Wielokulturowość, uchodźcy i terroryści

multiculturalismKultura jest kręgosłupem narodu. Spaja ona ludzi na zasadzie wspólnej historii i tradycji, wspólnego miejsca na Ziemi, identyfikacji narodowej, poczucia patriotyzmu, wspólnego języka, wspólnego dorobku kulturowego i materialnego, wspólnych wartości moralnych, wspólnej religii i wspólnych aspiracji. Taki naród jest zjednoczony, solidarny i silny, wie czego chce i potrafi się zmobilizować aby to osiągnąć. Dlatego też każdy zaborca w historii Polski rozpoczynał swoją dominację i próbę asymilacji Polaków wprowadzając politykę niszczenia polskiej kultury narodowej.

Multikulturalizm, czyli wielokulturowość, (ang., multiculturalism or cultural diversity), po drugiej wojnie światowej stał się narzędziem proponentów tzw. Nowego Porządku Świata opartego na globalizacji ekonomicznej i dążeniu do jednego rządu światowego. Aby ten nowy porządek osiągnąć, należy zlikwidować podziały narodowe oraz zniszczyć wszelkie podstawy patriotyzmu, świadomości narodowej i solidarności społecznej opartej na tradycjach historycznych i wartościach kulturowych. Zjawisko zacierania świadomości narodowej i niszczenia jedności społeczeństwa ma miejsce w różnych dziedzinach życia i przejawia się w różnych formach. Jedną z nich jest celowe przemieszanie kultur za pomocą globalnej migracji.

Wyjaśnienie różnicy między pojęciami „imigracja” i „emigracja”:

Kiedy wyjeżdżałem z Polski w 1984 roku, byłem emigrantem, ponieważ opuszczałem swój kraj pochodzenia. Kiedy dwa dni później wylądowałem w Kanadzie, stałem się imigrantem, czyli przybyszem do nowego kraju osiedlenia. Tak więc w Polsce jestem emigrantem, a w Kanadzie imigrantem.

Dawniej imigranci (emigranci przybywający do danego kraju z zewnątrz) musieli się asymilować politycznie i kulturalnie. Mieli co prawda zapewnioną wolność religii, ale równocześnie bardzo silnie przestrzegano zasady rozdziału kościoła i polityki. Poza tym, równoczesne istnienie i funkcjonowanie w jednym państwie wielu różnych religii sprzyjało raczej rozbiciu społeczeństwa niż jego zjednoczeniu.

Obecnie wymaganie asymilacji od nowo przybyłych imigrantów jest uznane za politykę niewłaściwą i dyskryminującą. Mniejszości narodowe mają zapewnioną ochronę ich odrębności pod warunkiem, że muszą przestrzegać przepisów prawa obowiązujących w ich nowym kraju osiedlenia. Z pozoru wygląda to bardzo pięknie, bo świadczy o szacunku państwa dla praw wszystkich grup społecznych w społeczeństwie. W istocie jednak rozbija to i całkowicie osłabia społeczeństwo wobec władz i systemu, który te władze reprezentują. Pozwala to władzom na stosowanie polityki „dziel i rządź” oraz, ewentualnie, na lekceważenie społeczeństwa i jego aspiracji. Na przykład, trudno jest sobie wyobrazić takie zjawisko jak polski sierpień 1980 w społeczeństwie wielokulturowym.

Wielokulturowość w państwach zachodnich często wykorzytywana jest do wykorzenienia symboli i zwyczajów podkreślających narodowy charakter państwa i społeczeństwa. Na przykład, pod pozorem nie dyskryminowania przeciwko mniejszościom narodowym, stopniowo likwiduje się hymn narodowy w szkołach oraz barwy narodowe w sporcie. Publiczne przejawy narodowości i zachowania patriotyczne określa się jako negatywne zjawiska graniczące z szowinizmem narodowym i faszyzmem.

Często obserwuje się dodatkowe mechanizmy wzmacniające podziały społeczne i uniemożliwiające pojawienie się solidarności społecznej. Przykładem może być rozpętanie histerii anty-imigracyjnej i stworzenie zewnętrznego zagrożenia dla mniejszości narodowych ze strony radykalnych elementów lokalnego społeczeństwa. To właśnie dzieje się dziś w wielu państwach europejskich, które z jednej strony przyjmują emigrantów blisko-wschodnich, a z drugiej nazywają to „kryzysem”. W kilku przypadkach, przedstawiciele rządów pozwalają na (i nawet zachęcają) społeczne protesty przeciwko tzw. polityce imigracyjnej ich własnych rządów. Taka sytuacja zagrożenia ze strony „wspólnego wroga”, czyli lokalnego społeczeństwa, izoluje mniejszości narodowe, które barykadują się w swoim środowisku i przyjmują postawę obronną. W ten sposób nie tylko utrwalamy odrębne kultury w społeczeństwie, ale dzielimy je na wrogie i nie ufające sobie grupy.

