patriotą. Łamanie prawa to nie jest patriotyzm.”

Komentarz: Biorąc pod uwagę Art. 494 §1 Kodeksy Wyborczego i agitację wyborczą Ministra Błaszczyka, oraz czysto wyborcze oświadczenie Anny Marii Anders (zacytowane poniżej) to żądanie postawione przez obywateli, wyborców i podatników było nie tylko uzasadnione, ale również było jak najbardziej na miejscu w tej sytuacji.

„Czy to spotkanie jest sfinansowane przez Komitet Wyborczy pani Anders, czy też zostało sfinansowane ze środków państwowych? To jest moje pytanie do pani Anders.”

Komentarz jak wyżej. Odpowiadając na to pytanie, pani Anders stwierdziła:

„To ja odpowiem to tak. Jak was nie interesuje wystawa o moim ojcu, to nie jest wasze miejsce żeby być tutej. Ja nie jestem tutej jako kandydat, ja jestem tutej jako córka mojego ojca.”

Jak widać, pani Anders nie odpowiedziała na zadane jej pytanie. Zamiast tego, zaogniła konflikt, nadając mu charakter personalny, tonem awanturniczym i w stylu kłótliwym – (patrz wideo #1). W dodatku skłamała, że niej była tam jako kandydat. Na początku swojego wystąpienia Anders przypomniała, że od kilku tygodni jeździ po okręgu. –

„Powtarzam to na każdym spotkaniu, uważam to za mój okręg, nasz okręg. Jak ktoś stara mi się powiedzieć, że ja do tego okręgu nie należę, to taka wystawa pokazuje, że jest inaczej”

– powiedziała. Otóż to – oczywista kampania wyborcza.

Po zignorowaniu uprawnionego protestu i wykręceniu się z uprawnionego pytania, sytuacja na sali przybrała bardziej emocjonalny charakter. Ludzie zaczęli kierować inne zarzuty pod adresem rządu, na przykład:

„Daliście emerytom 2 zł podwyżki brutto! – krzyczała jedna z kobiet. – Dla Rydzyka daliście miliony, a dla emerytów daliście dwa złote! Tak się nie robi!”

Komentarz: Moim zdaniem, ta kobieta miała zupełną rację.

Oglądając widea z tego wydarzenia nie mogę powiedzieć aby zachowanie tych ludzi było „chamskie”, „awanturnicze”, „zwyrodniałe”, itd. Było na pewno bardziej pokojowe i kulturalne niż zachowanie chuliganów i neo-Nazistów, którzy dokonali krwawego i niekonstytucyjnego przewrotu na kijowskim EuroMajdanie, a których to rząd polski popierał i nadal popiera, a nawet gloryfikuje.

Jak na to wydarzenie zareagowały tzw. „władze”?

Jak dowiedzieli się dziennikarze śledczy tvn24.pl, policjanci spisali uczestników incydentu, wszczęli też postępowanie mające wyjaśnić, czy dopuścili się „zakłócenia porządku”.
– To normalne, że w takich sytuacjach policja rozpoczyna czynności mające na celu sprawdzenie, czy doszło do zakłócenia porządku publicznego. Dlatego funkcjonariusze legitymowali te osoby – przekonywał szef podlaskiej policji. Jak dodał, działania zostały podjęte z urzędu. Wyjaśnił też, że „z urzędu” zostały podjęte czynności sprawdzające „w sprawie podejrzenia wykroczenia zakłócania porządku publicznego”. (www.tvn24.pl)

Mimo to, jeszcze w czasie prowadzenia przez policję tych „czynności sprawdzających” wobec osób „podejrzanych o zakłócenie porządku publicznego”, czyli w czasie gdy przysługiwała im ochrona według obowiązujacej zasady domniemania niewinności, dwaj liderzy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, którym podlegają służby mundurowe, złożyli publicznie niedopuszczalne oświadczenia, z góry przesądzając o winie osób protestujących. Wykorzystując swoje stanowiska w resorcie, swoimi komentarzami bezprawnie wywarli oni, lub usiłowali bezprawnie wywrzeć, nacisk na podlegające im służby, prowadzące dochodzenie w tej sprawie. Było to zachowanie nielegalne i wysoce nieprofesjonalne, które pokazało brak kompetencji tych panów. Widać tu wyraźnie, że sama policja zareagowała na to wydarzenie dużo bardziej profesjonalnie i kompetentnie, niż panowie ministrowie:

Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Błaszczak:

W wywiadzie dla TVN24 (wideo #5, tutaj):

„- Agresja zawsze jest zła. Mieliśmy do czynienia z awanturnictwem, awanturnictwo zawsze jest złe”

W wywiadzie na zewnątrz budynku, po opuszczeniu sali (wideo #4 tutaj):

„- A że dochodzi do ataków, do awantur, no to widać kto do takich awantur jest skłonny. Kiedy Grzegorz Schetyna mówi o tym, że PO jest totalną opozycją, no to potem mamy takie podkrecone nastroje. Ci ludzie mieli jakieś emblematy KOD-u, no więc, no cóż, tak uprawiają politykę. Awanturnictwo zawsze jest złe.”

