Proces suwalski – wyrok w drugiej apelacji 26.10.2017

Wideo: Adam Wiśniewski

W przypadku dwóch obwinionych, Sąd Okręgowy w Suwałkach utrzymał w mocy wyrok uniewinniający. Sąd uchylił wyrok uniewinniający w przypadku trzech pozostałych obwinionych i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia przez Sąd Rejonowy w Suwałkach.

W uzasadnieniu wyroku, sędzia okręgowy Ryszard Filipow m. in. oświadczył, że sąd rejonowy nie stwierdził jednoznacznie, iż otwarcie wystawy było, w części, elementem kampanii wyborczej. Zamiast tego, Sąd Rejonowy, (chcąc uniknąć upolitycznienia sprawy), użył określeń takich jak: wypowiedzi Anders i Błaszczaka „nosiły znamiona kampanii wyborczej”, „mogły przerodzić się w wiec wyborczy”, lub „mogły być obiektywnie odebrane jako wiec wyborczy”, itp. A to, zdaniem sędziego Filipowa, nie wystarczy, aby usprawiedliwić protest obwinionych i uzasadnić wyrok uniewinniający.

Powstaje w tym momencie pytanie: – Czy sędzia okręgowy Ryszard Filipow miał obowiązek zapoznać się z materiałem dowodowym i sam ocenić, czy słowa, które podczas otwarcia wystawy o armii gen. Andersa padły z ust A. M. Anders i Mariusza Błaszczaka były agitacją wyborczą, czy nie? Materiał dowodowy – (nagrania wideo) – wyraźnie wskazuje na to, że tak było. Nie może tu być żadnych wątpliwości co do interpretacji. Podczas otwarcia tej wystawy padły, de facto, słowa, które w oczywisty sposób były agitacją wyborczą. Czy sędzia Filipow tego nie widział, albo świadomie tego wątku unikał? A może przysnął na chwilę, gdy zapoznawał się z materiałem dowodowym?

Istnieje także inna możliwość. Być może Sąd Okręgowy zmusza w ten sposób Sąd Rejonowy, aby ten jednoznacznie stwierdził, że otwarcie wystawy o armii gen. Andersa było faktycznie wykorzystane do prowadzenia agitacji wyborczej. Dopiero wtedy będzie można uniewinnić obwinionych, którzy przeciwko temu protestowali. Trzeba też będzie prawnie się do tego faktu ustosunkować, to znaczy ukarać tych, którzy złamali Kodeks Wyborczy. Może o to właśnie chodzi w całym tym ping-pongu między Sądem Okręgowym i Sądem Rejonowym. Może Sąd Okręgowy boi się sam uniewinnić obwinionych i odwrócić miecz sprawiedliwości w stronę polityków – i dlatego już drugi raz odsyła tą sprawę do Sądu Rejonowego. A Sąd Rejonowy też boi się uderzyć polityków i uniewinnia obwinionych na podstawie znamion, a nie faktów. To dopiero heca ! Czy przeceniam inteligencję i strategiczne zdolności sędziego Sowula i sędziego Filipowa? Nie wiem. Ale wiem, że w Polsce wszystko jest możliwe.

Wniosek narzuca się sam. Sąd Rejonowy nie ma teraz innego wyjścia niż:

  • albo skazać obwinionych za to, że w swoim przekonaniu i w zaistniałych okolicznościach wystąpili w obronie prawa;
  • albo jasno i jednoznacznie  stwierdzić, że winni byli politycy.

Po tym, dla obrony pozostanie już tylko odwołanie do odpowiedniego sądu / trybunału Unii Europejskiej.

Na marginesie, jeszcze takie pytanie: – Czy osoby dziś uniewinnione otrzymają rekompensatę za niesłuszne oskarżenie, stracony czas, poniesione koszty i stargane nerwy? I czy oskarżyciel publiczny będzie za to ukarany?

Na ten sam temat:

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s