Proces suwalski, KOD, KOR i PiS. Co robić?

archiwum
Fragment plakatu – ulotki zaprojektowanej przez KOD. (Cały plakat tutaj)

Dla mnie cała sprawa wokół procesu politycznego w Suwałakch jest związana z kwestią przestrzegania praw człowieka i obywatela oraz z sytuacją Marcina Skubiszewskiego i pozostałych oskarżonych, a nie z polityką KOD-u, ani tym bardziej z historią KOR-u. Tymczasem, coraz częściej mam wrażenie, że proces suwalski jest wykorzystywany przez KOD dla własnej reklamy, jako organizacji, oraz do stworzenia sztucznego wrażenia, że w Suwałkach społeczeństwo masowo popiera KOD, ponieważ wiele osób przyjdzie na pikiety aby okazać solidarność z osobami oskarżonymi. To są dwie różne sprawy i nie powinno się ich w taki sposób łączyć, ani mieszać. Również niewłaściwe jest łączenie procesu suwalskiego z reklamowaniem historii i tradycji KOR-u.

KOR doskonale pamiętam z lat 70-tych i 80-tych, kiedy organizacja ta schroniła się pod skrzydła „Solidarności”, a tak naprawdę po to, aby uzyskać wpływ na politykę związku. W latach 1980-81 uczestniczyłem we wszystkich zebraniach KKP, KK, jak również w obu turach I Zjazdu „S” i w wielu tzw. konferencjach programowych. Miałem też kontakt z tym środowiskiem podczas stanu wojennego. Wiem kto był kim, kto jakie siły polityczne reprezentował i jakie były rozbieżności między aspiracjami szeregowych członków „S” (tzw. dołów) a „doradcami” i „ekspertami”, którzy wepchnęli związek na tory polityczne. Po 1989 roku zaowocowało to faktyczną utratą przez Polskę suwerenności i faktycznym statusem kolonii w Unii Europejskiej. Ale to już historia, która nie chciałbym żeby się powtórzyła. Dlatego nie popieram tradycji KOR-owskich., które coraz wyraźniej chce odgrzewać KOD.

Prawda jest taka, że w latach 1980-83, KOR nie był zbyt lubiany w „Solidarności”. Istniał wyraźny konflikt między doradcami z ramienia Episkopatu Polski i doradcami z ramienia KOR-u, a także konflikt między Lechem Wałęsą i działaczami KOR-u próbującymi narzucać „Solidarności” bardziej radykalny polityczny kurs. KOR nie był w tych wysiłkach odosobniony, ale wspólną cechą wszystkich radykalnych działaczy „Solidarności” i wszystkich niemal radykalnych „doradców” i „ekspertów” było to, że należeli do jednej i tej samej mniejszości etnicznej w Polsce. Wiemy jak to się skończyło. Orginalna „Solidarność” została zlikwidowana i później zastąpiona atrapą, przybudówką rządową w stylu CRZZ, a Polskę przepito w Magdalence, uprowadzono przy Okrągłym Stole i sprzedano kapitałowi zagranicznemu.

Prawda jest też taka, że jedną z głównych przyczyn strajków w 1980 roku była pogarszająca się sytuacja rynkowa. Tak jak dziś, strach ekonomiczny też wtedy istniał. W postulatach strajkowych nie było punktów czysto „politycznych”, np. żądania zniesienia komunizmu (a faktycznie socjalizmu) w Polsce. Wałęsa sam wtedy deklarował, iż „walczymy z wypaczeniami systemu, a nie z systemem”. Dopiero tzw. „eksperci” i „doradcy” narzucili „Solidarności” polityczne ambicje i polityczny program.

Od początku swojego istnienia, KOD próbuje się podpierać reputacją oraz tradycją KOR-u i próbuje przedstawiać się jako kontynuator działalności KOR-u. KOD jest kierowany przez to samo środowisko, w którym narodził się i działał KOR. Podczas masowych imprez KOD-u często występują byli działacze KOR-u, aby „uwiarygodnić” KOD. W propagowaniu informacji na temat procesu suwalskiego KOD przyjął motto: „Najpierw KOR, teraz KOD? Suwałki, proces polityczny.” ( Link: https://www.facebook.com/events/184066222018386 )

kod-kor

Zwołana na 24 września demonstracja KOD-u w Warszawie odbyła się pod hasłem „Marsz Jedna Polska, Dość Podziałów”. Demonstracja była zwołana przez Władysława Frasyniuka, Żyda, byłego przewodniczącego ZR Dolny Śląsk NSZZ „Solidarność”, który był jednym z najbardziej radykalnych przywódców „S”.

kod-frasyniuk

Problem polega na tym, że KOD jest jedną z organizacji polaryzujących i dzielących społeczeństwo polskie, nie może więc być siłą jednoczącą naród. Nawoływanie przez KOD „Jedna Polska, Dość podziałów” brzmi zatem bardziej jak dywersja i przeciąganie społeczeństwa na swoją stronę w konflikcie z PiS-em, niż jak autentyczne jednoczenie narodu wokół jego aspiracji i interesów.