Wice-Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński:

W wywiadzie dla Radia RDC:

„- Nastąpiło zakłócenie porządku publicznego przez zwiezionych ludzi z Warszawy i Białegostoku. Było to celowo zrobione i była to ustawka z częścią mediów (…). Zakłócono porządek publiczny, a na to są artykuły w kodeksie karnym. Wymaga to osobnej analizy…

Podczas uroczystości zakończenia kampanii w Suwałkach:

„- A my w niedzielę dokonamy wyboru: Czy chcemy Polski odpowiedzialnej, czy chcemy Polski awanturniczej i wpływu takich zwyrodnialców, którzy potrafią nawet największe świętości szargać?”

W wywiadzie dla Suwałki24.pl – (po wyborach):

„- To była awantura zwyrodnialców, którzy w sposób chamski i łamiący prawo zakłócili wystawę poświęconą jej ojcu. Widać było tam spór między postawą patriotyczną, a chamstwem i zwyrodnialstwem.” /…/ Jego zdaniem piątkowe wydarzenie było „ustawką medialną”.

W odpowiedzi panu Błaszczakowi i panu Zielińskiemu

W odpowiedzi na Wasze „zarzuty” wobec osób protestujących podczas imprezy wyborczej w Archiwum Państwowym w Suwałakach, pragnę wam przypomnieć, że:

Obaj należeliście kiedyś do Niezależnego Zrzeszenia Studentów, chociaż przynależność do tej organizacji podczas stanu wojennego i później była wykroczeniem i przestępstwem wobec obowiązującego w tym czasie prawa;

Pan Zieliński, podczas stanu wojennego, przewoził do Suwałk i kolportował niezależne wydawnictwa oraz organizował ich kolportaż, co w tym czasie było przestępstwem i wykroczeniem przeciwko obowiązującym przepisom prawa;

Obaj zatem łamaliście prawo wierząc, że wasza walka z ówczesnymi władzami PPL-u była słuszna i że robiliście to w interesie społeczeństwa. Do dziś, chwalicie ludzi, którzy w 1980 roku łamali prawo i zakłócali porządek publiczny organizując strajki okupacyjne, blokady ulic i inne masowe akcje w miejscach publicznych, zakłócając transport, oraz później, podejmując czynny opór (np. w Kopalni Wujek i podczas manifestacji, kiedy dochodziło do starć z oddziałami milicji i ZOMO). Mało tego, obaj zbudowaliście na tej legendzie swoje kariery polityczne i obaj wychwalacie jako bohaterów narodowych ludzi, którzy w tamtym czasie łamali obowiązujące prawo po to aby doprowadzić do zmian politycznych i ustrojowych w Polsce. Musicie zatem dopuścić i usprawiedliwić taką możliwość, że dziś również, znaczna grupa ludzi w Polsce, zrzeszona w KOD i w innych organizacjach opozycyjnych, może i powinna łamać prawo w walce z obecnymi władzami, jeśli wierzą oni, że władze te są złe i że tą walkę prowadzą w interesie i w obronie społeczeństwa;

Ponadto, panie Błaszczyk, ci bohaterowie narodowi w tamtym czasie, również nosili „jakieś emblematy” z napisem „Solidarność” lub z Matką Boską i nie świadczyło to o ich „awanturniczości”, tak jak dziś noszenie znaczka KOD-u nie świadczy o „zawsze złym awanturnictwie”. Wręcz odwrotnie, świadczyło to o ich patriotyźmie.

Panie Zieliński, nie ma w Polsce takiego prawa, które by zabraniało ludziom podróżować do innych niż swoje własne miast w celu wzięcia udziału w demonstracjach lub akcjach politycznych. „Przywieziona” do Suwałk to była pani Anders, a nie działacze KOD-u.

Poza tym, panie Zieliński, to nie było „otwarcie wystawy”, bo wystawa ta była otwarta dużo wcześniej i Pan dobrze o tym wie. To było sfingowanie otwarcia wystawy dla celów kampanii wyborczej Mrs. Anders.

