„Pogrom kielecki” w 1946 roku jako ogniwo w łańcuchu aktów terroru


Kamienica przy ul. Planty 7/9 w Kielcach, miejsce pogromu Żydów w 1946 r. / fot: wikipedia.org/Grzegorz Pietrzak

Autor: Prof. Iwo Cyprian Pogonowski

W ramach Zimnej Wojny, Sowietom potrzebny był konflikt na Bliskim Wschodzie,  bogatym w naftę. Planowane pogromy Żydów w latach 1945-47 i 1950-52 były mechanizmem wypędzania Żydów z krajów ich zamieszkania, w celu zaludniania i budowy Izraela, którego rolą strategiczną dla Sowietów, było wywołanie konfliktu zbrojnego o ziemię, między Żydami a Arabami.

Subwersja komunistyczna wcześniej zawiodła i powodowała zderzenie kultur, tak że nie mogła doprowadzić do stworzenia sowieckiego systemu rządów w żadnym kraju muzułmańskim. Natomiast podstawowa walka o ziemię Żydów, popieranych przez USA, przeciwko Arabom, skutecznie uzależniała Arabów, od dostaw broni i poparcia politycznego przez Sowiety.

Na przełomie czerwca-lipca 1946 przyjechały do Polski ostatnie transporty repatriantów żydowskich ze Związku Sowieckiego, tak że wówczas było około cwierć miliona Żydów w Polsce. Z pośród nich wkrótce wyjechało 150,000 w ramach wyjazdu „stymulowanego pogromami”  NKWD i bojówek sjonistycznych. Ucieczkę przed pogromami sjoniści nazwali „Bricha.”  Natomiast przejścia graniczne Żydów były nazywane „Chazyr” przez Szczecin, a przez Kłodzko „Dorom,” w ramach akcji sjonistów nazwanej „aliji-bet.”

Trzeba pamiętać że tylko niewielka część Żydów pojechała do Palestyny dobrowolnie. Na przykład, jeszcze przed wojną, rodzice Karla Adolfa Eichmana, urodzonego w Jerozolimie, wrócili do Niemiec, gdzie on niestety stał się on jednym z architektów zagłady Żydów. Do niedawna więcej emigrantów żydowskich z Europy wschodniej jechało do Niemiec niż do Izraela. Podobna sytuacja powtórzyła się w Polsce w latach 1945-47 i w 1968 roku. Z tego powodu dziś we Francji jest najwięcej Żydów w Europie, a na świecie jest ich najwięcej w USA.

„Pogrom Kielecki”, z 4-tego lipca1946, był jednym z kilkunastu pogromów, które zostały zainscenizowane przez NKWD i bojówki sjonistyczne w krajach satelickich. Znamienny jest fakt, że prawie w tym samym czasie, odbyły się cztery pogromy w samym Budapeszcie, dwa w Bratysławie i po kilka w mniejszych miastach Czechosłowacji, Polski, Rumunii i Węgier.  W sumie 711,000 Żydów, było wypędzonych z krajów satelickich, przez „nieprzepuszczalną” dla innych, Żelazną Kurtynę. Wówczas w Polsce panował terror Jakuba Bermana i Polska była rządzona przez sowiecki aparat terroru, głównie Żydów.

„Pogrom Kielecki” odbył się czwartego lipca, w dniu święta niepodległości USA; zgodnie ze zdaniem ówczesnego ambasadora amerykańskiego w Polsce, Bliss’a Lane’a, data ta była specjalnie wyznaczona, ażeby reprtaże z tego wydarzenia, były natychmiast dostępne ludności Ameryki, a zwłaszcza Żydom, w dniu wolnym od pracy. Decyzja sowiecka eksponowania w mediach światowych zbrodni na Żydach na terenie Polski, miała też na celu kompromitowanie Polaków w opinii światowej, w czasie pogwałcenia przez Sowiety wcześniejszych obietnic sowieckich, przyzwolenia na wolne wybory w Polsce. Wówczas sowieccy przedstawiciele fałszywie udowadniali, że zbrodnię katyńską popełnili Niemcy, a nie Sowieci.

Sąd NKWD, bezpośrednio po wydarzeniach kieleckich, wydał wyrok śmierci i natyczmiast ten wrok kazał wykonać, na dziewięciu niewinnych Polakach, fałszywie oskarżonych o morderstwo 40 Żydów i dwu nie-Żydów. W ten sposób z powodu sowiecko-sjonistycznej prowokacji, zginęło 51 osób. Rodziny straconych póżniej udowodniły, że żaden z skazanych Polaków, nie był na miejscu zbrodni w Kielcach w czasie „pogromu.” Podobnie biskup kielecki, Czesław Kaczmarek, był nieobecny w Kielcach 4go lipca, 1946, ale wkrótce po „pogromie” był aresztowany i torturowany głównie przez Żydów, w Urzędzie Bezpieczeństwa. W urzędzie tym biskup Kaczmarek, podpisał podsunięte mu fałszywe zeznanie, po wybiciu mu w czasie tortur 19stu zębów.

