Rozpocznę artykułem w kategorii „Nasze Losy” i rozpocznę od siebie, nie z braku skromności, ale po to aby uczynić pierwszy krok. Tylko razem możemy ten blog zapełnić wspomnieniami, dokumentami i opiniami, które nie powinny być zapomniane. Liczę na Wasze zainteresowanie i Waszą pomoc.
Jak zapewne pamiętacie, ostatnie posiedzenie Komisji Krajowej „S” przed stanem wojennym odbyło się w Stoczni Gdańskiej w dniach 11 i 12 grudnia 1981 roku i zakończyło się około 11 wieczorem. Podczas obrad nagrywałem ważniejsze wypowiedzi działaczy i ekspertów „S” na magnetofonie Grunding, stojąc z nim koło kolumny nagłaśniającej. Po powrocie do regionu, mieliśmy zrobić edycję, po czym ostateczna wersja nagrania miała być rozprowadzona do wszystkich komisji zakładowych i udostępniona załogom przez zakładowe radiowęzły. Po zakończeniu obrad odkryłem, że ostatnia taśma (z ośmiu) nie nagrała się bo skończyła się bateria. Człowiek nagrywający obrady dla Krajówki powiedział mi, że będzie edytował swoje taśmy całą noc i zaprosił mnie do siedziby KK w Gdańsku Wrzeszczu obiecując, że mi skopiuje ostatnią taśmę. Odwiozłem więc Staśka Kowalczyka do Grand Hotelu w Sopocie, gdzie obaj bylimy zakwaterowani w jednym pokoju, a sam wróciem do Wrzeszcza.
Właśnie mija 35 lat od wybuchu strajków sierpniowych, które stały się początkiem Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” i początkiem końca socjalizmu w Polsce. Wydarzenia, które miały miejsce od sierpnia 1980 roku, zmieniły ustrój polityczny i ekonomiczny kraju, zmieniły mapę Europy Wschodniej i odbiły się szerokim echem w świecie.