Co do innych pańskich śmiesznych zarzutów o „ustawkach medialnych”, czy też „ustawkach KOD-u”, te też nie są nielegalne i nikt jeszcze w Suwałkach nie dorównał na tym polu PiS-owi, który przez cały luty i początek marca organizował PiS-owskie „medialne ustawki” ,  prowadząc na terenie obwodu wyborczego 59 niezliczone „spotkania z mieszkańcami”, „obchody” oraz „wyjazdowe posiedzenia klubu parlamentarnego PiS”, z udziałem Jarosława Kaczyńskiego, Beaty Szydło, pana osobiście, oraz innych ministrów i senatorów, a także, oczywiście, z udziałem pani Anny Marii Anders, dla poparcia jej kampanii wyborczej. Podejrzewam, że koszty tych „obchodów”, „spotkań” i „wyjazdowych posiedzeń” nie były w całości pokryte z funduszów komitetu wyborczego Anny Marii Anders. Takiego poparcia oraz finansowego zastrzyku z zewnątrz nie mieli pozostali kandydaci, co oznacza, że wybory te nie były obiektywne i sprawiedliwe, a zatem nie powinny być uznane za ważne. No, ale to już inny temat.

Uwagi końcowe

Widea użyte w tym artykule skopiowałem i zabezpieczyłem jako materiał dowodowy na potrzeby przyszłego postępowania sądowego w tej sprawie. Również skopiowałem i zabezpieczyłem całe strony internetowe z artykułami, na które się tutaj powołuję. Tak więc wszelkie wysiłki, aby te widea i strony internetowe „zdjąć” z internetu i w ten sposób zniszczyć dowody rzeczowe, nie dadzą spodziewanego rezultatu. Dowody zostały zabezpieczone.

Jeżeli uda mi się uzyskać informacje na temat piątkowych przesłuchań / rozmów ostrzegawczych / innych konsekwencji prowadzonego śledztwa i wyżej wspomnianych wezwań na policję, informacje na ten temat będą opublikowane na łamach tego blogu w przyszłym tygodniu.

—-

Zciągnij ten artykuł w formacie PDF i go wydrukuj:

https://regionpojezierze.files.wordpress.com/2016/04/sladami-komuny8.pdf

—-

Pokrewne:

up4

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Polityka i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Śladami Komuny

  1. Głos Rozsądku pisze:

    Co do jednego muszę się niestety z autorem nie zgodzić, bo sam widziałem oplakatowaną ul. Kościuszki w Suwałkach (jestem Suwalczaninem) – plakaty były rozwieszane wszędzie, gdzie popadnie: na drzewach rosnących wzdłuż ulicy, na parkometrach prywatnej firmy zarządzającej strefą płatnego parkowania, na rynnach okolicznych kamienic itd. W obrębie „akcji informacyjnej” KOD w Suwałkach znajdują się słupy ogłoszeniowe – czemu nikt tam nie nakleił tych plakatów tylko w tych miejscach naruszając prawo. Każdy ma prawo do wyrazu własnej opinii, ale z poszanowaniem prawa. Inaczej traci to swój sens. A można było zrobić to inaczej i nikt by się nie przyczepił za jakieś tam plakaty…wystarczyło przemyśleć całą akcję.

    Polubienie

    • Marcin Skubiszewski w swoim artykule napisał: „W moim przypadku pretekstem do żądania dowodu osobistego było przejście przez jezdnię poza wyznaczonym przejściem dla pieszych. /…/ W jeszcze innym, nieprawidłowo rozwieszone w mieście plakaty KOD-u były pretekstem by wylegitymować i wezwać do straży miejskiej osoby, które rozdawały ulotki KOD-u całkiem niepodobne do tych plakatów.” Jak było, nie wiem. Ale jest stratą czasu przesłuchiwanie ludzi, gdy się nie ma na to dowodów – (inaczej by o to każdego wezwanego nie pytali). Śmieszne jest to, że sam Jarosław Zieliński, w czasie stanu wojennego, kierował grupą uczniów, którzy rozrzucali bibułę i rozklejali w mieście ulotki. Ja sam, wraz z Jarosławem Słabińskim, byłem w jesieni 1981 roku zatrzymany przez SB podczas rozwieszania plakatów wzdłuż ulicy Kościuszki. Opadli nas, gdy przyklejaliśmy plakat do szyby wystawowej naszej drukarni „Solidarności”, po zachodniej stronie ulicy, kilka drzwi od Placu Wolności (obecnie Placu Piłsudskiego). Ci sami politycy, którzy dziś tak się oburzają na KOD, wtedy gloryfikowali podobne akcje. Niedawne przesłuchania nie miały nic wspólnego z tym czy ta akcja była legalna czy nielegalna. To była zwykła intymidacja opozycji politycznej w obronie własnej pozycji i własnych karier.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s