Podbój globalny – część 7: Narodowość czy obywatelstwo?

(A tu jest zapasowa kopia tego samego widea)

W jednym z niedawnych artykułów, pół żartem pół serio zaproponowałem aby w Polsce wprowadzić ustawę zasadniczą podobną do niedawno uchwalonej przez Kneset ustawy o żydowskim charakterze państwa Izrael. To oczywiście, byłoby przejawem narodowego szowinizmu i apartheidu. Pod takimi hasłami protestują przeciwko tej izraelskiej ustawie arabscy obywatele Izraela i duża część żydowskich obywateli Izraela. Protestują także znaczne odłamy żydowskiej diaspory osiadłej w innych państwach, choć podejrzewam, że bardziej im chodzi o przeciwdziałanie podobnym inicjatywom legislacyjnym i o utrzymanie nieproporcjonalnych przywilejów politycznych poza Izraelem.

Istotną cechą tej izraelskiej ustawy jest to, że uznaje ona Izrael za państwo narodowe wszystkich Żydów. Stąd rodzą się uzasadnione wątpliwości na temat podwójnej lojalności obywatelskiej Żydów mieszkających na stałe poza Izraelem. Istnieje jednak znacznie poważniejszy problem, Kogo możemy uważać za „Żyda”, gdy takiej pełnej ewidencji, opartej na rzeczywistym narodowym i etnicznym pochodzeniu, już się w Polsce nie prowadzi. Ogromna większość polskich Żydów zmieniła nazwiska na polsko-brzmiące, wielu urodziło się w Polsce, niektórzy zmienili religię na rzymsko-katolicką, inni są ateistami lub agnostykami. Prawie wszyscy maja obywatelstwo polskie. Prawie wszyscy twierdzą, że są Polakami.

W tej sytuacji zastosowanie „uzasadnionych ograniczeń” w zakresie praw obywatelskich pod adresem takiej grupy narodowej lub etnicznej (w skrócie: grupy etnicznej) byłoby bardzo trudne lub wręcz niemożliwe. Mamy jednak cztery drogi, które mogą i, moim zdaniem, powinny być użyte w interesie państwa i historycznego narodu polskiego.

Po pierwsze, należy pamiętać te doświadczenia historyczne, w których polscy Żydzi angażowałi się w działalność wrogą Polsce i wrogą narodowi polskiemu oraz polskim patriotom.

Po drugie, należy dokumentować wszelkie akcje polityczne podejmowane przez to środowisko w izolacji od innych grup społecznych oraz akcje, które skłócają naród polski, niszczą polski dorobek materialny, kulturalny i religijny oraz służą interesom obcych państw i grup interesów na koszt Polski i narodu polskiego.

Po trzecie, należy oficjalnie uznać, że nieproporcjonalny udział i kontrola uzyskana przez Żydów w rządzie, w partiach i organizacjach politycznych, w mediach, w służbach specjalnych i w jeszcze kilku innych, kluczowych filarach państwowości jest zaprzeczeniem zdrowej demokracji oraz stwarza realne niebezpieczeństwo dla państwa i historycznego narodu polskiego.

Po czwarte, na podstawie powyższego widea należy uznać, że status i identyfikacja Żydów opiera się na tym, iż ich matki były Żydówkami, a nie na tym gdzie się urodzili, jakie mają nazwisko, obywatelstwo i kolor włosów oraz jaką uznają religię. Fragment tego widea pokazuje, że według prawa rabinicznego (halachy) religii żydowskiej (judaizmu) Żydem jest osoba, której matka albo jest Żydówką albo przeszła przez oficjalną procedurę konwersji na judaizm. Natomiast prawo cywilne Izraela jest w tym względzie bardzo zagmatwane bo rozszerza zasadę wynikajacą z prawa rabinicznego, ale w istocie stosuje się wyłącznie do osób, które dobrowolnie nie zmieniły religii – czyli w gruncie rzeczy opiera się na klasyfikacji religijnej, a zatem również, pośrednio, na prawie rabinicznym.

Przyjmując więc zasadę uznawania praw według obywatelstwa lub narodowości, należy widzieć, że w przypadku Żydów polskich obywatelstwo i narodowość to dwa różne pojęcia. Według ich własnej interpretacji, obywatele polscy żydowskiego pochodzenia są narodowości żydowskiej, a nie polskiej. Dlatego należy polskich Żydów oficjalnie uznać za mniejszość etniczną. Należy też pamiętać o tym, że Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych ONZ zapewnia narodom, a nie obywatelom, prawo do samostanowienia.

Tu pozwolę sobie na osobistą refleksję. Kiedy zastanawiałem się nad tym do którego kraju wyemigrować, wybrałem kraj, który mi się najbardziej podobał. Dlatego później nie starałem się go zmieniać, infiltrować i przechwytywać w nim władzy, robić w nim przekrętów dla własnej korzyści, niszczyć jego dorobku materialnego i kulturalnego, skłócać jego społeczeństwo, represjonować jego patriotów, oczerniać jego obywateli, itd, itp. Zaakceptowałem Kanadę taką jaką była i pracowałem uczciwie wraz z Kanadyjczykami, aby ją budować i ulepszać. W tym znaczeniu byłem i jestem lojalny wobec mojego kraju osiedlenia. I tego należy także oczekiwać od wszystkich imigrantów i mniejszości etnicznych w Polsce.



Ten artykuł wyraża osobiste opinie autora oparte na jego obserwacjach i przemyśleniach oraz na materiałach zawartych w publikacjach opozycyjnych, tak zachodnich jak i polskich.


Ten wpis został opublikowany w kategorii Polityka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.