Jest jasne, że PO/KOD/Nowoczesna z jednej strony, oraz PiS i Kociół Katolicki z drugiej celowo polaryzują społeczeństwo polskie po to aby je skłócić i łatwiej nim manipulować. Dlaczego to robią? Dlatego, że społeczeństwo solidarne już dawno by tych panów i te panie wygoniło z kraju. Solidarne społeczeństwo miałoby siłę polityczną i nie pozwoliłoby na kupczenie Polską.

Po przegranej PO w ostatnich wyborach, jej miejsce w grze politycznej zajęły KOD i Nowoczesna. Obie te organizacje są kontrolowane przez to samo środowisko.. w obu czołową rolę odgrywają Żydzi. Żydzi również kontrolują PiS.

Poczynając od sierpnia 1980 roku, poprzez 16 miesięcy pierwszej „Solidarności”, poprzez stan wojenny, poprzez tzw. Okrągły Stół i poprzez rządy RP po 1989 roku, Żydzi w Polsce kontrowali najpierw politykę „Solidarności” a potem politykę zarówno państwa jak i opozycji. Taka sytuacja istnieje do dziś. W demokratycznym państwie nie jest to ani sytuacją zdrową, ani normalną, aby jedna mniejszość etniczna zmonopolizowała politykę do takiego stopnia.

Na przykład w Izraelu, członkowie mniejszości etnicznych mogą kandydować do Knessetu, ale tylko przedstawiciele większości, czyli Żydzi, mogą sprawować kierownicze funkcje w państwie. Wygląda mi na to, że w Polsce sytuacja jest dokładnie odwrotna. Dlaczego?

Podczas stanu wojennego byłem w kontakcie z wysoce zorganizowanym środowiskiem młodzieży żydowskiej skupionej wokół Uniwersytetu Gdańskiego. (W tym środowisku działał także Jarosław Zieliński.) Między innymi, działał tam Roman Rojek, który później założył Spółdzielnię Świetlik, a dziś jest jednym z najbogatszych ludzi w Polsce. Przez Rojka pracę w Świetliku znalazł Donald Tusk, który uprzednio sprzedawał drożdżówki w tunelu dworca gdańskiego. W tamtym okresie było to jedno środowisko, nie istniały jeszcze podziały. Dopiero po 1989 roku rozszczepiło się ono na różne partie i ugrupowania polityczne, aby mieć lepszą kontrolę nad Polską i ciągłość władzy bez względu na wyniki wyborów. Także dlatego aby móc skutecznie skłócać naród.

We wczesnych latach 1960-tych, osobiście znałem dziadka Donalda Tuska, Józefa. Był lutnikiem w Sopocie, jego pracownia była na mojej ulicy. Jako chłopak, często tam zachodziłem. Pamiętam rozmowy. Józef Tusk nie ukrywał swojego żydowskiego pochodzenia, był z niego dumny i otwarcie o tym mówił. Donald Tusk się kamufluje. Takich przykładów jest wiele. Ludzie nie zdają sobie z tego sprawy. Dlatego trzeba o tym otwarcie mówić.

Jednocześnie chcę podkreślić, że polityka PiS-u jest również niedopuszczalna. Reprezentuje ona awanturnicze cele USA, a nie interes i bezpieczeństwo Polski. Wybór między PiS-em i koalicją PO/KOD/Nowoczesna jest więc z góry skazany na przegranie Polski. PiS głośno nawołuje do „wyzwolenia” Polski spod buta Unii Europejskiej, ale robi to tylko po to, żeby wepchnąć Polskę pod but amerykański.

W Polsce mamy obecnie walkę między dwoma agenturami – agenturą pro-europejską (PO, KOD, Nowoczesna plus post-komunistyczne niedobitki z okresu PRL-u) i agenturą pro-amerykańską (PiS i KK). Obie te agentury są zdominowane przez członków jednej mniejszości etnicznej niekoniecznie i nie zawsze lojanej wobec Polski i Polaków. To jest walka o kontrolę nad Polską i, z pozycji USA, nad Europą. Post-Korowska frakcja pro-europejska dąży do utrzymania Polski na pozycji kolonii Berlina i Brukseli, natomiast frakcja PiS-owska chce zamienić Polskę w poligon USA służący do konfrontacji z Rosją. Konflikt między USA i Europą istnieje od dawna, ale otworzył się publicznie dopiero po zmuszeniu Europy przez USA do sankcji przeciwko Rosji. Wielu komentatorów i wiele europejskich korporacji uważało te sankcje za celową próbę spowolnienia gospodarki europejskiej przez USA.

Z oczywistych powodów nie mówi się o tym w Polsce otwarcie. Jednak naród powinien o tym wiedzieć i powinien popierać tylko te inicjatywy, które autentycznie leżą w jego interesie.

Zatem co robić 23 listopada w Suwałkach? Moim zdaniem, należy masowo poprzeć osoby represjonowane przez obecny rząd z powodów politycznych, ale w taki sposób aby nie było to równoznaczne z popieraniem KOD-u jako organizacji, a tym bardziej z popieraniem tradycji KOR-owskich. Taką możliwość stwarza pikietowanie przed budynkiem Sądu Rejonowego w Suwałkach. Jako gospodarze, Suwalczanie powinni okazać tu własną inicjatywę. Kto chce, niech demonstruje z KOD-em, a pozostali, niech demonstrują przed sądem. Ważne jest aby 23 listopada nikt nie pozostał w domu.

Related:

up4

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólne, Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s