Komentarz: Nie należę do żadnej partii, nie jestem finansowany przez żadne polityczne siły, nie jestem niczyim agentem i nie mam planów na polityczną karierę, zatem stać mnie na bezstronność w polskich sporach. Problem, moim zdaniem, polega na tym, że każda strona w tych sporach ma jakieś racje, ale żadna nie pasuje do wizji Polski, o jaką kiedyś walczyła pierwsza „Solidarność”, choć większość się na jej rodowód powołuje i wymachuje jej flagami.
Dobrym efektem tego sporu jest obnażanie się nawzajem przez jego strony – co pozwala zorientować się kto z kim trzyma i kto w co gra. Ale to nas jednocześnie osłabia, to dzieli i skłóca naród, to niszczy siłę państwa na zewnątrz. Dziś wiemy, że znaczną rolę w naszych sporach odgrywają obce agentury i walka klasowa. Być może nasze położenie i nasza ograniczona zamożność nie pozwalają nam na całkowicie suwerenną i niezależną politykę, ale niedawne ataki z zewnątrz, jak i ciągłe próby manipulacji opinii publicznej wewnątrz Polski pokazują, że istnieje potrzeba korygowania zarówno tej opinii, jak i jej twórców. Taką próbą jest ten artykuł. Powtarzam w nim wiele tez, które już poruszałem w przeszłości ale uważam, że jest to konieczne i niezbędne, aby wyborcy wiedzieli jakie mają opcje i na co głosują. Ostateczna decyzja należy jednak do nich samych. Poniżej, komentarz, który zamieściłem pod tym wideem:





