Dalsze szczegóły w sprawie Księdza Henryka Jankowskiego

Chciałbym poinformować czytelników o mojej interwencji w sprawie księdza Henryka Jankowskiego oraz o odpowiedzi którą otrzymałem z Kancelarii Prezydenta Miasta Gdańska. Wczoraj wysłałem do kancelarii Prezydenta miasta Gdańska email następującej treści:

„Pan Prezydent Miasta Gdańska, Paweł Adamowicz

Drogi Panie Prezydencie,

Jako człowiek z przeszłością „Solidarnościową (KKP,KK, Przewodniczący regionu w latach 1980-83) oraz jako były Gdańszczanin (do 14 roku życia) i ktoś kto ukrywał się w Gdańsku podczas stanu wojennego, bardzo proszę o sprawiedliwą i rozważną decyzję w sprawie skweru i pomnika ks. Jankowskiego. Swoje argumenty zamieściłem w artykule opublikowanym tutaj:

https://regionpojezierze.com/2018/12/09/nagonka-na-ksiedza-jankowskiego/

Prośbę tą wnoszę w imieniu swoim oraz w imieniu 32 innych Polaków z mojego środowiska zamieszkałych obecnie w Kanadzie i stanowiących część kanadyjskiej Polonii.

Z wyrazami szacunku, serdecznie pozdrawiam oraz życzę Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku.

Lech Biegalski”

W ciągu kilku godzin otrzymałem następującą odpowiedź z Kancelarii Prezydenta Miasta Gdańska:

“Szanowny Panie,

Osądzenie i skazanie kogoś, zwłaszcza w sytuacji osoby, która nie może się bronić, musi poprzedzić próba dojścia do prawdy. Na pewno będzie to dużym wyzwaniem oraz trudnym i bolesnym procesem. Pojawiających się zarzutów nie można jednak lekceważyć, pominąć milczeniem, a gdyby w najgorszym przypadku miały okazać się prawdą, nie można ich i usprawiedliwić i wybaczyć. Albowiem zło nie może być wynagradzane a podłe czyny powinny być w sposób właściwy nazwane.

Prezydent Paweł Adamowicz w zeszłym tygodniu złożył na ręce arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia list. Zwraca w nim uwagę na potrzebę podjęcia działań przez władze kościelne. Wskazuje, że ważne jest spokojne, rzeczowe i sprawiedliwe zbadanie wszelkich aspektów sprawy. Zachęca, by zajęła się tym powołana specjalnie w tym celu instytucja, która rozpatrzyłaby sprawę nie tylko pod kątem stawianych zarzutów, ale również zadbałaby o godność osób pokrzywdzonych i podjęła próbę moralnego zrekompensowania doświadczonych krzywd. Oczywiście w sytuacji, gdyby zarzuty się potwierdziły.

Prezydent zwraca uwagę, jak ważne jest, aby głos w dyskusji publicznej zajął Kościół. Widzi jego kluczową rolę również w powołaniu komisji, która zbadała by całą sprawę. Prezydent podkreśla, że działania te są ważne dla wspólnoty, którą współtworzył ks. Jankowski i mam tu na myśli zarówno Kościół, jak też Solidarność. Jest to ważne dla gdańszczan. Ważne dla Polaków. To co powinno nas zjednoczyć, to próba ustalenia prawny, niezależnie od tego jak bolesna możne się okazać.

W imieniu prezydenta miasta Gdańska chciałbym przekazać Panu oraz społeczności kanadyjskiej Polonii życzenia Wesołych Świat oraz Szczęśliwego Nowego Roku.

Z poważaniem,

Maciej Buczkowski
Dyrektor Kancelarii Prezydenta Miasta”

Mam szczerą nadzieję, że sprawa ta zakończy się uczciwym rozwiązaniem, choć trudno mi sobie wyobrazić jak , i czy w ogóle, jest możliwe ustalenie prawdy w sytuacji gdy całe oskarżenie i dowody opierają się na oświadczeniach osób fizycznych, a osoba podejrzana nie żyje i nie może ani uczestniczyć w dochodzeniu, ani przedstawić swojej wersji wydarzeń i swoich dowodów, ani zaprzeczyć oskarżeniom, ani się bronić. W atmosferze politycznie motywowanych i pełnych hejtu ataków na Kościół Katolicki – (co wyraźnie widać w mediach społecznościowych) – nie można również liczyć na obiektywność i wiarygodność świadków. Po prostu nie widzę możliwości znalezienia bezspornych dowodów na winę księdza, lub na jej brak.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia, Kultura, Polityka, Praworządność. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.