Inscenizacja „pogromu kieleckiego” odbyła się pod nadzorem wysokiej rangi urzędnika GRU (sowieckiego wywiadu wojskowego), Michaiła Dyomina, ktory wkrótce przed pogromem przyjechał do Kielc i po spisaniu sprawozdania z „pogromu” wyjechał. Dyomin, który mówił biegle sześcioma językami, póżniej służył na wysokich stanowiskach w ambasadach sowieckich w Niemczech Zachodnich i w Izraelu. Był on rozpoznany przez Żydów z Kielc, którzy po pogromie przyjechali do Izraela. Sama obecność w Kielcach urzędnika tak wysokiej rangi jak Dyomin, byłaby nie zrozumiała, gdyby nie fakt, że „pogrom” zainscenizowany w Kiecach, był bardzo ważnym elementem w strategii Moskwy. Polska ambasada w Paryżu otrzymała rozkaz z Warszawy stawiania Polaków i Polski w jak najgorszym świetle na arenie międzynarodowej, za pomocą sowieckich i sjonistycznych fałszywych schematów propagandowych dotyczących zdarzeń w Kielcach.

Obok Dyomina, w czasie pogromu w Kielcach, był stacjonowany pułkownik NKWD, Natan Szpilewoj i komendant ówczesnego Urzędu Bezpieczeństwa w Kielcach, W. Spychaj-Sobczyński, który, poźniej mówił znajomym w jego rodzinnym Koninie, że pogrom kielecki, tak jak i inne pogromy w ówczesnych krajach satelickich, był inscenizowany przez NKWD, na rokaz Moskwy, a przebieg tych zdarzeń był kontrolowany przez sowiecki aparat terroru. Wówczas akty terroru  dokonywała głównie „kompania zaporowa” czwartego pułku piechoty stacjonowanego w Kielcach. Warto przypomnieć, że kompanie zaporowe, złożone ze zbrodniarzy, były wymysłem Trockiego, i miały one zapobiegać cofaniu się żołnierzy frontowych Armii Czerwonej.

Pogromy w państwach satelickich „stymulowały” pierwszą dużą falę osadników w Palestynie, wsród których było wielu sowieckich weteranów Drugiej Wojny Światowej. Na rozkaz Moskwy, broń czechosłowacka była dostarczona za darmo Żydom walczącym przeciwko Arabom w Palestynie.

W marcu 1947, ambasador sowiecki, Andrej Gromyko, był pierwszym dyplomatą przy ONZcie, który wniósł oficjalne żądanie, żeby uznać państwo Izrael na terenie Palestyny, gdzie terror sjonistów doprowadził do zakończenia władzy brytyjskiej w listopadzie, 1947 roku, poczem 14 maja 1948 roku, ONZ uznał niepodległość Izraela.

Mimo tego, że  Sowieci stanęli po stronie armii arabskich, w walce o ziemię w Palestynie, Żydzi zdobyli więcej ziemi niż przydzieliły im Narody Zjednoczone. Plan ONZ dawał 749,000 Arabom ziemię, na której mniejszość żydowska stanowiła 9,250 osób i 498,000 Żydom ziemię, na której mieszkało 497,000 Arabów.

Miesąc przed ogłoszeniem niepodległości Izraela, terrorysci Irgun’u pod dowództwem Menachem’a Begin’a napadli, 9-go kwietnia, 1948 roku, na wioskę arabską, Deir Yasin, gdzie terrorytści żydowscy wymordowali 254 osoby cywilne i spowodowali ucieczkę pierwszych 10,000 Arabów z 300,000 uciekinierów, opisanych przez reprezentanta ONZ, hrabiego Folke Bernardotte, który sam został zamordowany przez bojówkarzy-sjonistów pod wodzą Menachem’a Begin’a. Następnie suma ta szybko wzrosła do 780,000.

Masakry i prześladowania Arabów, przez Żydów spowodowały, że obecnie na wygnaniu jest około cztery miliony Palestyńczyków. W latach 1950-51 ziemię Palestyńczyków, sjoniści zaludnili 547,000 osadnikami, Żydami wypędzonymi za pomocą pogromów i prowokacji, które inscenizowały wówczas bojówki sjonistyczne, w krajach arabskich, według schemaów używanych wcześnniej w państwach satelickich przez NKWD.