Za powszechną niechęcią społeczeństw europejskich do imigrantów kryją się również inne motywacje. Miejscowa ludność, która przez pokolenia ciężko pracowała na podwyższenie swojego standartu życia, burzy się przeciwko nowo przybyłym z uboższych krajów, bo nie chce dzielić się owocami swojej pracy z przybyszami. Taka nie-chrześcijańska postawa mogłaby być uzasadniona w przypadku migracji ekonomicznej, ale dziś w Europie mamy do czyniania z uchodźcami politycznymi, przynajmniej oficjalnie. Sam będąc od 32 lat uchodźcą politycznym w Kanadzie jestem Kanadyjczykom bardzo wdzięczny za pomoc i szansę, które od nich otrzymałem. Przy tym moje represje w Polsce nie były aż tak poważne jak sytuacja ludzi uchodzących przed prawdziwym zagrożeniem życia. Proszę więc Was o zrozumienie i wyrozumiałość dla dzisiejszych uchodźców.

Oczywiście, w szeregach blisko-wschodnich uchodźców na pewno znajdują się ludzie, którzy migrują z powodów ekonomicznych, a także zakamuflowani terroryści, którzy mogą utworzyć tzw. „komórki terrorystyczne” w Europie. Jest zadaniem rządu aby tych ludzi wyłowić i odesłać z powrotem do krajów, z których przybyli. Tu sytuacja się jednak komplikuje. Co bowiem zrobić z rodziną, która przybywa z powodów ekonomicznych z obszaru objętego wojną, gdzie nie było możliwości znalezienia pracy i utrzymania się przy życiu? I jak odróżnić byłych terrorystów, którzy uciekają do normalnego życia od tych, którzy planują akcje terrorystyczne w Europie?

Inną motywacją dla anty-imigracyjnych postaw może być powszechne poczucie utraty swojego państwa, czyli tradycyjnej, terytorialnej organizacji chroniącej „nasz” naród przed „obcymi” wpływami z zewnątrz. Jest to takie odczucie, jakby nagle jacyś obcy ludzie wprowadzili się do mojego mieszkania. Nic by mnie z nimi nie łączyło, natomiast powstała  by okazja do napięć i konfliktów. Trzeba tu jednak pamiętać, że łagodzenie różnic ekonomicznych i kulturowych służy zachowaniu pokoju, tak w wymiarze społecznym jak i międzynarodowym. Zwiększanie tych różnic grozi wojną i konfliktami społecznymi.

Z perspektywy amerykańskiej, obecny „kryzys uchodźcowy” w Europie ma jeszcze jeden wymiar. Już dawno wielu oberwatorów politycznych oskarżało Stany Zjednoczone o zmuszanie Europy do udziału w sankcjach przeciwko Rosji po to aby osłabić gospodarkę europejską, która konkuruje z gospodarką amerykańską. Nowy kryzys w Europie oraz możliwość rozruchów społecznych i rozpadu Unii Europejskiej działają w tym przypadku jak przysłowiowe dolanie oliwy do ognia.

Na zakończenie, pragnę zwrócić Waszą uwagę na jeszcze jeden aspekt tej sytuacji. Niektóre państwa tzw. „Starej Europy”, np. Niemcy, są zainteresowane sprowadzeniem nowych imigrantów, jako siły roboczej dla własnej ekonomii. Związane jest to ze starzeniem się i przechodzeniem na emerytury tzw. powojennego wyżu demograficznego. Ktoś musi na te emerytury pracować i ktoś musi napędzać gospodarkę. Z drugiej jednak strony, lokalne społeczeństwa i związki zawodowe bronią się przed „tanią” siłą roboczą imigrantów oraz przed związaną z tym konkurencją o dostępne miejsca pracy. Znów, jest rolą rządu, aby tak zaplanować politykę zatrudnienia i stymulować powstawanie miejsc pracy, żeby miejscowe społeczeństwa nie ucierpiały na swojej gościnności. W praktyce jednak wymagało by to ingerencji państwa i regulacji gospodarki narodowej, co byłoby przeciwne życzeniom zagranicznych i rodzimych inwestorów (o tym było wcześniej tutaj) oraz sprzeczne z anty-narodową koncepcją globalizacji.

Osobiście, nie miałbym nic przeciwko jednemu rządowi światowemu i niepodzielnej ziemi zamieszkałej zgodnie przez jej wszystkich mieszkańców. Obserwując jednak ludzi, którzy ten projekt reprezentują i metody, jakimi wprowadzają go dziś w życie, obawiam się, że ich sukces zmienił by naszą planetę w jedną wielką Strefę Gazy. W takim „porządku świata” nie chciałbym żyć ani ja, ani życzyć go moim dzieciom i wnukom.

up4

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s