Czy „wolność” może być używana do niszczenia demokracji i destabilizacji państwa?

Do wyborów jeszcze dwa miesiące, a kampania już zaczyna wchodzić w „ostrą” fazę. Mają miejsce zadymy, prowokacje, niszczenie wyborczych banerów oraz coraz bardziej ożywiona i agresywna retoryka w mediach społecznościowych. Jednej tylko rzeczy brakuje – poszanowania dla demokracji. Dziś chcę pisać o Koalicji, a zwłaszcza o jej bojówkarzach skupionych w Komitecie Obrony Demokracji oraz ich zapleczu propagandowym m.in. w portalach „Obywatele RP” , „Jestem gorszego sortu” , „Wolne Sądy” , „Wolność, Równość, Demokracja” , „WRD-Suwałki” , w rozmaitych grupach „My obywatele”, w „Wideo KOD” i „Wolne Media” . Jest ich dużo więcej, tak na szczeblu centralnym, jak i lokalnym. KOD uważa się za spadkobiercę KOR-u i wywodzi się z tego samego środowiska. Do tego obozu dołączyła znaczna grupa członków i sympatyków komuny i byłych prl-owskich służb.

W większości państw zachodnich wybory odbywają się pokojowo i merytorycznie. Roznoszone są broszury z programami, rozstawiane są banery, kandydaci odbywają debaty w mediach, a wyborcy obserwują i myślą. Nie ma zaognionych batalii medialnych, nie ma demonstracji, nie ma spięć na uliczach. Ludzie normalnie żyją swoimi codziennymi sprawami.

W dniu wyborów wyborcy idą do urn i pokojowo głosują, według własnych przekonań i własnego sumienia. Po wyborach, wszyscy akceptują ich wynik i życie toczy się dalej. Nie ma konfliktów, nie ma konfrontacji, nie ma ubliżania, nie ma rebelii i zadym, nie ma sabotażu i nawoływania do usunięcia demokratycznie wybranego rządu lub prezydenta. Nie ma ataków na ludzi za ich wiarę, religię, polityczne przekonania, partyjną przynależność, wykonywany zawód, status społeczny, przynależność etniczną, upodobania seksualne i inne różnice. Na tym polega demokracja i kultura cywilizowanych społeczeństw. Wyjątkami są tu ataki lewaków na prezydenta Trumpa w USA oraz przewroty sponsorowane przez zewnętrzna agentury, (np. na Ukrainie, w Syrii, w Wenezueli, itp.), ale to też nie ma nic wspólnego z demokracją.

To co dziś widzę w Polsce to szaleństwo podsycane przez obce agentury i służące im „piąte kolumny”, albo przez fundacje reprezentujące rozmaite zewnętrzne i wewnętrzne grupy interesów. Do tego doczepiają się różne nawiedzone baranki i owieczki, którym nie powiodło się w życiu i dlatego muszą na czymś wyładować swoją frustrację. Za Tuska walczyli z PO, dziś walczą z PiS-em. Tacy ludzie zawsze narzekają. Nie ma to nic wspólnego z demokracją, ani z Polską, ani z jakąkolwiek kulturą.

Niedalej jak wczoraj przejechałem się po mojej „stronie głównej” Facebooka. Znalazłem tam sporo hejtu, podjudzania, kpin i prowokacji. Najostrzejsze (Bytom, Kozienice) były sprowokowane przez grupę działaczy KOD. Ci ludzie od dawna jeżdżą po Polsce i prowokują lokalne zadymy. Mieliśmy to w Suwałkach podczas kampanii wyborczej Anny Marii Anders i podczas tzw. procesu suwalskiego. Widzieliśmy ich na uliczach miast z tzw. literiadą i innymi występami. Widzieliśmy ich chamskie zadymy podczas kampanii wyborczych do samorządów lokalnych i do PE. Widzieliśmy jak organizowali marsze miłosników skrobanek i wspomagali parady gejów. Robili szum w sprawie nowelizacji ustaw o policji, o mediach narodowych, o IPN. Widzimy ich z napisami KONSTYTUCJA, gdy równocześnie popierają całkowitą integrację Polski w Unii Europejskiej i niekonstytucyjną utratę przez Polskę suwerenności. Widzieliśmy ich gdy wspierali antypolską propagandę będącą częścią kampanii o nielegalne roszczenia żydowskie. Słyszymy ich deklaracje, że walczą o demokrację, choć jednocześnie podejmują działania zmierzające do obalenia demokratycznie wybranego rządu. I jeszcze jedno – większość członków tych grup i niemal wszyscy ich przywódcy są członkami jednej mniejszości etnicznej, nie po raz pierwszy podejmującej antypolskie działałania.

Jeden z „bohaterów” procesu suwalskiego założył ogólnopolskie Obserwatorium Wyborcze z siedzibą w Wolnym Mieście Giżycku, choć faktycznie kieruje tą organizacją z Warszawy. Ich działania, pozbawione szerokiego mandatu społecznego, a wspierane przez jakąś organizację pozarządową, poza Warszawą koncentrują się na Śląsku, Ziemiach Zachodnich, Gdańsku i byłych Prusach, aż do Białegostoku i Suwałk – (po drodze do Królewca). Są to ziemie, na których „odzyskaniu” zależy Niemcom. Nic dziwnego, że wspierali akcje nawołujące do zrezygnowania z suwerenności na rzecz Unii, np. zorganizowali w Suwałkach (i w innych miastach Polski) prelekcję Olgierda Łukaszewicza, w czasie, gdy Angela Merkel wzywała państwa europejskie do zrzeczenia się suwerenności na rzecz Unii. Ci sami ludzie organizowali w różnych miastach Polski i zagranicą wystawy oraz promowali wydawnictwa szkalujące rząd polski i dobre imię państwa polskiego. Całe to środowisko cieszy się poparciem michnikowszczyzny i mediów, w których kontrolne akcje należą do korporacji niemieckich. Nie wiem jak to się stało, że pozwolono im tak się rozzuchwalić. Moim zdaniem, najwyższy czas z tym skończyć.

Pytanie – kto tym ludziom o zdecydowanie lewackich i pro-niemieckich poglądach za to płaci? Za co żyją? Przecież takie rozjazdy i sprzęt kosztują. A że jeżdżą w dni powszednie i w weekendy, więc nie mają czasu na pracę. I nie są na emeryturach, bo są na to za młodzi. Nawet ci, którzy pracują nie maja jakichś wysokich stanowisk lub dobrze rozbudowanych biznesów. Myślę, że ABW powinno się tym zainteresować, bo jest możliwe, że są płatnymi agentami zagranicznych fundacji lub służb, a to już byłaby poważna sprawa.

To środowisko znów infiltruje polskie organizacje polityczne i polskie władze. Nie tak dawno aktywnie popierali kampanie obecnych prezydentów Warszawy, Gdańska, Wrocławia i Poznania. Wszędzie tam, gdzie prezydentami miast zostali ich ludzie, mamy antypolskie inicjatywy, o czym sporo pisałem i dokumentowałem wcześniej. W ich grupach aż kipi hejtem do Polaków, Kościoła Katolickiego, polskiej kultury, tradycji i patriotyzmu. Nienawidzą wszystkiego co narodowe. Jeśli tak, to dlaczego nie wyjadą do swojeg własnego państwa, przecież je mają? Dlaczego próbują przechwycić i rozwalić nasze? Dlaczego pozują na Polaków, choć działają na szkodę Polski?


(W powyższym artykule wyrażam moją osobistą opinię.)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kultura, Polityka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.