Mike Wallace pokazał na programie „60 minutes” kanału telewzyjnego CBS, tragedię społeczności Żydów, którzy po kilkuset letnim pobycie w Damaszku, byli wypędzeni do Izraela, za pomocą pogromów i prowokacji sjonistycznych. Członek bojówki sjonistów w Bagdadzie, Naeim Giladi, jest autorem sprawozdania pod tytułem: „Skandale Ben-Guriona; Jak Haganah i Mossad Eliminowały Żydów.” (Dandelion Books Publication, Tempe Arizona).

Sjoniści użyli siedem bomb i granatów w prowokacjach i pogromach w Bagdadzie od 8go kwietnia, 1950 do 10go czerwca 1951. Miejscowa policja znalazła jedenaście kryjówek broni, amunicji (25,000 naboi), granatów i materiałów wybuchowych, które były przygotowane żeby „stymulować” ucieczkę Żydów z Bagdadu do Izraela. Dziennie ładowano 600-700 osób na samoloty linii izraelskiej Near East Air Transport Company (upozorowanej jako linia europejska) według raportu Naeim’a Giladi (Khalaschi).

Obok wywoływania paniki wśród Żydów w krajach arabskich, za pomocą pojedynczych grantów i sporadycznych eksplozji, sjoniści wydawali odezwy, jak na przykład tekst opublikowany w Bagdadzie: „Do Żydów z plemiemia Sjonu mieszkających w Babilonie:  Drugi raz w historii diaspory mamy okazję wyjechać. Zachęcamy do pośpiechu i wyjazdu. Dziś Żydzi przeżywają nową erę w historii diaspory. Wszyscy Żydzi muszą się rejestrować. Dziś wolno nam uciec od prześladowania w diasporze i jechać do Izraela i opuścić ciemności diaspory. Młodzi Żydzi dajemy wam okazję wyjechać! Izrael jest waszym krajem. Wyjeżdżajcie z Babilonu!”

Dziś Giladi mieszka w Nowym Jorku i wspomina, jak w Iraku jako dziecko, nasiąknął bogatą kulturą arabską. Po krwawym podboju Bagdadu przez Brytyjczyków, wstąpił on do organizacji sjonistycznej i zaczął przemycać Żydów z Iraku przez Iran do Izraela, w którym póżniej, sam jako Żyd arabski, ucierpiał dyskryminację od Żydów europejskich.

Przeciwko dyskryminacji Żydów europejskich, Giladi organizował opór Żydów arabskich, za co był pozbawiony pracy, z powodu jego udziału w walce o sprawiedliwość społeczną w Izraelu, włącznie z ludzkim traktowaniem Arabów palestyńskich. Po masakrze ponad 3,000 Palestyńczyków w Libanie w 1982 roku, pod okupacją izraelską, w obozach uciekinierów Sabra i Szatila, Giladi wyjechał  z Izraela do USA. Wtedy opublikował on historię zmuszania Żydów, w krajach arabskich, przez agentów Haganah i Mossadu, do masowego wyjazdu do Izraela. Książka ta nosi tytuł: „Skandale Ben-Guriona; Jak Haganah i Mossad Eliminowały Żydów.”

Ważne jest żeby Polacy wiedzieli, że Adam Michnik identyfikuje się z rządami Jakuba Bermana, kiedy obwinia Polaków za „pogrom kielecki.” W rzeczywistości był to jeden z kilkunastu pogromów zainscenizowanych przez NKWD, z pomocą sjonistów, w celu wygnania 711,000 Żydów z krajów satelickich w latach 1945-47, kiedy Moskwa wyzyskiwała nacjonalizm żydowski i przygotowywała konflikt na Bliskim Wschodzie.

Według schematów NKWD, sami sjoniści dokonali prowokacji i pogromów w latach 1950-51, żeby zmusić wówczas 547,000 Żydów do wyjazdu do Izraela z krajów arabskich, takich jak Maroko, Algeria, Tunezja, Libja, Egipt, Arabia Saudyjska, Jordania, Syria i Liban oraz innych islamskich krajów jak Iran, Pakistan, Turcja i Etiopia.

Tak więc „pogrom kielecki” był tylko jednym ogniwem, w łańcuchu zbrodni sowieckich i sjonistycznych, mających na celu „stymulowanie” masowego wyjazdu Żydów do Izraela, w czasie tworzenia tego państwa. Izrael spełnia rolę zarzewia konfliku USA z islamem, tak jak to planował Stalin. Pogromy Żydów były narzędziem polityki tak dla Sowietów jak i dla sjonistów. Była to okrutna i bezwzględna „ludzka inżynieria.” „Pogrom kielecki”, 1946, był ogniwem w łańcuchu aktów terroru przez NKWD i sjonistów.

[Żródło]

Na ten sam temat:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia, Polityka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.