Od samego początku popierałem Trumpa za jego program i wartości narodowe, których bronił przed gloabalistami i ich najemnikami. Może było mi łatwiej, bo widziałem z bliska skutki wyeksportowania amerykańskiej realnej ekonomii do Chin i innych tanich krajów po to by międzynarodowi inwestorzy mogli zwiększyć swoje zyski. Miliony ludzi straciło pracę, emerytury, oszczędności i domy. To właśnie wtedy skończył się tzw. „American Dream”. W Polsce sytuacja jest podobna i także widać kto z kim trzyma, jakie siły wchodzą w skład różnych ugrupowań politycznych (byłych komuchów, byłych służb, np. WSI Marka Dukaczewskiego oraz orientacji, którą określamy mianem „żydokomuny”, a także oczywistych w swoim działaniu kolaborantów Niemiec, USA, Rosji, itd, itp.)




